Usagi Yojimbo. Lód i śnieg to pierwszy komiks o przygodach króliczego ronina, który kupiłem w fizycznej formie. Oczywiście znałem tę postać wcześniej, głównie z gościnnych występów, np. w Wojowniczych Żółwiach Ninja. W crossoverach Usagi robił bardzo dobre wrażenie, więc z ciekawości sięgnąłem po ten tom, żeby sprawdzić, jak wypada w swojej własnej serii.
Lód i śnieg to część większego cyklu, ale każdy tom opowiada w zasadzie osobną historię. Pojawiają się drobne nawiązania do wcześniejszych wydarzeń, jednak bez znajomości całej serii spokojnie można się odnaleźć. To dobra opcja na wejście w ten świat.
Zobacz również: Lady Baltimore. Królowe Czarownic. Tom 1 – recenzja komiksu

Tym razem akcja przenosi nas w ośnieżone góry. Usagi wraz z kuzynem Yukichim szukają schronienia przed zimnem i trafiają do chaty samotnej pustelniczki. Kobieta wydaje się uprzejma, ale wyraźnie unika ciepła ognia. Gdy zapada noc, wychodzi na jaw, że jest Yuki-onna.
Śnieżna kobieta to postać z japońskiego folkloru. Zwodzi podróżnych i odbiera im siły życiowe, zostawiając ich zamarzniętych. W komiksie również stanowi poważne zagrożenie, więc bohaterowie muszą działać szybko. To jednak nie jedyny problem. Góry pełne są bandytów, a tropem bohaterów podąża Jei – główny antagonista cyklu – wraz ze swoją towarzyszką Keiko.
Fabuła jest prosta i liniowa, ale nie traktuję tego jako wady. Autor prowadzi historię spójnie i klarownie. Czytelnik bez problemu śledzi wydarzenia i szybko wciąga się w opowieść. Nie każda historia musi być skomplikowana. Czasem liczy się po prostu dobra przygoda, a tej tutaj nie brakuje.
Zobacz również: Władza Absolutna tom 1 – recenzja komiksu. Bohaterowie bez mocy

Postacie wypadają bardzo dobrze. Wszystkie mają formę antropomorficznych zwierząt, co nadaje serii charakteru. Usagi to honorowy wojownik, niemal podręcznikowy samuraj. Yukichi wnosi do duetu więcej lekkości i beztroski. Dzięki temu ich relacja działa naturalnie i przyjemnie się ją obserwuje.
Antagoniści również robią wrażenie. Jei to nieprzewidywalny wilk, przekonany o własnej boskości. Działa brutalnie i bez wahania, a jego umiejętności budzą respekt. Keiko z kolei zachowuje spokój i dużo mówi, co tworzy ciekawy kontrast i dobrze uzupełnia tę relację.
Rysunki Stan Sakaia bardzo mi się spodobały. Styl jest lekko kreskówkowy, ale nieprzesadzony. Przywołuje skojarzenia ze starszymi komiksami z Kaczorem Donaldem i budzi przyjemną nostalgię. Niestety sceny walki trochę na tym tracą. Starcia są uproszczone i brakuje im ciężaru. Trudno przejąć się brutalnością, gdy wszystko pokazano tak oszczędnie.
Zobacz również: Star Wars: Ewoki – recenzja komiksu. Leśne misie kontratakują
Jako scenarzysta autor również daje radę. Prowadzi wątki w sposób przemyślany i zachowuje spójność. Całość czyta się szybko i bez znużenia. Dużym plusem jest też wykorzystanie japońskiego folkloru, który nadaje historii unikalnego klimatu.
Bawiłem się przy lekturze Usagi Yojimbo. Lód i śnieg naprawdę dobrze. Historia wciąga, klimat jest przystępny, a oprawa graficzna charakterystyczna. Komiks nie jest długi, ale daje mnóstwo frajdy. Jeśli lubisz japońskie klimaty albo wychowałeś się na klasycznych komiksach typu Gigant, zdecydowanie powinieneś sięgnąć po ten tytuł.

Scenariusz: Stan Sakai
Rysunki: Stan Sakai
Tłumaczenie: Marek Starosta
Wydawca: Egmont
Premiera: 8 kwietnia 2026
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Stron: 160
Cena katalogowa: 49,99 zł
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Egmont)

