Pralnia – recenzja komiksu

François prowadzi spokojne, monotonne życie. W jego świecie każdy dzień wygląda tak samo, a on sam wydaje się pogodzony z własnym losem. Zanurzonego w codziennej, nudnej rutynie mężczyznę ratuje jedno marzenie – wygrana na loterii. Jednak pewnego dnia François staje w obliczu szansy, która może odmienić jego dotychczasowe życie…

François nie ma życia, o jakim marzy. Mieszka samotnie w mieście, w którym nieustannie pada deszcz, i od lat pracuje jako kierowca w pralni, nie otrzymując najmniejszej podwyżki. Jego hobby polega na graniu tymi samymi liczbami na loterii co tydzień przez siedemnaście lat bez rezultatu oraz na wypiciu zimnego piwa w ulubionym barze. Jedynym promykiem nadziei rozświetlającym jego szare dni są wizyty w kiosku Maryvonne, gdzie każdego tygodnia próbuje swojego szczęścia w lotto. Jeśli wygra, obiecuje kobiecie i jej córce wspaniałe, dostatnie życie. Jednak los bywa przewrotny, a życiem często rządzi przypadek. François staje w obliczu okazji, której trudno będzie się oprzeć…

– opis wydawcy

Zobacz również: Superman: Ostatnie dni Lexa Luthora – recenzja komiksu

Pralnia to komiks, który zabiera czytelnika do deszczowego, wręcz depresyjnego miasta, w którym poznajemy losy głównego bohatera François. Wraz z kolejnym stronami śledzimy jego monotonne dni – poranny papieros, wysłanie losu na loterii, papieros, praca w pralni jako kierowca, kolejny papieros i zimna szklanka piwa w zaprzyjaźnionym barze na koniec dnia. Na domiar złego, François dowiaduje się, że nie może liczyć na podwyżkę w pracy, choć należy do sumiennych i lojalnych pracowników. Co więcej, musi wyszkolić nowego kierowcę, który do według niego do najbystrzejszych nie należy.

Pewnego dnia podczas rozwożenia przesyłek bohater trafia pod nietypowy adres. W budynku na obrzeżach miasta François wchodzi do pokoju, w którym znajduje zamordowanych mężczyzn, a także torbę pełną pieniędzy. Bohater postanawia ukraść zdobycz i zawalczyć o swój los. Skutki tej decyzji będą jednak srogo go kosztować.

Pralnia

 

Pralnia to komiks oszczędny w słowach. Tempo akcji rozwija się powoli, a sama fabuła nie zaskoczy was nagłymi zwrotami akcji czy fascynującymi intrygami. Bowiem nie o to tu chodzi. Pralnia wprowadza czytelnika w historię człowieka nieszczęśliwego i niespełnionego. Lektura jest przy tym brutalna – nie pozostawia nam nadziei na lepsze jutro. Dogłębnie pokazuje za to, jak los bywa przewrotny i potrafi zadrwić nawet z głównego bohatera.

Finał tej lektury jest bowiem niespodziewany i bardzo gorzki. Muszę przyznać jednak, że stanowi on świetne zakończenie tej historii. Podkreśla wydźwięk opowieści o kierowcy z pralni, jednocześnie traktując ją jako przypowieść o cenie chciwości i jej dramatycznych skutkach. Finał historii François to zdecydowanie jeden z głównych plusów tego komiksu. Myślę, że na długo zapadnie w pamięć wielu czytelnikom.

Zobacz również: Batman/Deadpool – recenzja komiksu. Może nie jest długi, za to chaotyczny

Jednak Pralnia to nie tylko słowa, a przede wszystkim obraz. Autor komiksu doskonale przestawia świat, jak i klimat lektury za pomocą swoich rysunków. A jest to klimat mroczny i depresyjny, który tworzy gęstą atmosferę niepokoju, żalu i osamotnienia. Kreska autora odzwierciedla niepokoje bohaterów, przedstawia karykaturalne wręcz postacie, na których twarzach odbijają się ich wszelkie emocje. Do tego wszystkiego dochodzi dobrze dobrana paleta kolorów – 'brudne’ i przygaszone barwy idealnie podkreślają klimat uchwycony w komiksie.

Pralnia

Pralnia nie spodoba się więc czytelnikom niecierpliwym. Powolny rozwój historii, rzadkie dialogi i brak dynamicznych rozwojów akcji nie przypadną każdemu do gustu. Sama historia jest ponadto dość krótka i nie pozwala nam zbytnio zbliżyć się do bohaterów. Przyznam, że brakowało mi tu kilkunastu stron, by w pełni cieszyć się tą opowieścią. W efekcie można odczuć lekki niedosyt, pomimo interesującego klimatu i pomysłu na fabułę, jaki oferuje nam ta lektura.

Zobacz również: Otchłań Zmartwychwstań – recenzja komiksu. Skuta lodem historia o miłości i śmierci

Komiks Pralnia to jednak przenikliwe spojrzenie na historię szarej codzienności, a także gorzkie przypomnienie o skutkach własnych decyzji. To historia człowieka, która spłynie na was nieustannym deszczem i wzbudzi refleksje po przeczytaniu lektury. Jednocześnie jest to także przestroga przed stagnacją w życiu i biernym poddawaniu się rutynie. Ta pozornie zwyczajna opowieść pozostanie w pamięci czytelnika na długo po przeczytaniu.


Powyższa recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Egmont. Dziękujemy!

Fot. główna: okładka komiksu // Wydawnictwo Egmont

Plusy

  • Refleksyjna opowieści o szarej codzienności
  • Trafny finał
  • Podkreślająca klimat warstwa wizualna

Ocena

7 / 10

Minusy

  • Za krótka fabuła
Katarzyna Florczak

Lubi pisać, czytać, czasem coś namaluje. Zdarza jej się oglądać serial do piątej nad ranem. Fanka starych kryminałów, spaghetti carbonara i zachodów słońca nad morzem.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze