Jakiś czas temu temu Lucasfilm pracował nad filmem The Hunt for Ben Solo, filmem z uniwersum Gwiezdnych Wojen, w którym Adam Driver powróciłby do serii. Nie był to jednak tylko koncept; Lucasfilm przedstawił Disneyowi gotowy scenariusz, budżet, a nawet proponowaną datę rozpoczęcia zdjęć, ale studio porzuciło projekt. Pomimo kampanii fanów na rzecz ratowania projektu, wygląda na to, że nigdy nie zobaczymy The Hunt for Ben Solo, a Steven Soderbergh jest bardzo rozczarowany.
Adam Driver pierwotnie przedstawił pomysł Soderberghowi, który spędził dwa lata na opracowywaniu scenariusza z Rebeccą Blunt (Logan Lucky), zanim przedstawili go byłej prezes Lucasfilm Kathleen Kennedy, wiceprezesowi Cary’emu Beckowi i dyrektorowi ds. komunikacji (obecnym prezesem) Dave’owi Filoniemu. Spodobał im się, a Scott Z. Burns (Contagion) został zaangażowany do napisania scenariusza. Ale, jak wiemy, wszystko gwałtownie się zatrzymało, gdy Disney powiedział „nie”.
W nowym wywiadzie Soderbergh wyraził swoją frustrację. „Wszyscy byliśmy sfrustrowani” – powiedział. „Wiecie, to były dwa i pół roku pracy na darmo dla mnie, Adama i Rebekki Blunt. Kiedy rozmawialiśmy z Adamem o tym publicznie, powiedziałem: »Słuchajcie, nie krytykujcie ani nie spekulujcie na temat przyczyn. Po prostu powiedzcie, co się stało, bo wiemy tylko tyle, co się stało«. Podany powód brzmiał: »Nie sądzimy, żeby Ben Solo mógł żyć«. I to było wszystko, co nam powiedziano. I nie ma co z tym zrobić, wiecie, tylko iść dalej”.
Zobacz również: Ołowiane dzieci – recenzja serialu. „Zwariowana lekarka” vs system
Kontynuował: „Kiedy pisałem, miałem już w głowie gotowy film i po prostu żałowałem, że nikt inny go nie zobaczy. Myślałem, że rozmowa będzie czysto praktyczna – dokąd pójdą, ile to będzie kosztować? Miałem na to naprawdę dobrą odpowiedź. Ale nawet do tego nie doszło. To szaleństwo. Wszyscy jesteśmy bardzo rozczarowani”.
Mało tego, Driver wydawał się podekscytowany powrotem do serii. „[To był] jeden z najfajniejszych scenariuszy, w jakich kiedykolwiek brałem udział” – powiedział. „Przedstawiliśmy scenariusz Lucasfilm. Pomysł im się spodobał. Całkowicie zrozumieli nasz punkt widzenia i powód, dla którego to robimy. Przedstawiliśmy go Bobowi Igerowi i Alanowi Bergmanowi, a oni odmówili. Nie rozumieli, że Ben Solo żyje. I to był koniec. Film nosił tytuł The Hunt for Ben Solo i był naprawdę fajny. Ale już go nie ma, więc w końcu mogę o nim opowiedzieć”.
Kolejnym filmem z serii Gwiezdne Wojny, który trafi na nasze ekrany, będzie The Mandalorian” & Grogu, który ukaże się 22 maja.

