Tove Jansson jest znana chyba każdemu ze względu na Muminki. Z pewnością nie każdy jednak zwrócił uwagę na twórczość opartą na własnych wspomnieniach z dzieciństwa, jaką jest Księga lata.
Księga lata to zbiór letnich momentów na niemal rajskiej wyspie, gdzie życie jest spokojne, przyziemne i głęboko zespolone z naturą. Sophie wraz z babcią spędzają dni na niczym konkretnym, ciesząc się błogim latem. Krótkie rozdziały skupiają się na swobodnych rozmowach babci ich wnuczki, ich uczuć i radości z letniego czasu na wyspie.
Zobacz również: Mamuna – recenzja książki. Baśń o niespełnieniu
W moim dzieciństwie za bardzo nie było Muminków i szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia o innej twórczości Tove Jansson. Księga lata jest więc dla mnie odkryciem, które zachwyciło mnie od pierwszych stron. Przemknęłam przez tą cieniutką książeczkę w jeden dzień i jestem przekonana, że nim lato dobiegnie końca, jeszcze po nią sięgnę.

Autorka tworzy namacalne uczucie błogości. Obie bohaterki właściwie nie mają nic do roboty – Sophie jest małą dziewczynką, prawdopodobnie przed szkołą lub w trakcie jednych z pierwszych wakacji. Babcia z kolei czuje, że jej życie powoli zbliża się do końca. Obie nie mają przed sobą żadnych zadań ani celów, spędzają czas w naturze, zatrzymując się wtedy, kiedy coś przyciągnie ich wzrok.
Zobacz również: Marilyn Monroe. Wszystkie twarze bogini – recenzja książki. A jaka jest twoja Monroe?
To opowieść o znajdywaniu radości w każdej chwili naszego życia. Tove Jansson pokazuje prostotę życia, która zachwyca samym istnieniem. Lato to czas najpiękniejszej natury, która obdarza bohaterki spokojem i pozwala im docenić piękno tego, co zwyczajne. Nawet wydanie książki koresponduje z tym głębokim spokojem i trudno jest oderwać się od tej lekkiej, ale poruszającej lektury.
Ta piękna opowieść nie oferuje żadnych konkretów. Towarzyszymy dwóch postaciom, które znajdują się po przeciwnych stronach życia. Jednej brak doświadczenia i wiedzy, wszystko ją ciekawi i porusza. Druga przeżyła wiele i cieszy się tym, co spokojne, znajome i cenne. Te kontrastowe perspektywy bezwysiłkowo przekazują czytelnikowi prosty komunikat: rozejrzyj się wokoło, znajdź radość i spokój w swojej codzienności. Ten przekaz w rzeczywistości pełnej pośpiechu, informacji i bodźców, to prawdziwy skarb.
Zobacz również: Prawie wieczór, wciąż jasno – przedpremierowa recenzja książki
Książka jest też fascynująca ze względu na jej źródła. Towarzyszy jej posłowie Sophie Jansson, bratanicy autorki. Jest ona luźną inspiracją dla powieściowej Sophie, a jej komentarz daje unikatowy wgląd w ten niewielki kawałek twórczości.
Księga lata to opowieść piękna, wzruszająca i zabawna. Czytelnik odnajduję się w połowie drogi między dwiema bohaterkami, a jego codzienność zostaje zatrzymana z zachętą do odnalezienia spokoju. To zdecydowanie pozycja obowiązkowa, ponieważ zachwyca i porusza pierwotne struny – docenienia życia takim, jakie jest.
Powyższy tekst powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Czarnym. Dziękujemy!
Fot. główna: Kolaż z wykorzystaniem oficjalnej okładki/Wydawnictwo Czarne.

