Prace nad rebootem kultowego horroru The Blair Witch Project nabierają tempa, ale jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy oryginału oficjalnie nie bierze w nim udziału. Heather Donahue, potwierdziła, że nie dołączy do projektu ani jako aktorka, ani jako producentka.
Aktorka zdecydowała się świadomie odciąć od franczyzy. Podkreśla, że jej decyzja wynika z potrzeby zachowania autonomii i dystansu wobec marki, która w dużym stopniu wpłynęła na jej życie po premierze oryginalnego filmu.

Warto przypomnieć, że The Blair Witch Project z 1999 roku stał się jednym z największych fenomenów kina niezależnego – przy mikrobudżecie rzędu ok. 60 tys. dolarów zarobił niemal 250 milionów dolarów i zapoczątkował modę na found footage. Ten sukces odbił się na aktorach, ponieważ po premierze filmu mieli oni zniknąć z pola widzenia publiczności. The Blair Witch Project przez pewien czas po premierzy był uznawany za rzeczywiste wydarzenie, a nie film fabularny
Wokół serii od lat narastały jednak napięcia związane z prawami do wizerunku i wynagrodzeniami aktorów. Część obsady i twórców wielokrotnie podkreślała, że nie była w pełni uczestnikiem zysków generowanych przez franczyzę, co dodatkowo komplikowało relacje przy kolejnych projektach.
Zobacz również: Władcy Wszechświata – recenzja filmu. Gdzie jest He-Man?
Nowy reboot powstaje bez udziału Donahue, ale z zaangażowaniem innych członków oryginalnej ekipy. Film ma na nowo wprowadzić mitologię Blair Witch do współczesnej widowni, jednak brak jednej z kluczowych postaci oryginału już teraz budzi sporo komentarzy wśród fanów.

