Doppelgänger. Sobowtór – recenzja filmu. Pełnokrwisty polski thriller

Jan Holoubek już swoimi poprzednimi produkcjami jak Rojst ’97, Wielka woda czy 25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komedy udowodnił, że nie są mu obce realia Polski sprzed lat. Reżyser doskonale oddaje klimat konkretnych epok, a przy tym potrafi wykreować naprawdę imponujące kreacje aktorskie. Jego najnowszy film Doppelgänger. Sobowtór został obsypany nagrodami na Festiwalu Filmowym w Gdyni i zdecydowanie jest najambitniejszym dziełem filmowca.

Polskie kino gatunkowe od kilku lat zaczyna wreszcie wychodzić na prostą. Nowe pokolenia reżyserów coraz śmielej zrywają z tradycjami tzw. polskiej szkoły filmowej. Nie inaczej jest w przypadku filmu Doppelgänger. Sobowtór Jana Holoubka. Produkcja została uhonorowana na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Gdyni aż 5 nagrodami. Jan Holoubek zdobył Złote Lwy dla najlepszego reżysera, Tomasz Schuchardt dla najlepszego aktora drugoplanowego, Bartłomiej Kaczmarek za najlepsze zdjęcie, Marek Warszewski za najlepszą scenografię oraz Weronika Orlińska za najlepsze kostiumy. Po obejrzeniu Doppelgängera. Sobowtóra nie ma żadnych wątpliwości, że powyższe laury są jak najbardziej zasłużone.

Zobacz również: Znachor – recenzja filmu. Klasyka napisana na nowo

Kadr z filmu Doppelgänger. Sobowtór
Kadr z filmu Doppelgänger. Sobowtór

Doppelgänger. Sobowtór zachwyca zdjęciami oraz scenografią. Oglądając film w kinie bardzo łatwo jest przenieść się w czasie do przełomu lat 70 i 80. Akcja dzieje się po dwóch stronach żelaznej kurtyny, ukazując historie dwóch mężczyzn. Jednym z nich jest Hans, który przyjeżdża z Polski do Strasburga, który aż tętni życiem. Młody chłopak korzysta z możliwości zachodu oraz poznaje lokalną społeczność. Jednak Hans rozpoczyna także działalność szpiegowską. Drugim bohaterem jest Bitner, pracownik stoczni, który mieszka ze swoją rodziną w Gdańsku. Pozornie mężczyzn nic nie łączy i reżyserowi bardzo długo udaje się trzymać widza w niewiedzy.

Pojawia się coraz więcej tajemnic i niedomówień, które zamiast naprowadzając na jakiś trop, sprawiają, że można poczuć się jeszcze bardziej zagmatwanym. Nie ukrywam, że dla mnie był to najmocniejszy punkt filmu. Uwielbiam fabuły, które długo trzymają w niepewności i napięciu. Doppelgänger. Sobowtór jest pełnokrwistym thrillerem, który wodzi za nos oraz intryguje. Na pewno zdecyduję się zobaczyć produkcję jeszcze raz, żeby spróbować dopatrzeć się wcześniej podpowiedzi rzucanych przez twórców.

Zobacz również: Zielona granica – recenzja filmu. Człowiek człowiekowi…?

Scenografia, przedstawiająca zarówno realia Polski, jak i Strasburga, przełomu lat 70 oraz 80, jest naprawdę imponująca. Obraz dopełniają oczywiście rewelacyjne kostiumy. Doppelgänger. Sobowtór zalicza się do filmów, które się pożera wzrokiem albo wręcz chłonie. Klimat podsyca również świetna ścieżka dźwiękowa skomponowana przez Jana Komara. Jeden z motywów po wyjścia z kina wciąż siedział mi w głowie. Na domiar wszystkiego cały czas do mnie powraca. Głównie w nocy przy zgaszonym świetle.

Rewelacyjnie wyszedł również duet aktorski w wykonaniu Jakuba Gierszała oraz Tomasza Schuchardta. Nie da się jednak ukryć, że to Schuchardt skradł całe show, mimo iż pojawiał się na ekranie dużo rzadziej niż Gierszał. Niemniej zarówno Hans, jak i Bitner są postaciami z krwi i kości. Bohaterowie nie są ani przerysowani, ani groteskowi. Zdecydowanie duża zasługa w tym samego reżysera, który już nie raz udowodnił, że potrafi świetnie poprowadzić swoich aktorów. Świetnym przykładem może być Piotr Trojan z 25 lat niewinności. Sprawy Tomka Komedy.

Zobacz również: Zdumiewająca historia Henry’ego Sugara – recenzja filmu. Wes Anderson na szybko

Kadr z filmu Doppelgänger. Sobowtór
Kadr z filmu Doppelgänger. Sobowtór

Celowo staram się zamieścić jak najmniej informacji na temat fabuły i nie zdradzać tego, co się dzieje w filmie. Jak wspomniałam wcześniej, Doppelgänger. Sobowtór najwięcej zdobywa właśnie tym, że jest nieoczywisty oraz nieprzewidywalny. Brakowało takiej produkcji na polskim rynku filmowym. Gwarantuję, że seans dostarczy każdemu solidnej dawki napięcia. Przede wszystkim zostanie na trochę w głowie, w odróżnieniu od wielu produkcji, które się szybko ogląda i równie szybko zapomina.

Źródło obrazka głównego: kadr z filmu.

https://buycoffee.to/popkulturowcy
Postaw nam kawę wpisując link: https://buycoffee.to/popkulturowcy
Lub klikając w grafikę

Plusy

  • Długo trzyma w napięciu i zagmatwaniu
  • Świetna scenografia oraz kostiumy
  • Muzyka!

Ocena

7 / 10

Minusy

  • Za mało Tomasza Schuchardta!
Katarzyna Jarczak

Tiara przydzieliła ją do Slytherinu. Kocha kino skandynawskie, a w szczególności duńskie. Do tego stopnia, że postanowiła się nauczyć tego języka. Jej celem jest przeczytanie manifestu Dogme 95 w oryginale. Dzień bez obejrzenia filmu lub odcinka serialu uważa za stracony. Uwielbia festiwale filmowe. Uprawia pole dance, a od niedawna gra na perkusji. W wolnych chwilach czyta książki.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze