Nowy sezon New World przynosi długo wyczekiwany finał fabularny

Gracze, którzy posiadają rozszerzenie Rise of the Angry Earth, mogą również zagłębić się w pełną akcji nową Próbę Sezonową, kilka nowych artefaktów i inne ograniczone czasowo wyzwania, aby zdobyć ekskluzywne kosmetyki, materiały eksploatacyjne i inne nagrody.

Amazon Games oficjalnie udostępniło piąty sezon przebojowej gry MMO New World. W sezonie 5, Season of the Guardian, gracze mogą wreszcie doświadczyć długo oczekiwanego zakończenia głównego wątku fabularnego. Moga również dołączyć do kilku ograniczonych czasowo wydarzeń sezonowych, w tym Springtide Bloom i Rabbit’s Revenge.

Zobacz również: Popkulturowy przegląd miesiąca – najciekawsze premiery filmów, gier, książek i komiksów kwietnia

Gracze New World, którzy posiadają rozszerzenie Rise of the Angry Earth, mogą spodziewać się kilku ekscytujących dodatków wraz z premierą Sezonu 5, w tym:

  • Nowa Próba Sezonu: Season of the Guardian ukazuje się wraz z pełną akcji nową Próbą Sezonu: Kuźnią Zimowej Runy. Gracze posiadający wystarczające umiejętności, aby ukończyć próbę, mogą stworzyć maksymalnie 10 osobową drużynę na maksymalnym poziomie i wspólnie rozwiązywać zagadki runiczne, pokonać Lodowego Konstrukta i wiele więcej, aby otrzymać ekskluzywne nagrody.
  • Nowe Artefakty: w Season of the Guardian będzie można zdobyć osiem nowych artefaktów, które na nowo zdefiniują styl gry. Przykładowo, dzięki Trującej Włóczni Jadu gracze będą mogli zatruć swych przeciwników, z kolei Amulet Feniksa obdaruje użytkowników nieśmiertelnością.

Ponadto gracze mogą wkrótce powrócić do Springtide Bloom! Począwszy od 10 kwietnia, Czas Przebudzenia ponownie nadejdzie. Wezwie on swoje dzieci do podzielenia się starożytnym sekretem, który może zapewnić prawdziwą wolność. Gracze mogą pomóc Heraldowi Bloom rozwikłać tajemnice eterycznego Wispybloom i pokolorować sezonowe nagrody Springtide. 

Gracze, którzy nie zakupili jeszcze rozszerzenia Rise of the Angry Earth, mogą to zrobić za pośrednictwem Steam za 131,99 złotych.


Źródło obrazka głównego: materiały prasowe | Marchsreiter

Łukasz Biechoński

Nie straszny mu żaden zakątek popkultury. Ceni sobie tak samo teatralne musicale i opery jak kino splatter czy chorwackie sci-fi. Wierzy, że to nie budżet czyni dzieło, lecz artysta i jego wizja. Tabu dla niego nie istnieje tak długo, jak obie strony czują się w dyskusji komfortowo.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze