S. King – Lśnienie
To jeden z najlepszych współczesnych horrorów. Nastrój grozy i napięcia potęguje się w niej z każdą minutą. Pięcioletni chłopiec Danny znalazł się z rodzicami w opustoszałym na zimie hotelu. Wrażliwe, obdarzone zdolnościami wizjonerskimi dziecko odbiera fluidy czające się w jego murach były one świadkami krwawych porachunków świata przestępczego i milionerów. Straszliwe zdarzenia, które kończą fabułę, są jednak niczym w porównaniu z przejściami psychicznymi bohaterów. Ikoniczna już powieść Stephena Kinga to fantastyczny wybór, jeśli chcecie poczuć dreszczyk grozy – zarówno (a nawet zwłaszcza!) w Halloween, jak i każdy inny dzień.
J.W. Campbell – Who goes there
Kiedy grupa naukowców, odizolowanych na Antarktydzie, natrafia na statek kosmiczny obcych zakopany w lodzie, wydaje się, że jest to niesamowita okazja. Pilot obcego statku to cienista postać zamarznięta na niewielkiej głębokości w lodzie. Wygląda na to, że przeżył katastrofę i został błyskawicznie zamrożony. Zespół walczy z zamarzniętymi warunkami, aby uwolnić statek z lodu – z katastrofalnymi konsekwencjami – i uratować kosmitę. Gdy transportują zwłoki, jedno ze swoich największych znalezisk, po lodzie z powrotem do swojego obozu, kilku naukowców zaczyna doświadczać niezwykłych, żywych i niepokojących snów. Wspólnie uznają, że jest to efekt stresu i trudnych warunków… ale koszmar dopiero się zaczyna. Prawdopodobnie każdy fan Halloween zna kultowy film Coś, jednak naszym zdaniem warto sięgnąć też po jego pierwowzór – nie zawiedziecie się.
S. Grabiński – Demon Ruchu
Grabiński określany jest jako „polski Lovecraft” lub „polski Poe”, ale to, co głównie go łączy z oboma autorami, to gatunek horror-fantasy oraz najlepiej opanowana forma literacka: opowiadania, których zbiorem właśnie jest Demon Ruchu. Wśród tematów, które przenikają się w jego twórczości można wymienić: demoniczne uwodzicielki, czarownice, duchy, tajemnicze wiadomości z dolnego świata, sobowtóry, magię, erotykę w połączeniu z motywami religijnymi, różne formy efektów parapsychologicznych, wreszcie fascynację orientalnym mistycyzmem. Jego bohaterowie często angażują się w zawody związane z nauką lub technologią, pracując jako inżynierowie, architekci lub lekarze. Są również w stanie wyrażać się z matematyczną precyzją.
B. Stroker – Dracula
Jonathan Harker, młody, naiwny prawnik, wyrusza w podróż do Transylwanii na spotkanie z hrabią Draculą, który przymierza się do przyjazdu do Anglii. Na miejscu wychodzi na jaw, że ekscentryczny arystokrata nie jest tym, kim się wydaje być, a jego plany mają krwawy, zbrodniczy wymiar. Życie Jonathana zawisa na włosku. Tymczasem w Anglii Mina niecierpliwie wyczekuje powrotu narzeczonego… Dzisiaj to już wprawdzie doskonale każdemu znana klasyka, której fabułę kojarzy każdy, nawet jeśli samemu nigdy nie czytał, ale dawniej Stoker naprawdę wstrząsnął swoimi odbiorcami. Jeśli sięgnięcie po tę powieść, przekonacie się, że mimo upływu lat, wciąż robi wrażenie.
M. Bijan – Domy i inne duchy
W miasteczku, w którym mgły jest więcej niż życia, ciągle znikają dzieci. Ekscentryczna pracownica kina dokonuje na porannej zmianie makabrycznego odkrycia. Dom stojący nad przepaścią wywołuje w ludziach obłęd. Dręczony kryzysem twórczym autor horrorów osiedla się na wsi i żeni z kobietą, która szybko odkrywa przed nim swoją mroczną stronę. Te i wiele innych niepokojących historii kryje się na kartach tego przesiąkniętego grozą zbioru. Domy i inne duchy to dziesięć opowieści otwierających w głowie małe drzwi, o których istnieniu wolelibyśmy nie mieć pojęcia. Pozornie opowiadania w tym zbiorze zdają się nie być ze sobą powiązane. Stopniowo dostrzeżecie jednak drobne niuanse, które mogą je w jakiś sposób łączyć. I to właśnie odkrywanie ich stanowi największą frajdę dla fanów strasznych opowieści.
