Kakegurui, tom 6 – recenzja mangi

Pięć poprzednich tomów mangi Kakegurui łyknąłem bardzo, ale to bardzo szybko, czerpiąc przy tym sporą przyjemność. Tom 6, niestety, zalicza spory spadek jakościowy.

Historia opowiedziana w tomie szóstym Szału Hazardu rusza z miejsca, w którym skończył się tom 5-ty. Sayako Igarashi, dziewczyna pełniąca rolę sekretarki przewodniczącej szkoły, dostaje ataku szału, w efekcie czego wyzywa Yumeko na pojedynek. Stawka, o którą grają obie dziewczyny, jest bardzo wysoka (można wręcz powiedzieć absurdalna). Zmierzą się one w pojedynku w Wieży Wrót, a sędzią w tym starciu będzie sama przewodnicząca.

Zobacz również: Spy X Family, tom 2 i 3 – recenzja mangi

Twórcy trochę olewają głównych bohaterów w tym tomie, skupiając się na Sayako Igarashi. Niemal cała fabuła w tomie szóstym jest opowiedziana z perspektywy tej dziewczyny. Poznajemy także jej przeszłość oraz główny obiekt miłości. Nie polubiłem tej postaci, a jej historia mnie kompletnie nie porwała. Wręcz przeciwnie – zarówno historia Sayako, motywy dziewczyny i konkluzja zadania, wydały mi się dość kiepskie. I, jak to bywało w poprzednich tomach serii, tak i w tym mamy niepotrzebnie wepchniętą soft erotykę w kilku miejscach. Trudno wtedy traktować Kakegurui na serio. Samo „zadanie” z którym mierzy się Yumeko i Sayako, choć pomysłowe i ciekawie zrealizowane, nie wzbudzało większych emocji. Manga wpadła trochę w pułapkę schematów. Niemal każdy poprzedni tom zbudowany jest na tych samych twistach, to też czytelnicy mający trochę oleju w głowie, mogą łatwo przewidzieć rezultat zmagań Yumeko i spółki.

Cliffhanger zaprezentowany przez twórców na koniec tomu, daje jednak nadzieję na to, że tom 7 zmyje grzechy swego poprzednika. Każda seria łapie czasami zadyszkę, a na Kakegurui przyszła pora wraz z tomem szóstym. Oby to był jednorazowy wybryk!


Kakegurui, tom 6

kakegurui

Scenariusz i rysunki: Kawamoro Homura, Naomura Toru
Tłumaczenie: Karolina Dwornik
Wydawca: Waneko
Okładka: miękka
Cena: 
23 zł

Krzysztof Wdowik

Nie lubi (albo nie umie) mówić zbyt poważnie i zawile o popkulturze. Nie lubi też kierunku, w którym poszedł Hollywood i branża gamingowa. A już na pewno nie lubi pisać o sobie w trzeciej osobie. W ogóle to on mało co lubi.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze