Swoją premierę miał zwiastun filmu F1, w którym zagra Brad Pitt. Na tę produkcję Apple Original i Warner Bros przeznaczyli ogromne pieniądze, jednak efekty widać już w nagraniu promującym.
Za reżyserią F1 stoi Joseph Kosinski, odpowiedzialny za Top Gun: Maverick. Nakręcenie filmu pochłonęło aż 300 milionów dolarów. Wszystko za sprawą montowanych w samochodach kamer, przygotowanych specjalnie na potrzeby tej produkcji.
Zobacz również: Gliniarz z Beverly Hills: Axel F – recenzja filmu. Wehikuł czasu
Fabuła F1 będzie koncentrować się na emerytowanym Sonnym Hayes (Brat Pitt), który powraca na tor jako mentor mniej doświadczonego kierowcy w fikcyjnym teamie APXGP. W filmie pojawią się również prawdziwi rajdowcy, się tacy jak Lewis Hamilton, Max Verstappen czy Sergio Pérez.
Brad i Damson sami prowadzili samochody, co jest całkiem spektakularne samo w sobie, jednak robienie tego przed widownią na żywo i przy takich prędkościach, zastanawiając się przy tym, jak to uchwycić… logistyka stojąca za tym filmem nie przypomina niczego, co robiłem kiedykolwiek wcześniej. Nagrywamy podczas prawdziwych Grand Prix, są pewne aspekty tego filmu, kiedy pracujemy w bardzo ciasnych oknach czasowych, nagrywamy na torze, pomiędzy treningami i sekcjami kwalifikacyjnymi, przed setkami tysięcy ludzi.
Joseph Kosinski dla Deadline
Premiera F1 zaplanowana jest na 25 czerwca 2025 roku w kinach na całym świecie. Kilka miesięcy później pojawi się na platformie Apple TV+.
Fot. główne: Getty Images // Tim Goode

