Reżyser Matthew Vaughn już w październiku zeszłego roku dzielił się z fanami, że doczekają się kolejnego filmu ze świata Kick-Ass. Zamiast jednego filmu, dostaniemy jednak aż trzy.
Matthew Vaughn jest znany głównie z trzech części Kingsman, oraz pierwszego Kick-Ass. Podczas wywiadu promującego jego najnowszy film Argylle, przekazał Stevenowi Weintraubowi z Collidera aktualizację dotyczącą kolejnych planów marki. Zdradził głównie, że fani zamiast jednego filmu, dostaną aż trzy. A dokładnie, nową trylogię, która będzie jednocześnie rebootem serii.
Już w październiku, podczas rozmowy z Maggie Lovitt z Collider, Vaughn opowiadał o potencjalnym powrocie marki. Twierdził, że być może położą podwaliny pod Kick-Ass 3, który powstanie w przyszłości. W wywiadzie Vaughn żartował, że „prawdopodobnie zostanie pozwany”, ponieważ stworzył „coś tak cholernie szalonego, że jest tym naprawdę podekscytowany”. Reżyser dodał też, że rozważał przywrócenie postaci z dwóch poprzednich filmów. Ale najpierw chce, aby seria nieco odżyła. Fani czekają na nową część od ponad dekady.
Zobacz także: 24 książki, które warto przeczytać w 2024 roku

Pierwsza część Kick-Ass (2010) opowiada historię zwykłego nastolatka Dave’a Lizewskiego (Aaron Johnson), który postanawia zostać prawdziwym superbohaterem. Kupuje i modyfikuje kombinezon do nurkowania oraz uzbraja się w pałki. Z takim wyposażeniem rusza na miasto aby walczyć ze złem. Poznaje Big Daddy’ego (Nicolas Cage), byłego policjanta, który chcąc pokonać szefa mafii Franka D’Amico (Mark Strong) i jego syna Red Mista (Christopher Mintz-Plasse), wyszkolił swoją jedenastoletnią córkę (Chloë Grace Moretz) na bezwzględną strażniczkę Hit-Girl.
Źródło grafiki głównej: kadr z filmu Kick-Ass 2

