Jeszcze niedawno zapowiadano go jako jednego z największych serialowych hitów 2026 roku. Dziś wiadomo już, że The Boroughs zakończy swoją historię po zaledwie jednym sezonie. Netflix oficjalnie skasował produkcję stworzoną przez Jeffreya Addissa i Willa Matthewsa. Nad którą pieczę sprawowali Matt i Ross Dufferowie, czyli twórcy kultowego Stranger Things.
The Boroughs zadebiutowało na platformie pod koniec maja i szybko zwróciło uwagę widzów nietypowym pomysłem. Zamiast grupy nastolatków, jak w Stranger Things, bohaterami serialu byli mieszkańcy luksusowego domu spokojnej starości. Musieli oni zmierzyć się z nadprzyrodzonym zagrożeniem. W obsadzie znaleźli się między innymi Alfred Molina, Geena Davis, Bill Pullman i Alfre Woodard.

Co ciekawe, twórcy mieli znacznie większe plany wobec tej historii. Według branżowych doniesień powstał już pokój scenarzystów pracujących nad drugim sezonem, a rozważano nawet realizację dwóch kolejnych odsłon jedna po drugiej. Ostatecznie Netflix zdecydował się jednak zakończyć projekt. Oficjalny powód nie został podany, choć media wskazują na spadającą oglądalność w kolejnych tygodniach oraz wysokie koszty produkcji jako główne przyczyny tej decyzji.
Zobacz również: Biurowy Romans – recenzja filmu. Dużo wulgaryzmów i miłości
Na szczęście twórcy przewidzieli możliwość przedwczesnego zakończenia serialu. Finał pierwszego sezonu został przygotowany w taki sposób, by domknąć najważniejsze wątki i nie pozostawić widzów z klasycznym cliffhangerem. Mimo to anulowanie produkcji zaledwie kilka tygodni po premierze z pewnością rozczaruje fanów, którzy liczyli na rozwinięcie nowego, intrygującego uniwersum.

