Usagi Yojimbo. Kruk to kolejna opowieść o przygodach królika-ronina, któremu tym razem towarzyszy jego kuzyn Yukichi. Zwierzęcy samuraje schodzą ze skutych lodem gór, a na ich drodze pojawia się wędrowiec, któremu postanawiają pomóc. Szybko okazuje się jednak, że jest on przestępcą, za którego głowę wyznaczono sporą nagrodę…
Choć jest to już czterdziesty tom serii, Stan Sakai nadal potrafi poprowadzić historię w taki sposób, by zainteresować nie tylko stałych czytelników, ale również tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z Usagim. Widać to już na samym początku tomu. Prolog autorstwa Chrisa Schweizera stanowi krótkie wprowadzenie zarówno do historii samego komiksu, jak i jego twórcy. Dzięki temu osoba, która po raz pierwszy sięga po przygody królika-ronina, nie powinna mieć większych problemów z odnalezieniem się w tym świecie.
Zobacz również: Wiedźmin. Adaptacje opowiadań Andrzeja Sapkowskiego. Ostatnie życzenie – recenzja komiksu. Uważaj, czego sobie życzysz

Jednym z ciekawszych elementów tomu jest sposób, w jaki Sakai podchodzi do motywu dobra i zła. Usagi pozostaje bohaterem, który bez większego zastanowienia rusza z pomocą potrzebującym. Jednak tym razem autor bawi się oczekiwaniami czytelnika i pokazuje, że pozory potrafią być mylące. To prosty zabieg, ale bardzo dobrze pasuje do charakteru całej serii. Nie wszystko jest tutaj tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, a nasze spojrzenie na poszczególnych bohaterów potrafi zmienić się wraz z rozwojem wydarzeń.
Ciekawie wypada również sposób, w jaki Sakai przemyca do opowieści elementy historii i mitologii feudalnej Japonii. Tytułowy kruk nie jest bowiem jedynie zwierzęciem pojawiającym się w fabule. Jego obecność nawiązuje do legendy o pierwszym władcy Japonii oraz boskim ptaku, który miał mu pomagać. Dzięki takim elementom historia nie jest wyłącznie kolejną przygodą Usagiego, ale zyskuje dodatkową warstwę. Czytelnik może dzięki temu spojrzeć na przedstawiony świat z nieco innej perspektywy.
Nieźle wypada również Yukichi. Młody wojownik nie ma jeszcze takiego doświadczenia jak jego kuzyn, co szczególnie dobrze widać w podejmowanych przez niego decyzjach. Łatwo daje się wciągnąć w różnego rodzaju sytuacje, a później trudno jest mu się z nich wycofać. Niby prosty sposób na pokazanie jego charakteru, ale działa. Yukichi nie jest tutaj jedynie dodatkiem do Usagiego. Jego zachowanie pozwala lepiej zobaczyć, że mamy do czynienia z młodym wojownikiem, który dopiero uczy się fachu i nie zawsze potrafi przewidzieć konsekwencje swoich działań.
Zobacz również: Świat Arkadiego – recenzja komiksu. Gdy mitologia spotyka science fiction

Usagi Yojimbo. Kruk nie jest komiksem pozbawionym wad. Największy problem stanowi tutaj tempo prowadzenia historii. Momentami można odnieść wrażenie, że scenariusz został napisany przede wszystkim po to, żeby jak najszybciej przeprowadzić czytelnika przez kolejne wydarzenia. Wszystko następuje po sobie bardzo płynnie, czasami wręcz zbyt szybko. Poszczególne wątki nie dostają zbyt wiele miejsca na rozwinięcie, a ich rozwiązania są proste i pozbawione większego rozmachu. Przy czterdziestym tomie serii można oczekiwać czegoś więcej.
Podobnie jest z samymi rozwiązaniami fabularnymi. Sakai sprawnie prowadzi historię i nie komplikuje jej niepotrzebnie, ale właśnie przez to niektóre elementy pozostawiają po sobie pewien niedosyt. Brakuje momentami poczucia większej skali czy mocniejszego rozwinięcia poszczególnych pomysłów. Wszystko działa tak, jak powinno, ale rzadko kiedy potrafi naprawdę zaskoczyć. Szczególnie odczuwalne jest to w momentach, gdy historia zaczyna zapowiadać coś ciekawszego, a chwilę później bardzo szybko przechodzi do kolejnego etapu. I trochę szkoda, bo niektóre z tych pomysłów miały naprawdę spory potencjał.
Cóż mogę rzec więcej. Usagi Yojimbo. Kruk to dobry komiks, choć niepozbawiony problemów. Motyw dobra i zła, ciekawie przedstawiony Yukichi oraz historyczne odniesienia sprawiają, że tom czyta się naprawdę przyjemnie. Z drugiej strony zbyt szybkie tempo i proste rozwiązania fabularne sprawiają, że niektóre wątki mogłyby zostać poprowadzone znacznie lepiej. Nie jest to historia idealna i momentami pozostawia niedosyt, ale jednocześnie pokazuje, że nawet przy czterdziestym tomie Usagi Yojimbo nadal potrafi zaoferować czytelnikowi przyjemną, lekką przygodę. A przy tak długiej serii wcale nie jest to mała rzecz.

Scenariusz i rysunki: Stan Sakai
Wydawca: Egmont
Premiera: 26 sierpnia 2026
Oprawa: miękka
Stron: 152
Cena katalogowa: 49,99 zł
Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Egmont. Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Egmont)

