Dzikie łapy. Tajemnica fermy lisów – recenzja komiksu. Wolność i niewola

Norweska seria Ville poter autorstwa Victora Nordahla doczekała się polskiego wydania! Perypetie lisów w Polsce nazywają się Dzikie łapy i dzięki wydawnictwu Egmont możemy cieszyć się już pierwszym tomem. Zaś kontynuacja już pojawiła się w zapowiedziach!

Dzikie łapy. Tajemnica fermy lisów przede wszystkim skupia się na przygodach dwóch lisów: Tryma i Lukasa. Pierwszy z nich żyje na wolności, z kolei drugi urodził się w niewoli i nie zna świata poza klatką, w której spędza całe swoje dotychczasowe życie. Trym należy do delikatniejszych osobników, przez co nie potrafi dorównać odwagą reszcie sfory. Po niefortunnym dniu, w którym doznał upokorzenia nawet ze strony wron oraz po kłótni z bratem, przypadkowo trafia na fermę listów, gdzie zostaje złapany i wrzucony do klatki. Poznaje tam Lukasa.

Zobacz również: Moon Knight. Tom 2 – recenzja komiksu. Marc, Steven, Jake!

Strona komiksu Dzikie łapy. Tajemnica fermy lisów
Strona komiksu Dzikie łapy. Tajemnica fermy lisów

Trym szybko zaprzyjaźnia się z Lukasem i opowiada mu jak wygląda życie na wolności. Sam popada w coraz większe odrętwienie, a życie w lesie wydaje się coraz bardziej odległe. W czasie, w którym Trym traci nadzieję, Lukas coraz bardziej się ekscytuje jego historiami. Pewnego dnia drzwi więzienia otwierają się, a Lukas staje przed najprawdopodobniej najtrudniejszym wyborem w swoim życiu: czy opuścić fermę wraz z Trymem? A co za tym idzie: jak odnaleźć się na wolności? Okazuje się bowiem, że świat jest dużo większy niż Lukas był w stanie sobie w ogóle wyobraźić.

Komiks Victora Nordahla jest niesamowicie wciągający w swojej prostocie. Perspektywa lisów jest ciekawa, a sceny, w których pojawiają się ludzie, zamiast tekstów w chmurkach mają niewyraźne znaczki. Bardzo dobry zabieg stylistyczny, biorąc pod uwagę, że zwierzęta nie rozumieją ludzkiej mowy. Lukas również używa swoich własnych słów do opisywania otaczającej go rzeczywistości – przykładowo liść nazywa „zielonkiem”. Autor starał się starannie oddać lisią perspektywę i podejrzewam, że spędził dużo czasu na studiowaniu ich zwyczajów oraz zachowań. Jest to mocno odczuwalne na stronach tomu.

Zobacz również: W0RLDTR33, tom 3 – recenzja komiksu. Ten zły Internet

Strona komiksu Dzikie łapy. Tajemnica fermy lisów
Strona komiksu Dzikie łapy. Tajemnica fermy lisów

Dzikie łapy. Tajemnica fermy lisów graficznie jest przepięknym komiksem. Takie małe arcydzieło. Żywe kolory oraz stylistka przypomina mi animacje Disneya w ich złotych latach. Co tu dużo kryć to po prostu prawdziwa perełka. Victor Nordahl jest zarówno autorem scenariusza, jak i rysunków. Dzięki temu tom jest całkowicie autorski. Widać, że artysta włożył w ten projekt bardzo dużo serca, co dodatkowo podkreśla w posłowiu, w którym zdradza, że pomysł na fabułę towarzyszył mu już od czasów dzieciństwa. Ferma lisów prześladowała go przez lata, więc podejrzewam, że w kolejnych tomach nasi bohaterowie doświadczą jeszcze wielu krzywd i problemów ze strony ludzi.

Komiks ma w sobie niesamowicie dużo czułości i jestem pewna, że każdy miłośnik zwierząt całkowicie w nim przepadnie. Ja pokochałam przygody Tryma i Lukasa właściwie już od pierwszej strony. Sama fabuła została również zaledwie zarysowana, więc czekam z niecierpliwością na rozwinięcie świata, który stworzył nam Victor Nordahl.

Fot. główna: materiały prasowe – kolaż (Egmont)  

Plusy

  • Perełka stylistyczna
  • Ciekawie stworzony świat
  • Liski, liski, liski! <3

Ocena

10 / 10

Minusy

Katarzyna Jarczak

Tiara przydzieliła ją do Slytherinu. Kocha kino skandynawskie, a w szczególności duńskie. Do tego stopnia, że postanowiła się nauczyć tego języka. Jej celem jest przeczytanie manifestu Dogme 95 w oryginale. Dzień bez obejrzenia filmu lub odcinka serialu uważa za stracony. Uwielbia festiwale filmowe. Uprawia pole dance, a od niedawna gra na perkusji. W wolnych chwilach czyta książki.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze