Nowy świat Ultimate. Inwazja – recenzja komiksu

Uniwersum Ultimate z wczesnych lat dwutysięcznych było jednym z najważniejszych projektów Marvela. Ta ambitna inicjatywa wprowadziła świeże spojrzenie na wielu dobrze znanych nam bohaterów, a jej konsekwencje odczuwa się po dziś dzień. Nic więc dziwnego, że Dom Pomysłów postanowił do niej powrócić. Dokonali tego jednak w zupełnie innym stylu.

Nowy świat Ultimate. Inwazja jest otwarciem najnowszej inicjatywy Marvela. Album ten służy za punkt wejściowy dla czytelnika i buduje podstawy dla przyszłych serii. Fabuła komiksu poświęcona jest przede wszystkim Stwórcy, złej wersji Reeda Richardsa pochodzącej z poprzedniego świata Ultimate. Postanawia on stworzyć nową rzeczywistość, w której bohaterowie nigdy się nie narodzili, a cały świat zostanie podporządkowany jego woli. Choć część herosów próbuje ten plan udaremnić, okazują się oni nieskuteczni. Tym samym możemy zaobserwować powstanie nowego i znacznie mroczniejszego świata.

Zobacz również: Superman. Superwoman. Tom 1 – recenzja komiksu

Nowy świat Ultimate. Inwazja 1
Fot. Egmont

Dalsza część fabuły ma już miejsce w nowo powstałym uniwersum. Śledzimy przede wszystkim losy Howarda i Tony’ego Starków, z czego to ten pierwszy nosi tutaj miano Iron Mana, a drugi jest znacznie młodszy od swojego pierwowzoru. Obserwując losy tej dwójki, dostajemy znacznie bliższe spojrzenie na m.in. zupełnie nowy podział polityczny utworzony przez Stwórcę. Stany Zjednoczone Ameryki nie istnieją, a kontrolę nad różnymi częściami świata utrzymują bliscy współpracownicy szalonego Richardsa. Choć większość pogodziła się z tym status quo, starszy i młodszy Stark nie pozostają bierni. Postanawiają przeciwstawić się rządom i obalić panujący system.

Jonathan Hickman, autor komiksu, po raz kolejny pokazuje swój geniusz jako architekt uniwersum Marvela. Już wielokrotnie miał on okazję pisać wielkie fabuły z masą postaci, historii, które dokonywały gruntownych zmian w wydawnictwie. Zawsze okazywały się one też napisane na bardzo wysokim poziomie. Tutaj jest nie inaczej.

Zobacz również: Batman: Miasto szaleństwa – recenzja komiksu. Gotham oczami Lovecrafta

Nowy świat Ultimate. Inwazja 2
Fot. Egmont

Scenarzysta idealnie zarysowuje nam nowe uniwersum i w bardzo przejrzysty sposób nakreśla, jakie są zasadnicze różnice pomiędzy nim a światem znanym z głównych tytułów. Choć historia tego typu mogłaby być czysto pretekstowa, by móc umożliwić nowy start dla wydawnictwa, napisano ją naprawdę solidnie i wciągająco.

Szczególnie dobrze poradzono sobie z wprowadzeniem nowych wersji postaci. Tutejsze wersje Howarda i Tony’ego Starków są zdecydowanie inne niż te z Ziemi-616. Śledzenie ich losów jest jednak niezwykle interesujące, a ich dynamika świetnie zarysowana. Dostajemy też krótkie spojrzenia na wielu innych bohaterów, których losy będą rozwijane dalej.

Reed Richards jako Doktor Doom świata Ultimate na razie pozostaje bardzo enigmatyczny. Z wielką ciekawością będę wyczekiwał jego dalszego rozwoju w nadchodzących Ultimates. Ponadto, cała rada Stwórcy, w której zasiadają takie postacie jak Kapitan Brytania czy Colossus, również zapowiada się jako interesujący zbiór antagonistów na przyszłe serie spod szyldu Ultimate.

Zobacz również: Venom. Tom 3 – recenzja komiksu. Co dwa symbionty, to nie jeden

Nowy świat Ultimate. Inwazja 3
Fot. Egmont

Za rysunki odpowiada raczej dobrze znany fanom Marvela Bryan Hitch. Był on integralną częścią oryginalnego uniwersum Ultimate, odpowiadając za wizualny język tamtej wersji Ultimates. Po latach poziom jego prac wcale nie uległ pogorszeniu, a kreska, jaką się charakteryzuje, idealnie sprawdza się w historii o tak pompatycznej skali jak ta. Sekwencje akcji są niezwykle dynamiczne, a Stwórca w jego wykonaniu wychodzi na wyjątkowo niepokojącego antagonistę. Choć była to dla niego raczej pojedyncza przygoda z nowym uniwersum Hickmana, sprawdził się znakomicie.

Nowy świat Ultimate. Inwazja to udane otwarcie nowego rozdziału uniwersum Marvela. Komiks działa jako idealne przedstawienie zupełnie nowej rzeczywistości, dając nam przy okazji ciekawe grono postaci oraz nieźle napisaną fabułę. Naprawdę warto sięgnąć po ten album. Zwłaszcza że wydarzenia dziejące się tutaj będą budulcem pod wszystkie nadchodzące serie ze świata Ultimate.

Nowy świat Ultimate. Inwazja

Scenariusz: Jonathan Hickman
Ilustracje: Bryan Hitch
Tłumaczenie: Dariusz Stańczyk
Premiera: 26 sierpnia 2026
Oprawa: miękka
Stron: 192
Cena katalogowa:
69,99 zł

Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Egmont. Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Egmont)

Plusy

  • Fabuła
  • Postacie
  • Zgrabne wytłumaczenie nowego status quo

Ocena

7.5 / 10

Minusy

  • Lekki nadmiar informacji
  • Wprowadzanie postaci, które dopiero później będą rozwinięte
Grzegorz Grabka

Wielki fan wszystkich mediów, choć szczególną miłością darzy kino i komiksy. Posiada lekką obsesję na punkcie gości w pelerynach, niebieskich antropomorficznych jeży i wielu innych. W wolnych chwilach od wykładów spędza czas na spotkaniach ze znajomymi albo konsumowaniu jak największej ilości kultury.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze