Nicolas Cage wskazał najlepszego Spider-Mana w historii kina.

Debata o tym, który filmowy Pajączek jest tym jedynym, najlepszym i ostatecznym, rozpala fanów od ponad dwóch dekad. Głos w dyskusji zabierają wszyscy – od niedzielnych widzów po hardcore’owych komiksiarzy. Teraz jednak do gry wszedł zawodnik wagi ciężkiej. Nicolas Cage, który sam właśnie zadebiutował w aktorskiej wersji Spider-Noir od Amazon Prime Video, oficjalnie wskazał swojego faworyta.

I nie, nie jest to ani Tobey Maguire, ani Tom Holland. W wywiadzie dla magazynu Complex Cage bez wahania wytypował aktora, który według niego wspiął się na absolutny szczyt jako Peter Parker. To Andrew Garfield.

To potężne słowa, zwłaszcza z ust faceta, który popkulturę i komiksy zna jak własną kieszeń (w końcu nazwał syna Kal-El na cześć Supermana, a sam ma na koncie rolę Ghost Ridera oraz dubbing Spider-Mana Noir w animowanym uniwersum Spider-Verse).

kadr z serialu spider-noir

Wybór Cage’a idealnie wpisuje się w wielki renesans, jaki Andrew Garfield przeżywa w sercach fanów od czasu swojego głośnego powrotu w Spider-Man: Bez drogi do domu. Choć jego dylogia The Amazing Spider-Man była swego czasu mocno krytykowana za scenariusz, sam Garfield zawsze bronił się genialną grą aktorską, charyzmą i niesamowitym emocjonalnym zaangażowaniem w rolę. Jak widać Cage docenia rzemiosło i ekranowe emocje ponad box office.

Zobacz również: Pasażer – recenzja filmu. Nuda i tandeta

A co ciekawe, samego Cage’a możemy już oglądać w pełnym, mrocznym kostiumie. Serial Spider-Noir zadebiutował na platformie Prime Video i zbiera świetne opinie – internet oszalał zwłaszcza na punkcie oglądania tej produkcji w klimatycznej wersji czarno-białej.


Fot. główna: Materiały prasowe
Grzegorz Szczepański

Niezdrowo zainteresowany wszystkim co związane z filmem. Wielki fan Evangeliona i Lyncha

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze