Jedną z największych niewiadomych dotyczących powstającego serialu HBO osadzonego w świecie Harry’ego Pottera pozostaje obsada roli głównego antagonisty – Lorda Voldemorta. Do sprawy odniósł się Ralph Fiennes, który wcielał się w tę postać w filmowej sadze, wskazując osobę, którą sam chętnie zobaczyłby w tej roli.
Gdy kilka lat temu zobaczyliśmy pierwsze informacje o planowanej produkcji telewizyjnej. Część fanów liczyła na powrót Fiennesa do kultowej roli. Aktor niedawno odpowiedział na pytanie o taką możliwość na wizji w programie The Claudia Winkleman Show. Przyznał, że kiedyś nie wykluczał wcielenia się w Voldemorta jeszcze raz. Dziś uważa, że ten etap ma już za sobą.

Zobacz również: Drama – recenzja filmu. Ależ to niewygodne!
Jak wspominał, po zakończeniu zdjęć do filmowej serii był chętny do powrotu. Projekt niestety nigdy nie doczekał się realizacji. Jego zdaniem szansa na ponowne zagranie tej postaci jest już raczej zamknięta. Jednocześnie zdradził, że według niego ta rola mogłaby być świetna w wykonianiu Tildy Swinton. Fiennes stwierdził, że mogłaby wnieść do tej roli coś wyjątkowego.
W kontekście potencjalnej obsady pojawiło się również nazwisko Cilliana Murphy’ego. Spekulowano, że mógłby on dołączyć do projektu, jednak sam aktor zbył te doniesienia w podcaście Happy Sad Confused. Podkreślił przy tym, że dorównanie interpretacji Fiennesa byłoby ogromnym wyzwaniem, określając go mianem wybitnego artysty.
Zobacz również: Zabawa w pochowanego 2 – recenzja filmu. Powtórka z rozrywki
Na ten moment nie wiadomo, kto ostatecznie wcieli się w nową wersję Voldemorta. Jedno jest jednak pewne – przejęcie tej roli będzie nie lada zadaniem. To postać uznawana za jednego z najbardziej ikonicznych złoczyńców w historii literatury, dlatego oczekiwania wobec przyszłego odtwórcy są wyjątkowo wysokie.
fot. kadr z filmu z serii Harry Potter

