Cztery filmy w grudniu na „OFFowym Kinie z Lotto” w Multikinie!

W grudniu w repertuarze „OFFowego Kina z Lotto” w Multikinie widzowie znajdą: zwycięzcę ostatniego Berlinale Sny o miłości, hit tegorocznego festiwalu Nowe Horyzonty  Left-Handed Girl. To była ręka… diabła!, legendarny film Mamoru Oshii Angel’s egg oraz thriller Błysk diamentu śmierci.  

Projekt „OFFowe Kino z Lotto” w grudniu ponownie wzbogaci regularny repertuar o filmy festiwalowe i artystyczne produkcje. 4 grudnia we wszystkich kinach sieci Multikino będzie można zobaczyć film Sny o miłości.  11 grudnia Left-handed Girl. To była ręka… diabła!. 18 grudnia Angel’s egg, a 25 grudnia Błysk diamentu śmierci.

Zobacz również: Poradnik Prezentowy 2025 – jakie popkulturowe prezenty sprawić bliskim pod choinkę?

Materiały prasowe Multikino
Materiały prasowe Multikino

Sny o miłości to ciepły i delikatny jak moherowy sweterek film o pierwszej miłości, która potrafi też sprawić ból niczym ukłucie szydełkiem. 17-letnia Johanne zakochuje się bez pamięci w swojej nauczycielce. Zaczyna prowadzić intymny dziennik, w którym zapisuje wszystkie uczucia i fantazje. Pisze tak szczerze i barwnie, że jej mama i babcia uznają, iż te zapiski zasługują na publikację – nie biorąc pod uwagę, że to jedynie sposób nastolatki na zatrzymanie swojego uczucia przy życiu. To opowieść o dorastaniu, zauroczeniu i sile pragnień, ale też o rodzinie, która zamiast oceniać – wspiera i chroni. Z humorem i delikatnością Sny o miłości pokazują emocje, które każdy pamięta z czasów młodości: pierwsze zauroczenie, nadzieje i rozczarowania. Film, w którym każdy znajdzie cząstkę siebie.

Left-Handed Girl. To była ręka… diabła!. Pulsujące nocnym życiem Tajpej. Trzy kobiety przeprowadzają się do stolicy Tajwanu, aby otworzyć nowy rozdział w życiu. To niemająca szczęścia do miłości ani pieniędzy Shu-Fen oraz jej córki – nastoletnia i zadziorna I-Ann oraz diabelnie urocza, kilkuletnia I-Jing. Podczas gdy samotna mama rozkręca na nocnym targu własny stragan z kluskami, I-Ann zamiast studiować dorabia jako dealerka betelu – lokalnego odpowiednika naszych snusów. Zaś I-Jing na własną rękę (dosłownie i w przenośni…) eksploruje zakamarki kuszącego neonami marketu. W mieście wielkich szans i nie mniejszych rozczarowań tajwańsko-amerykańska reżyserka bierze pod lupę kobiece więzi rodzinne, w których nie brakuje pęknięć, ale też czułości. W efekcie powstał tryskający energią komediodramat o tym, że rodziny się nie wybiera, ale gdybyśmy mogli, to zaprosilibyśmy do niej… surykatkę. I o co chodzi z tą lewą ręką?

Zobacz również: Wicked: Na dobre – recenzja filmu. Dobro i zło nie chodzą parami

Angel’s egg. Akcja tego legendarnego filmu Mamoru Oshii toczy się w pierwotnym, dotkniętym kataklizmem świecie. W rzeczywistości, w której snującym się bez celu ludziom przyświeca mechaniczne słońce. To właśnie tu spotykają się dwie bezimienne postaci: jasnowłosa dziewczyna o smutnych oczach i młody mężczyzna, który zasiewa w niej niepokój. Dziewczyna opiekuje się tajemniczym jajem, wierzy w to, że wykluje się z niego anioł, chłopak namawia ją, by skorupkę rozbiła. Bo tylko tak może poznać tajemnicę wnętrza jaja. Wspólnie przemierzają przygnębiający świat, stworzony ze spiżu, ruin, mechanicznych wnętrzności i artefaktów minionych epok. Aż do alegorycznego zakończenia. 

Błysk diamentu śmierci. Emerytowany tajny agent (znany doskonale miłośnikom włoskiego kina gatunkowego Fabio Testi) spędza jesień życia w pensjonacie na Lazurowym Wybrzeżu. Zniknięcie atrakcyjnej sąsiadki uruchamia w nim wspomnienia z czasów, gdy trajektorię jego kariery wyznaczały międzynarodowe spiski, piękne kobiety, szybkie samochody i zabójcze gadżety. Emeryt postanawia jeszcze raz stanąć do walki, by odnaleźć tajemniczą sąsiadkę i zemścić się na dawnych wrogach. Hélène Cattet i Bruno Forzanie, twórcy Amer, ponownie inspirują się swoim ulubionym okresem – włoskim kinem gatunkowym lat siedemdziesiątych – by zaprezentować widzom nostalgiczną, diabelnie elegancką i piekielnie wyrafinowaną opowieść o kinie i tęsknocie, unurzaną w wizualnych skojarzeniach i audialnych nawiązaniach. Efektem jest najbardziej stylowy film szpiegowski w historii kina. To kinofilska przejażdżka, która zachwyciła już widzów na festiwalach Nowe Horyzonty i Octopus Film Festival. Tego filmu się nie ogląda – jego się smakuje. A każdy kolejny kęs jest lepszy od poprzedniego.

Fot. główna: kadr z filmu Left-Handed Girl. To była ręka… diabła!

Katarzyna Jarczak

Tiara przydzieliła ją do Slytherinu. Kocha kino skandynawskie, a w szczególności duńskie. Do tego stopnia, że postanowiła się nauczyć tego języka. Jej celem jest przeczytanie manifestu Dogme 95 w oryginale. Dzień bez obejrzenia filmu lub odcinka serialu uważa za stracony. Uwielbia festiwale filmowe. Uprawia pole dance, a od niedawna gra na perkusji. W wolnych chwilach czyta książki.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze