Country – czyli moda na wolność w amerykańskim wydaniu

Jeszcze całkiem niedawno klimat country kojarzył się głównie z westernami, które same w sobie były gatunkiem dla dość wąskiego grona pasjonatów historii Dzikiego Zachodu. Wraz z wejściem na platformy streamingowe serialu Yellowstone z Kevinem Costnerem w roli głównej, świat kowbojów zaczął przyciągać coraz większą rzeszę odbiorców bezdyskusyjnie chłonących dzikie realia szeroko pojętej amerykańskiej wolności, jednego z najważniejszych elementów country. Spróbujmy przyjrzeć się trochę bliżej temu fenomenowi.

To, co nas przyciąga

Czy idylliczne życie na amerykańskiej wsi to najbardziej pasujący opis współczesnego country? Zdecydowanie nie. Oczywiście, część piosenek, seriali czy filmów dalej kreuje rzeczywistość pozbawioną wad. Tutaj świetnym przykładem będzie wypuszczony w ubiegłym roku film Nie ten Paryż, opowiadający historię konkursu o rękę najprzystojniejszego kowboja, jakiego Hollywood mogło wykreować. Coraz częściej jednak zaczynają się pojawiać produkcje, które próbują pokazać, jak naprawdę wygląda życie prawdziwego kowboja. Prawdę o ciężkiej pracy, w której pojęcie dnia wolnego nie istnieje.

Dlaczego więc ten styl znajduje swoich amatorów na całym świecie? Na to pytanie może chyba najlepiej odpowiedzieć słowo: wolność. Beztroskie przestrzenie bez horyzontu, gdy w głośnikach leci muzyka mówiąca nam o tym, że tak jak ten horyzont, tak samo nieskończone są nasze możliwości. Piosenki, które wręcz gloryfikują ideę wolnych duchów płynących z prądem i nieposkromionych jak wiatr. Nieokiełznanych poszukiwaczy celu kierujących się w stronę zachodzącego Słońca w pełnym galopie ognistego mustanga. Choć teraz jest to częściej jeden z nowszych modeli Forda. Dzięki takim artystom jak Lainey Wilson, Ella Langley, Morgan Wallen, Chris Stapleton czy Luke Combs sami stajemy się dzikim koniem, któremu wiatr rozwiewa wszystkie problemy.

Zobacz również: The Dead Don’t Hurt – recenzja filmu. Western love story

Jak można zdefiniować współczesne country?

Nowe country nie straciło więc nic ze swojego klasycznego ducha. Różnica polega na tym, że widzimy go w trochę innym wydaniu. Współczesne realia dodały mu nieco ostrości i podkręciły tempo. Kiedyś westerny opierały się na bezprawiu, swobodzie i idei, że kto ma broń i umie się nią posługiwać ten ma władzę. Najlepiej jakby jeszcze taki delikwent nie posiadał czegoś tak błahego, jak sumienie i już mamy idealnego kandydata na głównego bohatera westernu.

W dzisiejszych produkcjach nawet pojedynki z bronią mają głębszy sens. Już nie chodzi o napady rabunkowe tylko o wyczerpującą walkę o obronę ziemi, rodziny i własnych wartości. Przynajmniej taki obraz kowbojskiej rzeczywistości pokazuje nam fabuła wspomnianego serialu Yellowstone i związanych z nim sequeli, Ranczo Duttonów oraz Marshalls. Żaden z bohaterów tych seriali nie jest do końca zły i nie ma też ludzi idealnie dobrych. Może właśnie to odzwierciedlenie faktycznej natury ludzkiej tak przyciągnęło widzów do tego świata, bo warto podkreślić jeszcze raz, że to właśnie te produkcje odkurzyły western jako gatunek i wprowadziły go do mainstreamu.

Zobacz również: Najbardziej wyczekiwane seriale 2025

countryfot. Materiał prasowy Yellowstone

Nowa fala na horyzoncie

Przywiązanie do samej kultury country widać nie tylko wśród aktorów takich jak Kevin Costner, ale też coraz częściej wśród artystów młodego pokolenia, którzy nie boją się otwarcie mówić o swoich korzeniach czy fascynacji tym stylem. Tutaj należy wspomnieć o takich aktorach jak Luke Grimes czy Glen Powell. Serialowy Kayce Dutton (Yellowstone), w tej roli Luke Grimes, to typowy obraz szeryfa rodem ze starych westernów, próbującego trzymać się zasady, że da się być dobrym we współczesnym świecie. Występ tego drugiego w remake’u filmu Twisters pokazał nam postać szalonego kowboja gotowego rzucić się prosto w tornado i oczywiście, jak to obecnie bywa, spuentować to w relacji live.

Obaj aktorzy prywatnie dość mocno utożsamiają się z nurtem country, co można zauważyć, przeglądając ich profile w mediach społecznościowych. Co ciekawe, Luke Grimes poza grą w produkcjach w klimacie westernowym sam zajmuje się tworzeniem muzyki w gatunku country. Co do Glena Powella to w zaplanowanym na luty filmie The Comeback King pokaże nam kolejną ciekawą kreację, wcielając się w postać muzyka country, który próbuje odbudować swoją karierę po skandalu. W jakim świetle zostanie tam przedstawiony świat country? Niedługo się przekonamy. To jednak, że właśnie taki temat znalazł swoich zwolenników, pokazuje, że zapoczątkowany jakiś czas temu fenomen powoli staje się prawdziwym trendem.

W klimacie muzyki country

Zastanawiając się, co w filmach tworzy ten nieporównywalny z niczym innym klimat country – poza oczywistymi kreacjami aktorskimi – to przede wszystkim muzyka. Tutaj dobrym przykładem kompatybilnej kreacji wizualnej i dźwiękowej jest wspomniany już film Twisters z 2024 roku, w którym praktycznie cała ścieżka dźwiękowa to piosenki w klimacie nowego country, tworzone przez artystów młodego pokolenia. Całość produkcji włącznie z charakterystycznymi dla USA tornadami, naprawdę pozwala poczuć się jak na słonecznych amerykańskich równinach.

Zobacz również: Twisters – recenzja filmu. Nawet tornado może być rozrywką

country
fot. kadr z filmu Twisters

Wraz z niedawną śmiercią Dolly Parton nastąpił koniec pewnej epoki. Oczywiście nie oznacza to, że starego, klasycznego country już nie ma. Podobnie jak z każdym gatunkiem muzycznym, wraz ze zmianą pokolenia gatunek ewoluował. Za świetny przykład pokazujący, w którą stronę poszła ta zmiana może tutaj posłużyć znana wszystkim piosenkarka, pierwotnie wielka gwiazda Disneya, Miley Cyrus. Już w trakcie kreowania postaci znanej nastolatkom jako Hannah Montana, gwiazda często korzystała z wpływów country i w swoich piosenkach i w stylizacji postaci. Łączyła elementy country z chwytliwym i pożądanym przez ówczesny mainstream popem.

Nie ma się jednak co dziwić, że Miley wykorzystywała właśnie country jako swoją bazę, skoro jej ojciec, Billy Ray, był muzykiem tworzącym właśnie w tym gatunku, a jej matką chrzestną był nie kto inny jak jedna z najbardziej znanych postaci świata country, czyli właśnie Dolly Parton. Country zresztą w tej muzycznej rodzinie wsiąkło dość mocno, bo również młodsza siostra Miley, Noah, wraz z Blakiem Sheltonem wypuściła niedawno całkiem udany kawałek o nazwie New country. Mamy tutaj jak na dłoni pokazane dwa pokolenia country. Takie, jakie było kiedyś: klasyczne, czyste gatunkowo w wykonaniu Dolly Patron i Billy Raya, i to, które daje nam pokolenie nowego nurtu: wypełnione syntezą różnych brzmień, ale wciąż właściwie oddające sens gatunku.

Zobacz również: 20 lat serialu Hannah Montana. Ranking najlepszych piosenek z serii

Strony: 1 2

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze