Trudno zarzucić Alejandro G. Iñárritu pójście na łatwiznę. Konsekwentnie tworzy ambitne, niekiedy polaryzujące filmy, które wykraczają poza konwencjonalne sposoby opowiadania historii. Choć często były za nie nagradzany, nie cieszyły się one najlepszą frekwencją i potrafiły podzielić widzów. Kolejnym tego przykładem jest tegoroczny Digger. Za totalny sukces uznał go jednak reżyser filmowych Diun i Blade Runnera 2049 – Denis Villeneuve.
Podczas niedawnego pokazu filmu połączonego z sesją pytań i odpowiedzi, zorganizowanego przez Amerykańską Gildię Reżyserów Filmowych (DGA), Villeneuve z entuzjazmem pochwalił film Iñárritu oraz instynkt twórczy, który od lat definiuje jego karierę. Nagranie z wydarzenia opublikowano później w podcaście DGA The Director’s Cut.
Ależ to była jazda, mój przyjacielu. To komedia, ale wściekła komedia, i jednocześnie niezwykle ważne lustro, w którym możemy się przejrzeć. To bardzo ważny film.
Villeneuve porównał nawet sposób, w jaki film podejmuje temat zmian klimatycznych, do tego, jak Stanley Kubrick w Doktorze Strangelove mierzył się z zagrożeniem wojną nuklearną. Równie interesujące było dla niego jednak szersze podejście Iñárritu do samego procesu tworzenia filmów.
Z każdym kolejnym filmem przesuwasz granice i mam wrażenie, że nieustannie stawiasz się w niebezpiecznej sytuacji pod względem artystycznym.
Iñárritu wyjaśnił, że nie poszukuje celowo trudnych produkcji. To raczej sam materiał prowadzi go często w miejsca, których wcześniej w ogóle nie przewidywał.
Zobacz również: Clayface – recenzja filmu. Jak kręcić body horror i nie pisać scenariusza

Niekonwencjonalna konstrukcja szczególnie zaimponowała Villeneuve’owi. Reżyser pochwalił zmieniające się narracje filmu oraz jego refleksję nad samym opowiadaniem historii. Zwrócił uwagę na to, jak Iñárritu wielokrotnie wciąga widzów w jedną opowieść, by chwilę później podważyć ich rozumienie tego, co właściwie oglądają.
Villeneuve był również pod wrażeniem pomysłowości wizualnej filmu, zwłaszcza wykorzystania miniatur i tradycyjnych efektów praktycznych, czyli takich, które powstają fizycznie na planie, zamiast być tworzone wyłącznie cyfrowo.
Villeneuve wyraźnie dał się przekonać gotowemu filmowi. Wielokrotnie chwalił jego skomplikowaną scenografię, efekty praktyczne oraz występ Cruise’a. Iñárritu przyznał, że aktor zaskoczył go precyzją zarówno w warstwie słownej, jak i fizycznej. Reżyser Blade Runnera 2049 podkreślił, że uważa najnowszą produkcję z Tomem Cruisem za totalny sukces. Pochwalił też ścieżkę dźwiękową nazywając ją wyjątkową.
Całą rozmowę reżyserów można odsłuchać na kanale Directors Guild of America na YouTubie.
Zobacz również: Digger – recenzja filmu. Najbardziej nowatorska produkcja XXI wieku
Źródło obrazka głównego: IMDb
