Nowy film o Spider-Manie pokazuje, że Peter Parker obrał zupełnie inną drogę niż sugerował mu Spider-Man Andrew Garfielda w Bez drogi do domu. ScreenRant zwraca uwagę na ciekawy szczegół, który może mieć duże znaczenie dla przyszłości bohatera.
Film Spider-Man: Brand New Day otwiera nowy rozdział w historii Petera Parkera granego przez Tom Holland. Po wydarzeniach z Spider-Man: No Way Home bohater rozpoczyna życie od zera. Świat zapomniał o jego istnieniu, a on sam działa jako samotny obrońca Nowego Jorku.
Jak zauważa ScreenRant, nowy film pokazuje jednak, że Peter nie zastosował się do ważnej rady, której udzielił mu Spider-Man grany przez Andrew Garfield. W Bez drogi do domu starszy Peter ostrzegał go, aby nie zamykał się na innych ludzi i nie pozwolił, by samotność całkowicie go pochłonęła. Sam przyznał wtedy, że po śmierci Gwen Stacy stał się znacznie bardziej brutalny i pełen gniewu.
Zobacz również: Heartstopper Forever – recenzja filmu. Wideo-fanfiction zamiast dobrego finału

Tymczasem wydarzenia z Brand New Day sugerują, że Peter obrał przeciwny kierunek. Po wymazaniu wspomnień swoich bliskich zerwał kontakt z MJ i Nedem. Zamiast próbować odbudować dawne relacje, całkowicie poświęcił się walce z przestępczością. Według ScreenRant taki wybór może sprawić, że bohater zacznie powielać błędy, przed którymi ostrzegał go jego starszy odpowiednik.
Taki rozwój wydarzeń dobrze wpisuje się w koncepcję filmu. Twórcy od początku zapowiadali, że będzie to bardziej kameralna historia o Spider-Manie działającym na ulicach Nowego Jorku. Peter ma zmierzyć się nie tylko z nowymi zagrożeniami, ale także z konsekwencjami własnych decyzji i życiem w całkowitej samotności.
ScreenRant podkreśla, że zignorowanie rady Andrew Garfielda może okazać się jednym z najważniejszych motywów całego filmu. Jeśli Peter zrozumie swój błąd, będzie to ważny krok w rozwoju postaci.
Fot. wyróżniające: Marvel Studios

