Fabula Rasa – opowiedz swoją historię! – Recenzja gry karcianej

Dzisiaj recenzja nie jednej, ale dwóch gier. Chociaż właściwie jakby jednej… Jeden tytuł, jedna mechanika, dwa światy. Oto przed państwem Fabula Rasa. To jest kryminał oraz Morskie opowieści – pobudzające kreatywność gry karciane.

Fabula Rasa autorstwa Nicko Böhnke od wydawnictwa Egmont to nowa i ciekawa seria wydawnicza. Pozwala na zabawę 2-5 graczy w wieku powyżej ósmego roku życia, a rozgrywka nie powinna potrwać dłużej niż 20 minut. W leadzie napisałem, że gra pobudza kreatywność i jest to najprawdziwsza prawda. Zmusza nas do popuszczenia wodzy fantazji, ale to nie jedyny sposób, w jaki zaangażuje nasze szare komórki.

Fot. Paweł Witkowski

Zobacz równieżNowa Gwinea – recenzja gry planszowej


CO TO JEST?

Właściwie najważniejsze rzeczy już padły – Fabula Rasa to przede wszystkim gra wyobraźni, a naszym głównym zadaniem jest opowiadanie historii. Oprócz samej kreatywności, musimy wykazać się podczas rozgrywki spostrzegawczością i dobrą pamięcią. Sama rozgrywka jest banalnie prosta, w pudełko znajdziemy jedynie talię kart, kostkę K6, małą klepsydrę i instrukcję. Idealna do spakowania w plecak na wycieczkę, bez większych trudności do radę nawet pobawić się w pociągu czy samolocie, chociaż na wyjazd zrezygnowałbym z za dużego pudełka.

JAK SIĘ W TO GRA?

Rozgrywka jest naprawdę bardzo prosta, lektura i przyswojenie instrukcji nie powinny zająć więcej niż 5 minut. Zaczynamy zabawę od wyboru pierwszego gracza. Nasz wybraniec dobiera 6 kart ze stosu, tworząc talię narracji i zaczyna się przygoda…

Czas na najważniejszą część rozgrywki, czyli opowieść. Zagrywając karty, jedna po drugiej, pierwszy gracz musi utworzyć historię. Oczywiście w oparciu o ilustracje z zagranych kart. Obrazków nie musimy traktować dosłownie, ale na pewno wartością dodaną jest trzymanie się tematu – kryminału lub historii pirackiej. Po ułożeniu naszej opowieści, przychodzi kolej następnego gracza i zaczyna on od rzutu kostką. Wskazuje nam to, która karta zostanie wyjęta z talii narracji. Odłożona na bok, staje się nagrodą dla kolejnego gracza, który musi teraz opowiedzieć swoją historię. Cały myk polega na tym, żeby trzymać się ustalonej wcześniej kolejności kart, pamiętając, że jedna z nich stała się nagrodą. Jeśli popełnimy błąd, dokładamy kolejną do puli, jeśli damy radę, zabieramy nagrody i dokładamy dwie kolejne karty do talii. Tak toczy się cała rozgrywka, aż któryś z graczy nie zbierze siedmiu nagród.

Fot. Paweł Witkowski

Zobacz równieżNajlepsze polskie filmy, część II: 1970-1989


CO Z WYKONANIEM?

Nie ma co się za bardzo rozwodzić – gra wygląda OK. Zwykła kostka, zwykła klepsydra, całkiem ładne ilustracje na kartach i nieco za duże pudełko. Chociaż chciałbym, to, szczerze mówiąc, nie mam wiele więcej do powiedzenia w tym temacie. Nie mam czego się czepiać, ale nie mogę też powiedzieć, żebym był zachwycony. Ot, poprawnie wyglądająca gra

JAK SIĘ GRAŁO?

Gra jest przyjemna i myślę, że to najlepsze określenie. Nie zachwyca i nie powala na kolana, ale pozwala na miłe spędzenie kilkunastu minut w odpowiednim towarzystwie. Ostatecznie nie jest to mój ulubiony typ rozrywki – bardzo mi się podoba pamięciowa część gry, ale układanie historyjek już niekoniecznie wpisuje się w mój gust.

Fot. Paweł Witkowski

KRÓTKO PODSUMUJMY

Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony doceniam, widzę komu może się podobać i rozumiem dlaczego. Z drugiej strony nie mogę pozbyć się przekonania, że całość jest nieco przekombinowana. Niby wszystkie mechanizmy są bardzo proste i jest ich mało, ale czuję między nimi jakiś zgrzyt. Początkowo, podczas lektury instrukcji, miałem wrażenie że próba połączenia gry pamięciowej z kreatywną zabawą może być trochę karkołomne. Ostatecznie działa, ale chyba odrobinkę zbyt topornie. Polecam zakup głównie dla rodzin lub grup dobrych znajomych, jako fillerek przy piwku przed porządnym graniem. Dodam jeszcze tylko, że zdecydowanie bardziej podeszło nam „To jest napad”, nie do końca odnaleźliśmy się w pirackich przygodach 😉

Grę do recenzji przekazało wydawnictwo EGMONT, za co bardzo dziękujemy 🙂

Seria wydawnicza Fabula Rasa
Twórca Nicko Böhnke
Wiek 8+
Czas rozgrywki ok. 20 minut
Liczba graczy 2 – 5

Gra Fabula Rasa na stronie wydawcy..

Plusy

  • Krótka rozgrywka
  • Ciekawe mechaniki
  • Wygląda OK...

Ocena

6.5 / 10

Minusy

  • ...ale bez szału
  • Nieco toporna
  • Specyficzny rodzaj rozgrywki, który nie każdemu się spodoba
Paweł Witkowski

Gram w planszówki. Piszę o planszówkach. Fanboy Marvela. Lubię: Mavel Champions LCG, Legendary Marvel, Na Skrzydłach, Terraformację Marsa, rzucanie kostkami i deck building.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze