Przymierze Wróbli. Shield of Sparrows to romantasy, czyli gatunek, który zdaje się ostatnio zalewać scenę książkową. Osobiście lubię dobry wątek romantyczny, ale uważam, że romans działa tylko wtedy, gdy idzie w parze z ciekawą fabułą i dobrze napisanymi bohaterami. Jak więc te elementy prezentują się w powieści Devney Perry? Cóż… różnie.
Epickie romantasy i fenomen wydawniczy, który pokochały miliony osób na całym świecie!
Nieodkładalna historia, w której wrogowie stają się kochankami, potwory grasują po przeklętym królestwie, a zapomniana księżniczka znajduje w sobie siłę, by zerwać koronę i stać się wojowniczką, którą nigdy nie miała być.
Bogowie nasyłają potwory na pięć królestw, by przypomnieć śmiertelnikom o ich niższości.
Całe swoje życie klękałam – przed wolą bogów i mojego ojca. Jestem księżniczką, więc moim jedynym obowiązkiem jest nosić koronę i być posłuszną wobec króla.
Władza nigdy nie była mi pisana. Podobnie jak walka. I to nie ja miałam być córką, która przypieczętuje starożytne przymierze własną krwią.
To się jednak zmieniło owego nieszczęsnego dnia, gdy legendarny łowca potworów przybił do naszych wybrzeży. Wkroczyłam do sali tronowej mojego ojca, a książę zrujnował mi życie.
Teraz przemierzam zdradliwe ziemie u boku wojownika, który gardzi mną w takim samym stopniu jak ja nim – i jestem związana z przyszłością, której dla siebie nie wybrałam, i mężem, którego ledwie znam.
Każdy chce, abym stała się kimś, kim nie jestem – królową, szpiegiem, ofiarą.
Co, jeśli jednak odmówię wypełnienia wybranej dla mnie roli i ustalę własne zasady? Co, jeśli w byciu niedocenioną kryje się siła?
I co, jeśli po nią sięgnę – po raz pierwszy w życiu
– opis wydawcy.
Choć opis wydawcy jest dość lakoniczny, dobrze oddaje fabułę książki. Odessa jest księżniczką, którą nagle wyrywa się z dworskiego życia i rodzinnych pieleszy. Dziewczyna zostaje zmuszona do funkcjonowania w świecie, który nigdy nie miał być jej światem. Walki, potwory i intrygi stają się jej nową codziennością. Bohaterka nie zostaje jednak sama. W podróży ma ona towarzystwo, a szczególnie ważną rolę odgrywa książę Zavier.
Zobacz również: Kryształowi. Początek – recenzja książki

To dobry moment, by przejść do bohaterów. Odessa, przynajmniej na początku, jest typową nieporadną księżniczką. Średnio radzi sobie poza pałacem i nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Z jednej strony trudno ją za to winić, bo pierwotnie ten los miał spotkać jej siostrę. Z drugiej jednak ciężko było mi się z nią utożsamić. Być może czytelniczkom będzie łatwiej wejść w jej perspektywę.
Zavier Wolfe to z kolei milczący, tajemniczy i bardzo schematyczny książę fantasy. Nie można powiedzieć, że jest źle napisany, ale też niczym szczególnym się nie wyróżnia. Mam wrażenie, że podobnych bohaterów widziałem już dziesiątki razy. Jest jeszcze postać Ransoma, ale nie chcę zdradzać zbyt wiele, żeby nie psuć historii osobom, które planują sięgnąć po książkę.
Na pochwałę zasługuje natomiast świat przedstawiony. Kraina wręcz emanuje magią, tajemnicą i niebezpieczeństwem. Widać, że autorka miała pomysł na to uniwersum. Przygody bohaterów potrafią trzymać w napięciu, a po drodze trafia się też kilka naprawdę udanych zwrotów akcji. To właśnie warstwa fantasy wypada tutaj najlepiej i momentami skutecznie rekompensuje niektóre problemy historii.
Zobacz również: Scena dla złoczyńców – recenzja książki. Theatrum mundi

Problem w tym, że jak na romantasy Przymierze Wróbli jest zaskakująco mało romantyczne. Prawie w ogóle nie czułem napięcia między bohaterami i trudno było mi uwierzyć, że ich relacja zmierza w stronę miłości. Nie pomaga też bardzo prosty styl pisania. Język momentami wydaje się aż zbyt ubogi, szczególnie jak na fantasy. Opisy są krótkie i mało sugestywne, a czasami trafiają się kwestie, które miały brzmieć głęboko, ale ostatecznie wypadają dość infantylnie.
Muszę jednak przyznać, że finał historii pozytywnie mnie zaskoczył. Plot twist na końcu okazał się naprawdę niespodziewany i skutecznie podbił emocje. Czy zachęcił mnie do sięgnięcia po drugi tom? Raczej nie. Przymierze Wróbli. Shield of Sparrows nie jest złą książką, ale zdecydowanie nie trafi do każdego. Świat potrafi wciągnąć, jednak historia traci przez prosty styl i niepotrzebne dłużyzny. Jeśli jednak lubisz fantasy z motywem księżniczki opuszczającej bezpieczny klosz, ta powieść może przypaść Ci do gustu.

Autor: Devney Perry
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Okładka: LJ Anderson / Radosław Spępniak
Wydawca: Must Read
Premiera: 11 marca 2026
Oprawa: twarda
Stron: 672
Cena katalogowa: 84,99 zł.
Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Must Read . Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Must Read)

