Psy z Essex – recenzja książki. Flaki z olejem

Dan Jones to historyk, prezenter telewizyjny i pisarz. Człowiek, zdaje się, wielu talentów. Najbardziej znany na polskim podwórku z Krzyżowców i Świtu królestw. Jasnej historii wieków ciemnych. W 2024 wyszedł ze swej popularnonaukowej strefy komfortu i opublikował Psy z Essex, które stały się również zapowiedzią trylogii o srogich czasach wieków średnich.

Lato 1346 roku. Do wybrzeża Normandii przybija łódź z dziesięcioma najemnikami. Ilu z nich wróci do domu?

Mówią o nich Psy z Essex, bo wszyscy mają kły i zabijają na zlecenie. Teraz czeka ich polowanie na Francuzów. Edward III, król Anglii, w rozpoczynającej się właśnie wojnie liczy na francuską koronę, Psy – na złoto za czterdzieści dni służby.

Ich dowódca Loveday przysiągł, że jego ludzie będą się cieszyć zapłatą na ojczystej ziemi, ale na drodze do Crécy nietrudno o błąd, a rozgrzany upałem piach tylko czeka, aż zbryzga go świeża krew.

– opis wydawcy

Rozpoczynając, muszę zagrać w otwarte karty: nie jestem i nigdy nie byłam fanką powieści historycznych. Chciałam jednak spróbować wyjść poza własną strefę komfortu. A nóż zmienię zdanie, zwłaszcza że książka przyciąga oprawą graficzną, a w tym twardą okładką i kolorystyką nawiązującą do hrabstwa Essex. A moje serce ciągnie w stronę zimniejszych krajów. Tak właśnie sięgnęłam po Psy z Essex.

Zobacz również: Dni w historii ciszy – recenzja książki. Ciężar przeszłościksiążka Dana Jonesa

Ta niechęć do powieści historycznych pojawiła się u mnie chyba przy próbie przebrnięcia przez osławioną i ogwiazdkowaną lekturę – Krzyżaków. Akcja? Rozpoczyna się bardzo powoli, a bohaterowie ciągle dokądś zmierzali, a i tutaj w Psach z Essex widzę to podobieństwo. Porównuję Dana Jonesa do noblisty, więc chyba nie jest tak źle, prawda?

Nadmienię, że za prozą Henryka Sienkiewicza specjalnie nie przepadałam. W Quo Vadis jest pewna binarność dobra i zła w kontekście religijnym, co ówcześnie mogło działać, ale obecnie może doprowadzić do zakorzenienia się pewnej nietolerancji. Jedno jednak trzeba mariofilowi przyznać, a mianowicie, że nikt nie działał na zmysły i nie budził uczuć jak on – wystarczy przeczytać opis katowania Azji.

Zobacz również: Szepty ciemności – recenzja książki. Świat pozbawiony nadziei

Psy z Essex

Poruszanie czytelnika to coś, czego Dan Jones jeszcze się nie nauczył. Sceny walki nudzą i wydają się bardzo odległe. Nie sposób wczuć się w świat przedstawiony w powieści. Uważam, że pomocne stałoby się przedstawienie akcji z punktu widzenia narratora pierwszoosobowego i głębsze wejście w odczuwane przez bohaterów emocje.

– Na pieprzony święty piszczel Chrystusa – rzucił Murawka. – Zostały jeszcze trzydzieści cztery dni. Czy w końcu zacznie się coś dziać?

Chciałabym wierzyć, że przemawia przeze mnie uprzedzenie do przepastnych tomiszczy, w których akcja nie toczy się, ale bardziej kapie jak woda z niedokręconego kranu. Nie dają mi jednak spokoju fragmenty, wskazujące na znudzenie bohaterów, naprawdę trudno mi powstrzymać uczucie niesmaku. Na książkę składają się 3 części, z których każda liczy sobie 9 rozdziałów. Czy jest to jakieś odniesienie do kręgów piekła Dantego? Raczej nie podejrzewam pisarza o takie rozmyślne odniesienia intertekstualne. Kolejno są one zatytułowane: WodaOgieńKrew.

Zobacz również: Skrzywdzona – recenzja książki. W objęciu tajemniczości

Wydaje się, że w tej trójdzielnej budowie powieści jest jakaś metoda. W pierwszej części nie dzieje się prawie nic poza buntowniczym atakiem ze strony dziewczyny z Volagnes, która rzuca dachówkę wprost na głowę byłego księdza i członka tytułowych Psów – nazywanego czule Ojczulkiem. Wyżej wspomniane postaci wydają się najbarwniejsze spośród członków brygady – Murawka, Filztalbot (Loveday), Romford czy rzadziej pojawiający się Szkoci i Walijczycy. Natomiast od części Ogień zaczynają ścielić się pierwsze trupy. Przez ile stron trzeba przebrnąć? Aż 143.

Wszyscy bohaterowie są opisani w szczątkowy sposób, co sprawiło, że podczas czytania miałam duży problem, by zidentyfikować poszczególnych protagonistów i zlewali mi się oni w jedną, nieskładną papkę. Można i w tym działaniu pisarskim dostrzegać zabieg, który miałby na celu najprawdopodobniej postawić jeszcze większy nacisk na więzi braterskie między mężczyznami i oddać sytuację wojny, na której znoszą się wszystkie granice między ludźmi. Tutaj jednak klasowość, jak to w średniowieczu, ma duży wpływ na dalsze losy bohaterów. Prościej mówiąc, lepiej jest zabić jednych, a gorzej drugich.

Zobacz również: How Does It Feel? – recenzja książki. Koszmar z krainy elfów

Psy z Essex

Od pewnego historyka usłyszałam, że nie powinniśmy porównywać naszej mentalności z tą, którą reprezentowali ludzie w średniowieczu, czyli że kierowali się oni zupełnie niezrozumiałymi dla współczesnego człowieka motywacjami. Nie jestem do końca przekonana do tego twierdzenia, może chciałabym wierzyć w naturalną, ludzką empatię, ale uwzględniając taką wypowiedź, działania podejmowane przez bohaterów są dość realistyczne, ponieważ zupełnie nie rozumiem, co leżało u ich podłoża.

Podsumowując, nie mogę polecić sięgnięcia po Psy z Essex. Powieść nie wyrządzi żadnej większej krzywdy czytelnikom, tak jak robią to niektóre powieści z gatunku young adult. Jest za to strasznie nudna! Nie budzi emocji, nie trzyma w napięciu, nie zaskakuje. Według mnie może jedynie pięknie prezentować się na półce między innymi książkami. Niektórzy mogliby zarzucić, że to pierwsza część trylogii, która jeszcze ma okazję fabularnie się rozkręcić. Uważam jednak, że książka powinna umieć się sama obronić i tym samym zachęcić czytelnika do sięgnięcia po kontynuację, a nie odstraszać.


książka Dana Jonesa

Autor: Dan Jones
Tłumaczenie:
Jakub Jedliński
Okładka:
Marcin Słociński
Wydawca:
Znak Horyzont
Premiera:
24.04.2024 r. 
Oprawa:
twarda
Stron:
457
Cena katalogowa:
59,99 zł


Powyższa recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Znak
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Znak)

Plusy

  • Ukazanie braterstwa
  • Poznałam nowe przekleństwa

Ocena

3 / 10

Minusy

  • Nuda ciągnie się jak gumka w gaciach
  • Nie budzi żadnych emocji
  • Papierowi bohaterowie
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze