#1 Zdobienie krawędzi książek – nie tylko z malowania introligator żył

Na pewno zdarzyło Ci się kupić książkę ze względu na okładkę. Jest to mały grzeszek każdego miłośnika literatury. Obecnie jednak bardziej stosowne jest pytanie, czy kupiłeś(-aś) książkę po samej jej krawędzi? Jeszcze kilka lat temu w odpowiedzi mogłabym dostać zdziwione spojrzenie, ale obecnie malowane krawędzie stały się cenniejsze niż przepiękna okładka. Co ciekawe sam zwyczaj zdobienia książek nie jest tak nowy, jak mogłoby się wydawać.

XVIII-wieczny rękopis Krzysztofa Różyckiego, mówiący o przygotowaniu brzegu książki i jego złoceniu, jest najstarszym polskim opisem tej praktyki. Zabieg ten nie tylko miał na celu podniesienie walorów estetycznych książki, ale również zabezpieczał ją przed żółknięciem papieru i wczepiającym się w kartki kurzem. W angielskich oprawach bibliofilskich popularną praktyką było zdobienie tylko górnej krawędzi. Natomiast w średniowieczu często wypisywano na krawędziach książek ich tytuły, co stanowiło jednocześnie nośnik informacji o danej pozycji. Pamiętacie jeszcze książki telefoniczne? Na ich brzegach często można było znaleźć różnego rodzaju stemplowane reklamowe napisy. Techniki zdobienia książek rozwijane były od tysiącleci, zanim przybrały obecną formę.


Techniki zdobienia – nie tylko z malowania introligator żył


Jedną z najprostszych, a zarazem efektownie wyglądających, metod jest barwienie krawędzi i ich nawoskowanie. Technika ta służy głównie do zabezpieczenia książki przed niechcianymi procesami starzenia czy wcześniej wspomnianym kurzem. Dawniej krawędzie barwiono głównie na kolor ceglasty i żółty (sporadycznie niebieski). Co ciekawe, barwienie galanterii miało cel informacyjny, dlatego też zeszyty w linie były barwione na kolor ciemnoniebieski, w kratkę na kolor czerwony, a bez linii na kolor zielony. Możemy również znaleźć stare książki barwione rozdrobnionym grafitem, nadającym srebrzysty połysk. Obecnie najczęściej stosuje się farby wodne lub akrylowe. Najprostszą formą lakierowania krawędzi jest użycie szelaku (odmiana żywicy naturalnej), który nie tylko skutecznie zabezpiecza, ale nadaje charakterystyczny połysk i uszlachetnia barwę.

barwiona kawędź książki
Barwiona na czerwono krawędź książki Fot:www.totem.com.pl

Zobacz również: Plebiscyt Książka Roku 2023 – znamy zwycięzców!

O ile barwienie książek jest dosyć proste, to do malowania krawędzi trzeba było mieć prawdziwy talent lub – jak obecnie – odpowiednią maszynę. Dawniej, aby książkę przyozdobić malunkiem pejzażu czy też sceną wojenną, zatrudniano malarza miniaturzystę. Na początku stosowano farby pochodzenia organicznego i mineralnego, które zastąpione zostały akwarelami (obecnie preferowane są farby akrylowe). Tak przyozdobioną krawędź polerowano nawoskowaną tkaniną, co chroniło przed ścieraniem się malunku oraz nadawało mu połysku. Kiedyś malunek na krawędzi częściej stanowił uzupełnienie złotego brzegu. Przepiękną, moim zdaniem, formą malowania krawędzi książek jest fore-edge painting. W tym przypadku rysunku nie umieszcza się na samych jej krawędziach, a na płaszczyźnie powstałej po rozsunięciu kart pod wybranym kątem. W XIX w. malunki ukrywano pod złoconymi brzegami, co dodatkowo nadawało im waloru iluzjonistycznego. Mistrzowie są w stanie umieścić na jednym boku nawet 3 ilustracje!

Wróćmy do wcześniej wspomnianego złocenia krawędzi. Jest to najtrudniejsza, a zarazem najtrwalsza i najbardziej ceniona, technika zdobienia książek. Proces złocenia nie tylko jest czasochłonny i wymagający ogromnego skupienia podczas pracy, ale jest również bardzo skomplikowany. Każdy najmniejszy błąd niszczy pracę, dlatego od wykonawcy oczekuje się wręcz chirurgicznej precyzji. Oprócz noszenia białych rękawiczek, podczas pracy wymagana jest nieziemska dokładność i precyzja. Mikroskopijna wielkość płatków złota sprawia, że najmniejszy podmuch wiatru może je powyginać. Najmniejsza ilość tłuszczu (np. przenoszona na dłoniach) zmienia właściwości złota, przez co płatki mogą się nie przykleić do krawędzi. Efekt prawidłowo wykonanego złocenia jest nieziemski, ale również kosztowy. Dlatego zaczęto szukać technik zastępczych, które pozwoliłyby imitować złoto (np. naprasowywanie złotej folii czy używanie pozłacanych metali – szlagmetal), czy też za często stosować inne, tańsze metale. Metalizowaniem krawędzi nazywa się użycie do zdobienia innych metali kutych, tj. srebra, aluminium czy platyny (sporadycznie).

złocona książka
Złocenie książki jest najtrudniejszą i najbardziej kosztowną techniką zdobienia krawędzi książek / Fot.: Jana Pullman

Zobacz również: Poznańskie Targi Książki 2024 – relacja z wydarzenia


Z czego jeszcze introligator żył? Kontynuuj czytanie artykułu na następnej stronie!


Strony: 1 2

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze