Skrzywdzona – recenzja książki. W objęciu tajemniczości

Scarlett Garner nie pamięta nic sprzed swoich czwartych urodzin. Gdy tylko próbuje wydobyć z pamięci jakieś wspomnienia, ból głowy staje się nie do zniesienia. Powoli więc godzi się z tym, że jakaś jej część przepadła na dobre. 15 maja 2024 roku miało miejsce wznowienie kolejnej książki Natashy Preston – Skrzywdzona.

Zapraszam do przeczytania recenzji Uwikłanej Natashy Preston

Scarlett Garner jest przeciętną licealistką, której największym problemem jest amnezja. Po wielu próbach przypomnienia sobie czegokolwiek jako dziecko, akceptuje utratę pamięci i porzuca pomysł na długie lata. Wszystko zmienia się, gdy w jej szkole pojawia się nowy uczeń – Noah, który wykazuje zainteresowanie jej problemem i próbuje przekonać ją do ponownych prób przypomnienia sobie czegokolwiek z dzieciństwa. Początkowe starania nie przynoszą rezultatu, a pierwsze wspomnienia pojawiają się dopiero po ledwo przeżytym przez Scarlett wypadku samochodowym. Od tego momentu przeszłość zaczyna dziewczynę zalewać i przerażać. We wszystkim pomaga jej Noah, którego intencje stają się coraz bardziej niejasne.


Każdy kryje tajemnice


Natasha Preston kolejny raz nie zawodzi w swojej twórczości. Mimo, iż moim zdaniem jest to ciut gorsza pozycja w porównaniu z Uwikłaną, to w dalszym ciągu jest to jedna z tych książek, od której nie mogłam się oderwać. Napięcie jest budowane stopniowo, a sekrety bohaterów stopniowo odkrywane, co jest charakterystyczne dla powieści Natashy Preston. Książka napisana jest lekkim językiem, co sprawiło, że pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia. Choć w przeciwieństwie do Uwikłanej, zakończenia domyśliłam się w połowie książki, tak i tak nie zepsuło mi to zabawy. Powieść ma tyle zwrotów akcji, że mimo podejrzeń co do finału, cudownym było obserwowanie drogi bohaterów do kulminacyjnego momentu.

Zobacz również: W czasie suszy płynie krew – recenzja książki. Apokaliptyczny kryminał

Skrzywdzona to powieść tak głęboka, że pomimo jasnego jej tematu, pomiędzy wersami czytelnik może znaleźć pytania, na których odpowiedzi nie są łatwe. Zmusza ona do przemyśleń na tematy ciężkie, dlatego tak bardzo jestem nią zafascynowana. Wywołała u mnie ogrom emocji od płaczu po śmiech, co dodatkowo sprawiło, że była dla mnie wyjątkową lekturą.

Książka należy do gatunku literatury młodzieżowej. Przy jednej, jak i przy drugiej książce miałam jednak co do tego pewne obiekcje. Oprócz wieku bohaterów i kilku lżejszych wątków, nie znalazłam wiele, co pozwoliłoby mi polecić książkę młodszym odbiorcom. Znajdziemy tu wiele krwawych scen, momentami wyjętych z książek Kinga. Już sama historia jest dosyć trudna, a dodając do tego elementy lekkiej erotyki i prób morderstwa, sprawia, że niekoniecznie widzę tę książkę czytającą przez młodą osobę.

Kolejny raz urzekło mnie również zakończenie książki. Natasha Preston zostawia nas z kilkoma pytaniami bez odpowiedzi i urywa powieść w najmniej oczekiwanym momencie. Można się zastanawiać, czy jest to zabieg, który poniekąd zmusza czytelnika do samodzielnego snucia dalszej historii bohaterów, czy zostawia sobie otwartą furtkę na kontynuacje. Jestem w trakcie czytania kolejnych książek Natashy Preston, więc zapewne znajdziecie w najbliższym czasie u nas analizę tego tematu co do całej twórczości autorki.


Nikt nie jest niewinny


Bohaterów od samego początku okrywa aura tajemniczości. Nie znajdziemy tu ani jednej osoby, która nie skrywałaby jakiegoś sekretu. Akcje obserwujemy naprzemiennie oczami Scarlett i Noaha. Z każdą kolejną przeczytaną stroną dowiadujemy się o nich czegoś nowego i odkrywamy tajemnice ich mrocznej przeszłości. Spotykamy tu również niezmiernie interesujący zabieg literacki, kiedy jeden z bohaterów jest świadomy wielu problemów, o których drugi nie ma pojęcia. Dodaje to szczyptę pikanterii i wierzcie mi, że z niecierpliwością czekałam na konfrontację.

Zobacz również: Wieczność – recenzja książki. Poza pojmowaniem ludzkiego umysłu

Relacje między bohaterami są zawiłe. Niedopowiedzenia i tajemnice często prowadzą do kłótni oraz nieprzemyślanych decyzji. Pierwszoosobowa narracja sprawia, że na własnej skórze doświadczamy bólu i zmartwień bohaterów. Na przykładzie innych książek autorki, zauważyłam również, że jest ona fanką szybkiego nawiązywania relacji romantycznych między bohaterami. Już po pierwszym spotkaniu ufają sobie bezgranicznie lub zakochują się od pierwszego wejrzenia. Niestety w Skrzywdzonej nie pasowało mi to do owianej tajemniczością i powoli rozgrywającej się historii. W opowieści przeczytamy, dlaczego tak jest, ale zaufanie osobie nowo poznanej jakoś mi tutaj nie pasowało.


Podsumowanie


Czy polecam książkę? Tak, zdecydowanie! Nie polecam jej czytać jedynie, jeśli jesteś w młodym wieku. Książka wywiera wiele emocji, często smutek, złość czy lęk, co może nie być pożądane w takim wieku. Jeśli jesteś czytelnikiem uwielbiającym mroczne klimaty i tajemnice z pewnością znajdziesz u Natashy Preston coś dla siebie. Skrzywdzoną przeczytałam w jeden wieczór, a następnego dnia sięgnęłam po następną książkę autorki, także nieprędko uwolnię się z jej sideł twórczości.


"Skrzywdzona" Natasha Preston
„Skrzywdzona” Natasha Preston / Fot. materiały promocyjne

Autor: Natasha Preston
Tłumaczenie: Karolina Pawlik
Okładka: Norbert Młyńczak
Wydawca: Wydawnictwo Feeria
Premiera: 15 maja 2024 r.
Oprawa: miękka
Stron: 351
Cena katalogowa: 44,90 zł

Powyższa recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Feeria
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Feeria)

Plusy

  • Tematyka
  • Zwroty akcji
  • Napięcie

Ocena

7 / 10

Minusy

  • Przypisany gatunek literacki
  • Szybkie nawiązywanie relacji romantycznych
Paulina Rudnicka-Kępa

Czyta wszędzie i w każdej wolnej chwili. Fanka fantasy, historii obyczajowych i mocnych horrorów. W przerwach pomiędzy książkami podróżuje, ogląda filmy/seriale oraz układa LEGO. W sieci znana jako _booka.gram_

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze