MAJ
MØ
Plæygirl
Fani MØ na pewno nie będą zawiedzeni. Dunka od lat trzyma poziom i w wesołych, tanecznych bitach przekazuje głębsze refleksje na temat różnych aspektów życia. Plæygirl to jej podróż, której częścią warto się stać.
CZERWIEC
MARINA
Princess of Power
Princess of Power sprawia wrażenie gry komputerowej. Słuchając najnowszego wydawnictwa MARINY czułam się trochę, jakbym z każdym utworem odkrywała kolejne poziomy wykreowanego przez nią świata. Choć każdy level miał coś „swojego”, całościowo tworzyły one spójną i zabawną rozgrywkę. Bo właśnie to bije od tego albumu – zabawa formą, poparta wieloletnim doświadczeniem i umiejętnościami.
Dawid Podsiadło i Kaśka Sochacka
Tylko haj.
Chociaż tylko haj. pewnie nie podbije scen polskich festiwali, to i tak na każdym kroku zachwyca, zatrzymuje i rozczula. Wokaliści idealnie się dopełniają, zachowując przy tym odpowiednie proporcje. Żaden z nich nie dominuje, nie odczuwa się, że któregoś jest więcej. Oboje wykazują się ogromną dojrzałością i wrażliwością, którą przekazują w emanującym emocjami tekście.
HAIM
I quit
Siostry z Los Angeles wydały swój czwarty studyjny album i ponownie zrobiły to świetnie. I quit zespołu HAIM niezmiennie sięga po dźwięki klasycznego rocka, tym razem dodając do nich lekkość lat 2000. Choć I quit nie powstało we współpracy z zaufanym producentem, Arielem Rechtshaidem, to płyta niepodważalnie zachowuje charakterystyczny dla zespołu styl.
Lorde
Virgin
Lorde powraca z albumem intymnym i odważnym, obnażając się bardziej, niż kiedykolwiek. Nowozelandzka artystka postanowiła podążyć za swoim instynktem i stworzyć nową muzykę na własnych zasadach. Ten krótki album rzeczywiście jest jak ukazane na okładce zdjęcie rentgenowskie – szybko dostarcza wszystkich informacji potrzebnych, aby przejrzeć jego autorkę na wylot.
LIPIEC
Hayley Williams
Ego Death at a Bachelorette Party
Hayley Williams, wokalistka zespołu Paramore, zaskoczyła wszystkich i wydała niespodziewanie zbiór solowych piosenek. Nie zrobiła tego jednak w sposób zwyczajny – przez niemal tydzień piosenki nie były dostępne na streamingach, lecz na stronie piosenkarki, do której dostępu strzegł specjalny kod.
SIERPIEŃ
Reneé Rapp
BITE ME
Na BITE ME Reneé Rapp łapie się różnych brzmień, szukając stylu, który odda w końcu jej prawdziwe „ja”. BITE ME łączy odważny humor, przyjemne melodie i nieskrępowaną werwę. Jeśli ktoś nadal narzeka na brak wakacyjnego hitu, to warto poszukać go na tym albumie.
Jonas Brothers
Greetings From Your Hometown
Jonas Brothers powrócili z kolejną płytą, tym razem z ciekawszym tytułem niż The Album. Greetings From Your Hometown nie różni się jednak tak bardzo od poprzedniego krążka…ale zaskakuje!
Sombr
I Barely Know Her
Album I Barely Know Her jest znakomitym debiutem młodego artysty. Niestety sama prostota jego tekstów i wpadające w ucho refreny mogą dość szybko sprawić, że utwory znikną w odmętach pamięci. Siłą Sombra są ewidentnie dokładnie przemyślane pomysły na każdy utwór. Autor dochodzi do wielu uczuciowych refleksji, którymi rzetelnie dzieli się z nami, co pozwala na głębokie utożsamianie się z prawie każdą linijką.
Sabrina Carpenter
Man’s Best Friends
Sabrina Carpenter przybrała na potrzeby Man’s Best Friend wizerunek beztroskiej America’s Sweetheart; przepięknej, uwodzicielskiej i słodziutkiej. Trzeba przyznać, że z całym swoim poplątaniem – album ten ma podobny charakterek.
