Nie mów zła
Nie mów zła to nie tylko remake. Przede wszystkim jest to wariacja tej samej opowieści. Od pewnego momentu pojawia się tu alternatywna droga, inne wybory i odmienna dynamika obu rodzin. Przez chwilę dwie produkcje idą razem, by potem rozejść się w różnych kierunkach, przez co ukazują dwa możliwe schematy działań.
Sezony
Jeśli ktoś szuka lekkiej komedii romantycznej lub typowo odmóżdżającego filmu – odradzam seans Sezonów. Ten film skłania do myślenia i pod płaszczykiem żartu obnaża przykrą prawdę o niektórych aspektach relacji międzyludzkich. Zdecydowanie polecam każdemu, kto szuka czegoś innego, ale jednocześnie nieprzytłaczającego.
Substancja
Substancja jest najlepszym filmem tego roku, a być może nawet dekady. To niezwykle odważne kino, które utrzymuje w stanie szaleństwa nawet po seansie. To szaleństwo zapewnia soczysty finał, kiedy to wszystkie wydarzenia dosłownie eksplodują w artystycznym amoku.
Drużyna A(A)
Reżyser (Daniel Jaroszek) oraz scenarzyści (Jacek Wasilewski i Tomasz Kwaśniewski) powołali do życia dzieło, które wybija się na tle przeciętnych, powtarzających te same motywy komedii czy też szarych, nurzających się w rozpaczy dramatów psychologicznych. Nie jest to dzieło wybitne, ale nie jest też złe. To kino, które – moim zdaniem – dobrze się ogląda.
Transformers: Początek
Transformers: Początek to naprawdę udana animacja prezentująca interesującą i dobrą fabułę ze świetnymi bohaterami. Nie zabrakło dużej dawki humoru, ale też poważnych wątków, które świetnie zadziałały. Nie jest to film rewelacyjny, pełno tu powielanych schematów, a potyczki są słabo zrobione, ale bawiłem się nieźle.
