James Cameron i Robert Rodriguez nakręcą wspólnie film w 17 dni

Nie licząc paru dokumentów, James Cameron przez ostanie 30 lat był skupiony jedynie na produkcji serii Avatar. Wraz z premierą jego koncertowego filmu Billie Eilish: Hit Me Hard and Soft Tour (Live in 3D), wyjawił, że ma w planie projekt z Robertem Rodriguezem, który powstałby w zaledwie kilkanaście dni.

Choć pochodzą z dwóch różnych filmowych światów, Cameron i Rodriguez są od lat przyjaciółmi. Wydawałoby się, że Cameronowi znanemu z takich filmów jak Avatar, Titanic Terminator nie byłoby po drodze do twórcy niskobudżetowych filmów takich jak Od zmierzchu do świtu, Sin City czy  Mali agenci, a jednak byłaby to ich już kolejna współpraca po filmie Alita: Battle Angel. 

Robert Rodriguez i ja rozmawiamy o zrobieniu czegoś tak niewiarygodnie szybkiego, że — no wiesz — po prostu zrealizujemy całość w jakieś 17 dni. Naprawdę podobało mi się doświadczenie przy Hit Me Hard and Soft, a nakręciłem cały film w sześć dni. Pomyślałem sobie: co, do cholery, musi zająć cztery lata?

Zobacz również: Moralność pani Dulskiej – recenzja spektaklu. Skromność to skarb dziewczęcia

James Cameron
Jon Landau, Robert Rodriguez i James Cameron na premierze filmu Alita: Battle Angel

Panowie nawiązali pierwszą współpracę przy filmie Alita: Battle Angel. Cameron sam chciał wyreżyserować film, ale wiedział, że przy ogromie pracy nad kontynuacjami Avatara nie będzie to fizycznie możliwie. Zdecydował się więc na napisanie scenariusza i wyprodukowanie filmu, a reżyserię przekazał Rodriguezowi. Preprodukcja filmu trwała 20 lat, a nawet po wybraniu Rodrigueza jako reżysera dodatkowe pięć.

Warto dodać, że od 1997 roku, Jamesowi Cameronowi udało się stworzyć trzy filmy, a Rodriguezowi aż osiemnaście. Cameron obecnie nad czwartą i piątą częścią Avatara, adaptacją powieści Diabły, historycznym dramacie Ghosts of Hiroshima i nowym Terminatorem bez Arnolda Schwarzeneggera. To, kiedy i czy wszystkie te projekty powstaną, okaże się z biegiem czasu.


Fot główna: materiały prasowe

Artur Bednarczyk

Młody miłośnik sztuki filmowej, który preferuje oglądać filmy w kinie niż w domu. Najbliższy jest mu okres Nowego Hollywood (1967-1980) i wczesne produkcje Kina Nowej Przygody, ale z rodzimej filmografii szczególnie ceni twórczość Andrzeja Wajdy i Stanisława Barei. Oprócz najgłośniejszych premier, stara się śledzić kameralne, niezależne filmy. Studiuje ekonomie, jest częścią telewizji studenckiej a w wakacje bierze udział w europejskich warsztatach filmowych. Lubi podróżować, kiedy tylko może.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze