Ben Howard – Is It? – recenzja płyty

Ben Howard wydał kolejny, piąty już album. Is It? pojawiło się tuż przed wakacjami i ma w sobie nastrój spokojnego albumu. Można by wręcz powiedzieć, że to takie senne brzmienie. Czy jednak nie uśpi swoich słuchaczy?

Is It? to intrygujący twór. Ben Howard słynie z łączenia muzyki z pogranicza folkoru ze spokojniejszą odmianą muzyki elektronicznej. Piąta płyta od początku zaskoczyła mnie swoją delikatnością. Głos momentami zdawał się dochodzić z daleka, a całość w końcu sprawiła wrażenie, że niezobowiązujące nucenie pod nosem nagle zmieniło się w album. Wyrobiło mi się skojarzenie z senną rzeczywistością i nie wiem, czy się go pozbędę…

Zobacz również: Travis Scott – UTOPIA – recenzja płyty

Zacznijmy od tego, że cała płyta utrzymana jest w spójnym brzmieniu – lekkim, przyjemnym i chwytliwym. Delikatne instrumentalne dodatki świetnie pasują do głosu muzyka. Jest też ich na tyle dużo, że każde kolejne przesłuchanie albumu objawia jakiś nowy smaczek. Dla fanów rozkładania albumów na czynniki pierwsze jest tu co odkrywać. To samo jednak sprawia, że niektóre utwory zdają zlewać się ze sobą. Szczególnie kiedy utwór jest wyciszany lub zawieszany i trudno rozpoznać, czy to koniec jednej piosenki, czy może początek drugiej, czy może jednak zabieg artystyczny.

Zobacz również: Miles Kane – One Man Band – recenzja płyty

Mimo spójnego brzmienia i nastroju płyty, utwory są różnorodne i słucha się ich przyjemnie. Gitarowe i dynamiczne Couldn’t Make It Up balansuje spokojne utwory takie jak Moonraker. Piosenki przeplatają się ciekawie, a druga połowa płyty skręca bardziej w senną stronę. Wolniejsze tempo dobrze składa się z dźwiękami brzmiącymi jak z oddali. Spokojne nucenie czy ciche wokalizy składają się na dość unikatowy efekt końcowy.

Is It? to zdecydowanie płyta spokoju, która może sobie lecieć w tle i nie pożerać zbyt dużo uwagi słuchacza – ale nie znaczy to, że jest nudna czy jednostajna. Warto słuchać jej w całości, żeby wczuć się w nastrój i senny klimat. Bogata warstwa instrumentalna wraz z barwą głosu Bena Howarda tworzą całkiem interesujący album. Również słuchacze, którzy lubią się rozmarzyć przy muzyce trafią tutaj na podatny grunt.

Obrazek główny: uDiscover Germany.

Plakat: Okładka albumu.

Postaw nam kawę wpisując link: https://buycoffee.to/popkulturowcy
Lub klikając w grafikę

Plusy

  • Bogata warstwa intrumentalna
  • Barwa głosu
  • Senne, ale przyjemne brzemienie

Ocena

7.5 / 10

Minusy

  • Zlewajace się ze sobą brzmieniowo utwory
Anna Baluta

Jeśli nie odpisuje, to pewnie ogląda serial. Wykształcona amerykanistka, która przekształciła obsesję na temat Supernatural w pełnoprawną magisterkę. Od lat wiernie słucha tego samego zespołu, ale czyta wszystko, co wpadnie jej w oko. Chciałaby mieszkać w kinie.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze