Szepty ciemności – recenzja książki. Świat pozbawiony nadziei

Komiksowa okładka w mrocznym w klimacie Noir z miejsca przykuwa uwagę, a opis nie daje nadziei na lekką fantastykę. Pytanie tylko: czy kolejny tegoroczny debiut ma do zaoferowania coś więcej niż ładną grafikę?

Warszawa, lata 20.

Świat skurczył się do enklaw stłoczonych w zasięgu życiodajnego światła. Zwykła, dobrze znana ciemność stała się Ciemnością – nieznaną siłą spychającą ludzi w otchłań obłędu i sprowadzającą nieuchronną śmierć na każdego, kto wyjdzie poza obszar światła. Tuż obok śmiercionośnego niebezpieczeństwa nadal tętni życie. Niezmiennie pieniądze przechodzą z rąk do rąk, w knajpach strumieniami leje się zakazany koniak a w luksusowych burdelach czekają zupełnie inne przyjemności.

W tym świecie żyje Jerzy, weteran trzech wojen, były żołnierz i prywatny detektyw z konieczności. Poszukiwania zaginionej dziedziczki znakomitego rodu od początku wydawały się śliską sprawą. I najchętniej odmówiłby przyjęcia tego zlecenia, gdyby nie absurdalne wręcz wynagrodzenie. „Strzeżcie się Greków, nawet gdy przynoszą dary” . Jerzy powinien był o tym pamiętać.  

Zobacz również: Skrzywdzona – recenzja książki. W objęciu tajemniczości

Narracja w książce jest trzecioosobowa, ale świat i jego historię poznajemy tylko z perspektywy głównego bohatera. Zmęczony Wielką Wojną, wojną z Bolszewikami i wojną z Ciemnością Jerzy miał nadzieję odetchnąć w sektorze prywatnym, ale okrutna rzeczywistość miała inne plany. W najmniej odpowiednim momencie przyszedł czas na spłatę dawnych długów.

Fabuła momentalnie wciąga. Akcja rozgrywa się bardzo szybko i nawet na moment nie zwalnia. Główny bohater nie ma więc chwili wytchnienia. Zostaje wciągnięty w śledztwo (a nawet dwa) dotyczące spraw znacznie większych od niego i coraz bardziej zatraca się w Ciemności. Czy jest jakaś nadzieja dla niego i dla świata, w którym żyje?

Zobacz również: Uwikłana – recenzja książki. Komu zaufać?

Klimatem powieść z początku przywodzi na myśl uniwersum Lovecrafta. Czytelnik niemal czeka na opis wynurzających się z mroku macek. Świat przedstawiony jest mroczny i niepokojący. Im więcej się o nim dowiadujemy, tym bardziej wydaje się stracony. Powojenna rzeczywistość już sama w sobie nie należy do przyjemnych, a co dopiero z dodatkiem Ciemności próbującej pożreć ludzkie umysły.

Intrygi, kłamstwa i manipulacje są tu na porządku dziennym, a książka obfituje w fantastycznie wykreowane, bogate postacie oraz genialne dialogi. Historia gna w tym wszystkim do przodu, niejednokrotnie doprowadzając naszego bohatera na skraj wyczerpania zarówno fizycznego, jak i psychicznego.

Zobacz również: Łukasz Haciuk – wywiad z autorem Wieczności

Czytelnik powinien przygotować się też na dużą dawkę wojskowego żargonu, co nie powinno dziwić, zważywszy na poprzedni zawód naszego detektywa. By rozwikłać sprawy, które zobowiązał się zbadać, Jerzy będzie musiał uruchomić stare kontakty. Podczas wielu spotkań z dawnymi przyjaciółmi przekonamy się, że alkohol i wielodaniowe, mniej lub bardziej wykwintne posiłki, są nieodzownymi towarzyszami poważnych rozmów i spotkań po latach.

Najsłabszym elementem książki jest podejście głównego bohatera do kobiet. Nawet pamiętając fakt, że akcja dzieje się w innych czasach, a historii naprawdę nie brakowało barwnych i silnych kobiecych postaci, nadal odnosi się wrażenie, że Jerzy pod przykrywką kwiecistych zwrotów zwraca się do nich przedmiotowo i z lekceważeniem. Wydaje się, że tylko z jedną z nich potrafił przeprowadzić normalny dialog, niestety chyba jedynie dlatego, że zapomniał, jakiej płci jest jego rozmówczyni i widział w niej jedynie żołnierza.

Zobacz również: Manhunt — recenzja serialu. Ameryka w odcieniach szarości

Trudno też czasem uwierzyć w nieskazitelną wręcz moralność Jerzego. Niby bohater powtarza, że przecież nie jest święty, ale jego wyrzuty sumienia i rozważania trochę temu przeczą. Momentami wydaje się naiwnym wręcz idealistą. Byłam więcej niż rozczarowana miłosierdziem, jakie okazywał wobec ludzi, którzy próbowali go wcześniej zabić i naprawdę nie mieli nic dobrego na swoje usprawiedliwienie. Może poczucie sprawiedliwości Jerzego, jego niezachwiana pewność w to, co jest dobre, a co złe oraz bohaterskość momentami iście wyjęta z bajek o dzielnych rycerzach, miało stanowić kontrast dla wszystkich tych okropieństw i plugawości, które odkrył w czasie swojego śledztwa? Bo tylko to nadaje temu większej głębi zamiast spłycać charakter postaci.

Pomijając te dwa drobne niuanse, naprawdę trudno oderwać się od lektury Szeptów Ciemności. To jest jedna z tych książek, które bardzo chcesz już przeczytać w całości, a jednocześnie nie chcesz skończyć czytać. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom.


Szepty Ciemności

Autor: Andrzej Pupin
Okładka oraz ilustracje: Szymon Wójciak
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 19 kwietnia 2024r.
Oprawa: broszurowa
Stron: 414


Grafika główna: Fabryka Słów

Plusy

  • Świat przedstawiony
  • Postacie
  • Wątki detektywistyczne

Ocena

8 / 10

Minusy

  • Interakcje z kobietami
Angelika Mańczuk

Zakochana w fantastyce tak bardzo, że zaczęła tworzyć własną. Uwielbia książki, komiksy, dobrze zrobione animacje i gry komputerowe z wciągająca fabułą, chociaż kompletnie nie umie w nie grać. Uzależniona od kawy i dobrej muzyki. Nadal czeka na list z Hogwartu.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze