Nieoficjalna Wielka Księga Zaklęć Harry’ego Pottera – recenzja książki

Harry Potter od prawie 30 lat utrzymuje się na szczycie listy bestsellerów, a firmy prześcigają się w tworzeniu gadżetów, gier czy dodatkowych książek osadzonych w uniwersum. Do niezliczonych już dodatków dołączyła właśnie Nieoficjalna Wielka Księga Zaklęć Harry’ego Pottera.

Po pierwszym przeczytaniu serii Harry Potter postanowiłam przejść przez nią ponownie i wypisać wszystkie zaklęcia, jakie się w niej pojawiły. Odpadłam w połowie pierwszego tomu, jednak teraz, po latach, mogę wreszcie trzymać w ręku takie właśnie kompendium. Zawiera ono nie tylko informacje, które znalazły się w książkach, ale też te z filmów, gier komputerowych, Lego i wszystkich innych związanych z uniwersum publikacji. Podzielone są one na zaklęcia, uroki, klątwy, przekleństwa i złe uroki. Ponadto mamy też spis magicznych przedmiotów wraz z ich opisem, zastosowaniem, historią i ciekawostką dla dociekliwych.

Zobacz również: Na samą myśl o Tobie – recenzja filmu. Fanfik na ekranie

wielka księga zaklęć
Kadr z filmu Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Na wstępie przeczytać można opis teoretyczny rzucania zaklęć, zarówno werbalnych jak i niewerbalnych, oraz więcej szczegółów na temat drewna i rdzeni używanych do produkcji różdżek. Znajduje się tu bardzo dużo informacji o wpływie materiałów na jakość rzucanych zaklęć. Są też podpowiedzi, na co powinna zdecydować się osoba o konkretnych cechach charakteru.

Wielka Księga Zaklęć pozwala czytelnikowi przenieść się do świata Harry’ego Pottera i poczuć się, jakby był jednym z uczniów Hogwartu. Strony są pożółkłe i mają przypominające odręczne notatki w niektórych miejscach. Podczas lektury można odnieść wrażenie, że trwają przygotowania do SUMów, co dodatkowo pobudza podekscytowanie. Aż chce się założyć na głowę tiarę, zapalić świeczki, wziąć do ręki różdżkę i ćwiczyć zaklęcia. Bardzo pomocna jest przytoczona wymowa poszczególnych uroków, która nie zawsze jest oczywista. Przy niektórych pozycjach jest też pokazane, jaki ruch różdżką należy wykonać, aby zaklęcie było skuteczne.

Zobacz również: Co robią z nami filmy – wywiad z reżyserem spektaklu „Wirujący seks. Polskie love story”

wielka księga zaklęć
Kadr z filmu Harry Potter i Czara Ognia

Osobiście bardzo mi się podoba umieszczenie informacji, skąd pochodzi dane zaklęcie i ciekawostka na temat jego użycia. Sama byłam zaskoczona ilością uroków, które nie pojawiły się w oryginalnych książkach, a w dodatkach. Pokazuje to, jak wielki wpływ na popkulturę ma ta saga i na jak wiele płaszczyzn można było ją przełożyć. 

Każdy rozdział i zaklęcie opatrzone są pięknymi rysunkami przedstawiającymi różne magiczne przedmioty, takie jak kociołek, czara ognia czy mapa huncwotów. Są one dziełem polskiej artystki, Aleksandry Leśniak. Sama okładka i wydanie są utrzymane w klimacie świata Pottera. Przypomina podręczniki, które pojawiły się w filmach. Po otwarciu pierwsze, co widzimy, to wyklejenie magicznym, gwieździstym wzorem. Wszystko w kolorach purpury. 

Książka jest naprawdę przepiękna i będzie stanowiła świetne dopełnienie kolekcji niejednego fana i fanki. Wygląda też bardzo instagramowo – już teraz oczyma wyobraźni widzę zdjęcia dodawane w okresie Halloween, gdzie obok wróżb czy dekoracji dumnie leży Księga.

Zobacz również: Wieczność – recenzja książki. Poza pojmowaniem ludzkiego umysłu

Wielka Księga zaklęć
Kadr z filmu Harry Potter i Zakon Feniksa

Mimo wszystko mam trochę mieszane odczucia odnośnie tej publikacji. Z jednej strony, jak już wspomniałam, jest to pięknie wydane kompendium wiedzy magicznej. Można tu znaleźć wszystko, co pojawiło się nawet chociażby w grach karcianych. Z drugiej jednak zastanawiam się, czy taka publikacja, bądź co bądź niewnosząca niczego nowego, jest potrzebna? Po tylu latach to trochę odgrzewanie starego kotleta i kolejna próba monetyzacji pomysłu Rowling. Jest to po prostu maszynka do zarabiania pieniędzy, jakich od premiery pierwszej powieści było już wiele. Jak byłam podekscytowana wydaniem Baśni Barda Beedle’a czy Fantastycznych Zwierząt, tak w tym wypadku brakuje tego cienia ekscytacji. Wpływ na to ma też fakt, że autorzy nie są w żaden sposób związani z J.K. Rowling czy Warner Bros. Entertainment Inc. (informacja o tym znajduje się na okładce), więc, tak na dobrą sprawę, gdybym skończyła pracę nad moim zeszytem z zaklęciami, też mogłabym wydać taki podręcznik.

Nieoficjalna Wielka Księga Zaklęć Harry’ego Pottera to na pewno pozycja warta uwagi każdego potterhead. Jest świetnym dodatkiem do kolekcji książek, filmów, gier czy innych gadżetów. Czy jest ona jednak czymś, co każdy fan powinien mieć w swojej domowej biblioteczce? Niekoniecznie. W końcu nie daje ona czytelnikowi nic, czego wcześniej by nie wiedział, a jedynie zbiera w jednym miejscu wszystkie dotychczasowe informacje. 


Wielka Księga Zaklęć

Przekład: Dominika Kardaś
Okładka: Karolina Korbut
Wydawca: Znak
Premiera: 
10 kwietnia 2024r.
Oprawa: 
twarda
Stron: 
303
Cena katalogowa:
59,99 zł


Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Znak. Źródło obrazka wyróżniającego: okładka książki

Plusy

  • Piękne wydanie
  • Zaklęcia, uroki i przedmioty z całego uniwersum

Ocena

8 / 10

Minusy

  • Brak współpracy z twórcami uniwersum
Julia Stolpa

Za dnia korpo, w nocy zaś redakcja. Dużo słucha, dużo ogląda, a najwięcej czyta. Miłośniczka kryminałów i fantastyki w nowoczesnym wydaniu. Nie pogardzi również podróżami i poznawaniem bardziej lokalnych obszarów popkultury.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze