Siostry Seasons Tom 2 – recenzja komiksu. Zaczyna się dziać

W marcu recenzowałem Siostry Seasons Tom 1 i powiedziałem wtedy, że początek historii zapowiada się ciekawie. Żeby jednak móc powiedzieć coś więcej, musiałem zobaczyć kontynuację. No i tom drugi się ukazał. Jakie zrobił na mnie wrażenie? To zależy od tego, na którym elemencie tego dzieła się skupimy.

Siostry Seasons Tom 2 zaczyna się dokładnie tam, gdzie skończyła poprzednia część. Spring zostaje wypchnięta z namiotu po tym, jak Konferansjer zrobił coś jej siostrze, Summer. Dziewczyna zauważa, że wesołe miasteczko w dziwny sposób się rozrosło, pochłaniając otaczające je miasto. Spring próbuje przemówić do zahipnotyzowanej siostry i szuka pomocy. Niestety ponownie nikt jej nie słucha.

Zobacz również: Siostry Seasons Tom 1 – recenzja komiksu. Dlatego nie lubię cyrku

I tutaj powraca problem, który zwrócił moją uwagę już w pierwszej części, czyli brak sympatycznych bohaterów. Zarówno na początku, jak i później niemal nikt nie traktuje Spring poważnie ani nawet nie próbuje jej wysłuchać. Winter pojawia się tylko po to, by zrugać młodszą siostrę za wyjście z domu.

Rozumiem, że to horror, a tajemnicze miasteczko zdaje się mieć magiczny wpływ na mieszkańców. Ale dlaczego jedyną osobą, która widzi, że coś jest nie tak, pozostaje czternastoletnia dziewczynka? Nie znoszę, kiedy dzieło ogłupia bohaterów na potrzeby fabuły, a tutaj momentami miałem właśnie takie wrażenie.

Niewątpliwym plusem drugiego tomu jest natomiast warstwa fabularna. Rozwinięto wątek tajemniczego artefaktu i przybliżono postać Konferansjera, który z jakiegoś powodu potrzebuje wszystkich czterech sióstr do realizacji swojego planu.

Bardzo dobrze sprawdza się on w roli tajemniczego i mrocznego antagonisty. Spokojnie oraz metodycznie realizuje swoje zamierzenia. To utalentowany manipulator, który w jednej chwili kusi ofiarę spełnieniem marzeń, a chwilę później pokazuje jej największe koszmary, aby łatwiej ją złamać. Uwielbiam dobrze napisane czarne charaktery i z chęcią widziałbym Konferansjera na kartach komiksu jeszcze częściej.

Zobacz również: Nienawidzę Baśniowa. Tom 7: W nędzyczasie – recenzja komiksu. Mordoru ciąg dalszy

Siostry Seasons
Fot. Kadr z komiksu

Na pochwałę zasługuje również wszechobecna bajkowość i groteskowość. Zarówno światy marzeń bohaterów, jak i stopniowo przejmowane przez lunapark miasto pełne są absurdalnych sytuacji, dziwacznych postaci oraz abstrakcyjnych lokacji. Warstwa wizualna świetnie przenosi to uczucie dziwności na papier. Kreska i kolory bardzo dobrze współgrają ze scenariuszem, tworząc spójną całość.

Istotnym motywem wydają się również pragnienia. Siostry są kuszone spełnieniem swoich najskrytszych marzeń, a główny artefakt ma postać lustra, które od dawna kojarzy się z próżnością i kłamstwem. Komiks pokazuje, że nie warto żyć w iluzji i czasami lepiej wybrać gorzką prawdę niż słodkie kłamstwo. A przynajmniej ja tak to odebrałem.

Bardzo zaskoczył mnie też zwrot fabularny zastosowany na końcu tomu. Nie wiem jeszcze, czy jego konsekwencje wpłyną na serię pozytywnie, czy negatywnie. Zdecydowanie zachęcił mnie jednak do sięgnięcia po kolejną część, a więc spełnił swoje zadanie.

Zobacz równieżBatman. Nowe Gotham, tom 1 – recenzja komiksu. Powstać z gruzów…

Siostry Seasons
Fot. Kadr z komiksu

Podsumowując, Siostry Seasons Tom 2 wypadł lepiej niż pierwszy. Nadal ma kilka problemów, choćby brak bardziej sympatycznych postaci poza główną bohaterką. Mimo to intrygująca fabuła, świetnie dopasowane rysunki oraz gęsty, tajemniczy klimat sprawiły, że z pewnością sięgnę po kontynuację.


Siostry Seasons

Autor: Paul Azaceta, Rick Remender
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawca: Nagle! Comics
Premiera: 17 czerwca 2026 r.
Oprawa: miękka
Stron: 128
Cena katalogowa: 84,90 zł


Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Nagle! Comics. Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Nagle! Comics)

Plusy

  • Wciągająca fabuła
  • Mroczny klimat
  • Postać Konferansjera

Ocena

8 / 10

Minusy

  • Nadal brakuje sympatycznych postaci poza Spring
  • Postać Winter
Kacper Kołacz

Czytam dużo, nawet sam coś piszę, ale mniej. Gram tyle, na ile ręka pozwoli. Znajomość ze mną grozi wysłuchiwaniem długich monologów o fantasy, komiksach i japońskich serialach o super bohaterach. Mam też parę zalet.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze