Co roku upatruję płyty, która mogłaby być aktualnym soundtrackiem do czasu wiosennego/letniego/wakacyjnego. Kryteria nie są wygórowane – ma być zwiewnie, przebojowo i ma świetnie sprawdzać się podczas podróży samochodem. W 2022 mam już taki album, to Profound Mysteries duetu Röyksopp.
Norwescy producenci to niemalże już weterani sceny elektronicznej. Świetny debiut Melody A.M z 2001 . był rewolucją w gatunku – nikt tak nie grał, tak „piosenkowo”. Kolejny, The Understanding z hitem What Else is There? również był bardzo udany… Następnie był fajny Junior, mroczny Senior… I zniknęli mi z radarów. Teraz wracają w świetnym stylu z płytą Profound Mysteries, która według krytyków mocno daje radę. I ja się pod tym jak najbardziej podpisuję.
Zobacz również: 3rd Secret – 3rd Secret – recenzja płyty
Po pierwsze, mamy tu znów przebojowe strzały – na czele z Impossible, gdzie połączyli siły ze zjawiskową Allion Goldfrapp. Ale wcale nie gorszy jest Breath (z Atrid S.) – to kolejne potencjalny przebój (także na singlu). Oprócz tego, ta druga strona albumu, to naprawdę udane utwory z gatunku „easy listening”. Tutaj prym wiodą The Ladder, This Time, This Place.. czy How The Flowers Grow. Znalazły się tu też takie perły jak If You Want Me – piękna ballada z subtelną elektroniką w tle (ja tu słyszę nawiązania do… ABBY). W ogóle ogromnym atutem, oprócz wymuskanych produkcji, są tu świetnie dobrane damskie wokale które idealnie współgrają i tworzą spójną i wręcz idealną całość.
Naprawdę lekka, ale wcale nie banalna muzyka sprawia, że chce się przy niej relaksować, zwłaszcza, że mamy obecnie za oknem aurę taką a nie inną. I gdybym miał się do czegoś przyczepić, to wolałbym, odejmując może z jeden instrumental, dostać w zamian kolejny „hit”. Oszczędnie, bo i minimalizm tu góruje. Mocno polecam!

