Ubisoft już od jakiegoś czasu borykał się z problemami finansowymi, ale dopiero w tym roku zdecydował, aby to zmienić. Zmiany były radykalne i nagłe, a ucierpiał na tym nie tylko anulowany Prince of Persia, ale także… Assassin’s Creed.
Niedawno usłyszeliśmy o tzw. wielkim resecie studia Ubisoft mającym na celu “odzyskanie kreatywnego przywództwa”. W rzeczywistości studio od jakiegoś czasu miało problemy finansowe, a to doprowadziło do anulowania bądź opóźnienia wielu gier. Studio postanowiło także zamknąć dwa studia deweloperskie w Halifax i Sztokholmie. Ale na tym nie koniec. Studio zdecydowało się na podział na pięć niezależnych Creative Houses – każdy odpowiadający w pełni za coś innego.
Zobacz również: Assassin’s Creed Shadows – recenzja gry. Wielki powrót

Seria o skrytobójcach jest ukochanym dzieckiem Ubisoftu, nie dziwne, więc, że za tę markę odpowiada najważniejszy z kreatywnych domów – Vantage Studios. W tym samym miejscu deweloperzy pracują m.in. nad serią Far Cry. Ale prace w nowym studiu najwyraźniej nie idą pomyśli, bo studio ogłosiło anulowanie kolejnej gry. Ostatnio był to remake Prince of Persia: The Sands of Time, a tym razem nowy Assassin’s Creed.
Według informacji nadesłanych przez francuskie Origami, anulowano projekt o kryptonimie Assassin’s Creed League. Z tego, co wiemy, miał to być sieciowy co-op dla czterech graczy, których celem miało być połączenie sił we wspólnych misjach fabularnych. Sam opis brzmi podobnie do osadzonego w czasach rewolucji francuskiej Assassin’s Creed: Unity. W rzeczywistości gra miała być osadzona w czasach feudalnej Japonii (Assassin’s Creed Shadows) i funkcjonować jako „większy dodatek”, by z czasem ewoluować w pełnoprawną grę.
Plan był dobry – studio myślało nawet nad rozpoczęciem testów alfa w maju 2026 roku, ale wtedy pojawiła się reorganizacja Ubisoftu. Początkowo wstrzymany projekt ostatecznie anulowano, ale według informacji od Origami – nie porzucono całkowicie. Niektóre rozwiązania techniczne z gry mają zostać przeniesione do silnika Anvil, a z nich mały zespół ma przygotować pomysły na tryby kooperacyjne do następnej odsłony gry o skrytobójcach.
Niestety, na następną grę przyjdzie nam jeszcze poczekać. Ale możemy być pewni jednego – ukochany przez wielu tryb multiplayer nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
fot. główna: grafika własna
