Ulefone TAB A11 Pro zaliczył swoją premierę w 2024 roku i wciąż stanowi jedną z najciekawszych budżetowych pozycji na rynku tabletów. Dzięki swojemu zgrabnemu projektowi i dobrze wyselekcjonowanym funkcjom sprzęt ten oferuje wszystko, co może przydać się w pracy czy na studiach.
Tablet Ulefone Tab A11 Pro wyposażony jest w 11-calowy wyświetlacz LCD o rozdzielczości 1920 × 1200 pikseli. Dzięki swoim wymiarom urządzenie pozwala na komfortowe przeglądanie treści, pozostając przy tym kompaktowym. Odświeżanie ekranu wynoszące 90Hz zapewnia naturalny obraz, który prezentuje się dobrze zarówno w zwykłym użytkowaniu, jak i oglądaniu filmów czy graniu. Przez większość czasu (do tego jeszcze wrócę) tablet działa płynnie, nie powodując żadnego dyskomfortu dla oczu. Zaletą jest również stosunek ekranu do wielkości urządzenia na poziomie 83%. Przy budżetowych opcjach irytujące mogą okazać się czarne ramki, zabierające zbyt dużą część ekranu. W przypadku Ulefone TAB A11 Pro problem ten nie występuje.
Zobacz również: Poradnik Prezentowy 2025 – jakie popkulturowe prezenty sprawić bliskim pod choinkę?

Tablet działa na procesorze MediaTek Helios G99, dzięki któremu praca wielozadaniowa zdaje się w ogóle nie obciążać urządzenia. Produkt dostępny jest w wersji 128GB oraz 256GB pamięci. Przy podstawowym użytkowaniu nawet wersja z mniejszą pamięcią powinna być wystarczająca. Jeśli ktoś potrzebuje więcej miejsca na dane, to dodatkowo pamięć ROM można powiększyć do 1TB przez karty microSD. Bateria 8800 mAh na spokojnie pozwala na całodniowe użytkowanie sprzętu. Nie zachwyca niestety czas ładowania urządzenia. Brak funkcji szybkiego ładowania znacznie wydłuża ten proces. Urządzenie ma dwie kamery: tylną 16MP i przednią 8MP. Nie jest to zniewalający wynik, jednak jak najbardziej sprawdza się przy robieniu zdjęć notatek czy dokumentów. Obiektyw znajdujący się z przodu jest wystarczający do prowadzenia rozmów na żywo. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na to, że dźwięk takiego połączenia nie jest najlepszy. Osoby, z którymi prowadziłam konwersację, zwróciły uwagę na to, że mój głos jest trochę przytłumiony.
Zobacz również: Smartwatch Mibro Lite 3 Pro – recenzja sprzętu. Elegancki zegarek w przystępnej cenie
To, co jednak jako pierwsze przyciąga uwagę, to wygląd tabletu. Urządzenie prezentuje się bardzo dobrze. Aluminiowa obudowa sprawia wrażenie solidnej i nie mam się tutaj do czego przyczepić. Dodatkowo wspomniane przeze mnie ratio ekranu do body sprawia, że mamy wrażenie obcowania ze sprzętem z wyższej półki cenowej. Z boku obudowy możemy znaleźć dwa zgrabne przyciski – jeden od zasilania i drugi do regulowania głośności. Tablet ładowany jest przez USB C. Zaskoczeniem może być wejście mini Jack 3,5 mm, które pozwala na podłączenie przewodowych słuchawek. Choć raczej odchodzi się od tego typu łączenia, osoby nadal korzystające z tego klasycznego rozwiązania na pewno docenia brak potrzeby wykorzystywania przejściówki. Osoby, które korzystają już jedynie ze słuchawek bezprzewodowych również nie powinny mieć problemu z połączeniem się. W moim przypadku parowanie słuchawek Bluetooth przebiegło sprawnie, a jakość dźwięku była bez zarzutów.
Ulefone TAB A11 Pro dobrze sprawdzi się do mniej wymagających zadań dnia codziennego. Mnie tablet towarzyszył głównie na uczelni. Dzięki systemowi Android 14 bez problemu mogłam połączyć się z zainstalowanymi już aplikacjami oferowanymi przez Google. Do tworzenia notatek z wykładów świetnie sprawdziła się chociażby aplikacja Notatki Keep. Dzięki systemowym aplikacjom tablet jest gotowy do użytku praktycznie zaraz po wyjęciu z pudełka. Pomocna może być również opcja dzielenia ekranu, umożliwiająca na wykonywanie różnych zadań jednocześnie. Dzięki płynnej pracy urządzenia nie powinno stanowić to problemu, jednak w moim przypadku tablet momentami zawieszał się. Miało to miejsce podczas prób szybkiego przełączania się między kartami – ekran urządzenia czasami po prostu zamarzał.
Zobacz również: Ulefone Armor Pad 3 Pro + Sound Kit – recenzja sprzętu
Do tabletu można dokupić także dedykowaną klawiaturę, a producent zapewnia, że dzięki jej zastosowaniu możemy korzystać z urządzenia jak z laptopa. Nie mogę się z tym stwierdzeniem zgodzić w pełni. Zarówno mobilna, jak i komputerowa wersja przeglądarki nie zawsze dawały sobie radę z odtwarzaniem strony, przez co niemożliwe było przykładowo zamieszczanie przeze mnie wpisów na tym portalu. Przy zwykłym scrollowaniu witryn nie było jednak większego problemu, a klawiatura rzeczywiście ułatwiała to zadanie.
Sam design klawiatury jest dobrze przemyślany. Stylowe etui dobrze przylega do tabletu, a jego instalacja jest prosta. Na pochwałę zasługuje sposób łączenia się klawiatury z urządzeniem za pomocą pinów Pogo. Dzięki temu nie trzeba jej dodatkowo parować czy ładować. Klawiatura wyposażona jest także w touch pad o wymiarach 100 × 52 mm, co zdecydowanie zwiększa komfort użytkowania. Dodatkowo zamieszczona na pleckach podpórka pozwala na całkiem stabilne ustawienie ekranu. Nie ma co prawda możliwości regulowania nachylenia, jednak oferowany kąt pracy jest optymalny.
Zobacz również: OPPO Find X9 Pro – recenzja sprzętu. Giga bateria i fotografia!

Klawiatura ma niestety swoje mankamenty. Po pierwsze, nie mogłam doszukać się nigdzie w ustawieniach opcji włączenia polskich znaków. Dobrze, że autokorekta działa w miarę sprawnie, bo inaczej klawiatura na niewiele by mi się zdała. Oprócz tego zdarzało się, że klawiatura wyświetlana na ekranie tabletu świrowała. Co prawda istnieje możliwość wyboru, czy ma być ona widoczna, kiedy sprzęt jest w etui z fizyczną klawiaturą, jednak czasami sama z siebie znikała wbrew temu, co zaznaczyłam. Problematyczny okazał się także kursor; czasami znikał i trzeba było wyjąć tablet z pokrowca, aby wszystko połączyło się prawidłowo ponownie.
Ulefone Tab A11 Pro to dobra pozycja dla osób, które nie chcą wydawać dużo na tablet używany sporadycznie lub do prostych zadań. Nie jest to urządzenie przeznaczone do ciężkiej eksploatacji czy grania na nim w wymagające produkcje, jednak dobrze radzi sobie ono do zadań biurowych. Dzięki lekkiej konstrukcji i raczej małym gabarytom dobrze leży w ręce. Nie zajmuje też dużo miejsca w torbie i nie obciąża kręgosłupa. Dla mnie było to urządzenie, na którym mogłam sporządzać notatki na zajęciach i obejrzeć odcinek serialu podczas okienka – w tej roli tablet sprawdził się dobrze. Sam sprzęt ma co prawda pewne wady, a oferowana do niego klawiatura również nie działała idealnie. Mimo tego Ulefone Tab A11 może pochwalić się funkcjami, które dla wielu będą jak najbardziej satysfakcjonujące.

