Dispatch z nową aktualizacją zmniejszającą cenzurę

Twórcy Dispatch postanowili odpowiedzieć na uwagi graczy i udostępnili ważną aktualizację gry. Choć studio AdHoc nie mogło całkowicie usunąć wszystkich ograniczeń na konsolach Nintendo, nowy patch daje użytkownikom znacznie większą kontrolę nad sposobem wyświetlania kontrowersyjnych treści.

Po premierze Dispatch na Nintendo Switch i Nintendo Switch 2 wokół gry szybko zrobiło się głośno. Gracze zauważyli bowiem, że wersje przeznaczone na konsole Nintendo różnią się od edycji dostępnych na innych platformach. Przede wszystkim chodziło o dodatkową cenzurę, która nie występowała w pozostałych wydaniach.

Zobacz również: Dispatch Nintendo Switch 2 Edition – recenzja gry. Co czyni bohaterem?

Wielu fanów krytykowało same zmiany w zawartości gry. Jednak równie często pojawiały się zarzuty dotyczące komunikacji, a raczej jej braku, ze strony twórców. Zdaniem części społeczności studio powinno wcześniej poinformować o różnicach między poszczególnymi wersjami produkcji. Dzięki temu gracze mogliby świadomie zdecydować, którą edycję chcą kupić.

Deweloperzy przyznali teraz, że podczas końcowego etapu prac zostali zaskoczeni wymaganiami dotyczącymi klasyfikacji wiekowej na różnych rynkach. Zdecydowali się wobec tego przygotować wersję gry spełniającą najbardziej rygorystyczne wytyczne Nintendo. Chociaż rozwiązanie to uprościło proces wydawniczy, doprowadziło również do ograniczenia części treści, co nie spodobało się odbiorcom.

W rezultacie efekt końcowy nie był też w pełni zgodny z pierwotną wizją zespołu, dlatego rozpoczęto prace nad aktualizacją, która pozwoliłaby przywrócić część wcześniej usuniętych elementów.

Nowy patch, zatytułowany HR Violations (swoją drogą, ciekawe oczko puszczone w stronę fandomu), znacząco zmniejsza zakres cenzury. Gracze z Ameryki Północnej, Europy, Australii oraz Nowej Zelandii otrzymali dostęp do większej ilości treści znanych z innych platform. Nadal obowiązują jednak pewne ograniczenia. Zgodnie z wymaganiami Nintendo ukrywane pozostają genitalia, a pewne efekty dźwiękowe związane z Invisigal (ci, co grali, zapewne domyślają się, o czym mówię) pozostały wyciszone.

Jednocześnie studio przygotowało nowe filtry wizualne. Dzięki nim użytkownicy mogą samodzielnie wybrać sposób maskowania wybranych elementów. To rozwiązanie zapewnia większą swobodę, a jednocześnie pozwala zachować zgodność z zasadami platformy.

AdHoc otwarcie przyznało, że popełniło błąd. Twórcy przeprosili społeczność za niewystarczającą komunikację przed premierą. Podkreślili także, że sukces gry umożliwił sfinansowanie dodatkowych prac nad poprawioną wersją. Wygląda więc na to, że głos fanów został wysłuchany, a Dispatch jest dziś znacznie bliższe wizji, którą deweloperzy chcieli zrealizować od samego początku.

Fot. główna: plakat gry Dispatch.

Zuzanna Flis

Entuzjastka animacji i wszystkiego, co zdoła mnie utrzymać w miejscu przez więcej niż kilka minut. Nieśmiało marzy mi się zanurzenie w szeroko pojętym pisarstwie, a Popkulturowcy dają mi możliwość stawiania kroków w tym kierunku :)

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze