Bad Boys 4 z nowym zdjęciem i świeżym spojrzeniem

Bad Boys: Ride or Die na ekranach w Polsce zawita już 7 czerwca. Jeśli jednak jesteście ciekawi, czym zaskoczy was kolejna część serii, Will Smith i Martin Lawrence chętnie uchylą przed wami rąbka tajemnicy. 

Odtwórcy głównych ról kilkukrotnie już wypowiadali się na temat nadchodzącego filmu, Bad Boys 4. Aktorzy wychwalali go za to, że poza spektakularnymi wybuchami, oferuje również wartościowy ładunek emocjonalny. Will Smith podkreślał w swoich wypowiedziach, że sercem tej produkcji jest przede wszystkim przyjaźń. Miłość. Relacja, o której każdy z nas marzy: w której zawsze możemy polegać na tej drugiej osobie. Bo pójdzie ona za nami w ogień. Najnowsze zdjęcie z planu bardzo dobrze to podkreśla.

Zobacz również: Kaskader – recenzja filmu. Kciuk w górę

Bad Boys: Ride or die
Fot. materiały promocyjne

Smith, który gra jedną z głównych postaci, podkreśla jednak, że po tak wielu latach ta przyjaźń między jego bohaterem, Mikiem, a odgrywanym przez Martina Lawrenca, Marcusem, musi ulec zmianie. Ich trzydziestoletnia znajomość jest wystawiona na zagrożenia. To według Smitha kluczowy element tej serii. Ta część według aktora jest o tym, jak los wpływa na budowanie i utrzymanie się przyjaźni, i jaką rolę odgrywa w budowaniu życia. Obaj aktorzy podkreślają, że ten film nie jest tylko ponownie odgrzewaną fabułą, ale czymś zupełnie nowym.

Ten film musiał sobie zasłużyć na to, by być dziś wyprodukowanym. Nienawidzę sequeli, które jadą na sukcesie i popularności poprzednich produkcji. W Ride or Die podejmujemy brawurowe decyzje kreatywne. Chcieliśmy przesunąć granicę w kwestii tego, ile doświadczenia życiowego i specyfiki wieku, w którym oboje jesteśmy, można przemycić do tego widowiska. W tym filmie odważnie poszerzamy definicję letniego kina akcji. Jest w nim aspekt spirytualistyczny, który z pewnością wyda się widzom ciekawą ewolucją postaci Marcusa.

Lawrence popiera słowa Willa Smitha:

[Twórcom filmu] udało się znaleźć coś ciekawego i odmiennego od tego, co do tej pory mogliście zobaczyć w tych filmach. W czwórce zobaczycie coś zupełnie innego.

Obaj aktorzy wyrazili ekscytację tym, że w końcu udało im się wrócić na plan i dokończyć film po długich miesiącach strajku aktorów i scenarzystów. Lawrence podkreślił też, że będzie wracał do tej serii tak długo, jak będzie to robił jego brat, Will Smith.


Źródło grafiki głównej: materiały promocyjne

Monika Wójtowicz

Fanka klasycznego kina grozy, musicali i dramatów psychologicznych. Uwielbia superbohaterów, Doktora Who i fikcyjnych seryjnych morderców. W wolnych chwilach zaczytuje się we wszystkim, co wpadnie jej w ręce, tańczy Pole Dance, gra na gitarze i spaceruje z ukochanym psiakiem.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze