Hayao Miyazaki wraca z emerytury (znów)

Geniusz. Takie słowo, choć adekwatne, nie oddaje w pełni tego, kim Hayao Miyazaki jest. Ten wizjoner i artysta wniósł do świata anime więcej, niż jakikolwiek inny twórca. Jego charakterystyczną cechą jest to, że każdy jego film, jest tym wieńczącym karierę. Wszystko wskazuje na to, że powstanie taka kolejna ostatnia produkcja. 

Jeśli nie znacie twórczości Hayao Miyazakiego, to prawdopodobnie całe swe życie żyliście pod kamieniem. Ten mistrz anime dał światu takie wybitne dzieła jak Spirited Away, Mój Sąsiad Totoro, czy Ruchomy Zamek Hauru. Ojciec legendarnego studia Ghibli każdy swój film traktuje jak ostatni. To tutaj właśnie dopatruje się tego, czemu każda produkcja jest tak doskonała. Jak się okazuje, Hayao Miyazaki postanowił kontynuować swoją tradycję. Udzielając pierwszego anglojęzycznego wywiadu od 2014 roku, artysta podzielił się informacją na temat swojego powrotu.

Zobacz również: Spirited Away 20 lat później – Jak radzi sobie kultowa animacja?

Hayao Miyazaki w trakcie wywiadu dla The New York Times zdradził, że jego następny ostatni film będzie adaptacją japońskiego bestsellera How Do You Live z 1937 roku. Powieść opowiada historię piętnastoletniego licealisty. Nazywa się on Junichi Honda, choć mówią na niego Koperu. Pseudonim ten odziedziczył on po samym Mikołaju Koperniku. Po śmierci swojego ojca przeprowadza się do wuja. Ten próbuje postawić chłopaka na nogi i nauczyć go zasad kierujących tym światem.

Produkcja ma być luźno oparta o książkę. Jak powiedział sam Hayao Miyazaki, film ma być fantasy na ogromną skalę. Do tego sama książka jest jedną z ulubionych pozycji z dzieciństwa samego artysty. Można więc spodziewać się solidnej produkcji, stworzonej z czystej potrzeby serca. Jeśli ktoś z was tęskni za wzruszającym i pięknym światem Studia Ghibli, w 2020 roku wyszedł tytuł Āya To Majo, dostępny na platformie Netflix.

Zobacz również: Star Wars: Visions – recenzja serialu. Czy moc jest silna w tym anime?

Źródło: The New York Times

Adrian Hirsch

Miłośnik sztuki i popkultury w jednym. Najpierw ponarzeka na obecny stan Gwiezdnych Wojen, by następnie pokontemplować nad pisaną przez siebie postacią. Pozytywnie nastawiony do świata, choć nie brak mu skłonności do ironizowania rzeczywistości.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze