Ostatnio Netflix zasypuje widzów polskimi produkcjami, a jedną z nich jest film Spadek. Zwiastun produkcji może skojarzyć się z popularnym filmem Na noże, tyle że w polskiej wersji. Jak jest jednak ostatecznie?
Spadek to nowa komedia familijna z elementami kryminalnymi. Na ekranie zaprezentowali się m.in.: Maciej Stuhr, Joanna Trzepiecińska, Mateusz Król, Piotr Polak, Piotr Pacek, Gabriela Muskała, a także Adam Ferency oraz Jan Peszek. Za reżyserię produkcji odpowiedzialny jest Sylwester Jakimow, a scenariusz napisał Łukasz Sychowicz.
Zobacz również: Ultraman: Rising – recenzja filmu. Schematy górą
Film zabiera widza do wspaniałej posiadłości Władysława Fortuny, byłego prowadzącego teleturniej, zamożnego wynalazcy i wielbiciela skomplikowanych zagadek. Na wieść o śmierci wuja Władysława do jego rezydencji przyjeżdża cała rodzina, by zgodnie z wolą zmarłego stawić się razem na odczytanie testamentu. Poznajemy Dawida, narratora opowieści i wykładowcę akademickiego, wraz z żoną Zofią i dwójką dzieci. Do posiadłości przyjeżdża również kuzynka Natalia, autorka powieści kryminalnych, oraz jej młodszy chłopak Gustaw, a także kuzyn Karol wraz z narzeczonym – również Karolem. Na miejscu szybko okazuje się, że pobyt gości będzie obfitował w różne niespodzianki, a wuj zaoferuje im liczne atrakcje. Kto otrzyma tytułowy spadek? I czy to właśnie on jest w tej historii najważniejszy?
Jeśli włączyliście Spadek w nadziei na czarną komedię kryminalną, możecie się mocno rozczarować. Mimo że tak właśnie zapowiadała się ta produkcja, bardziej dostajemy miłe kino familijne, które idealnie sprawdzi się na wieczorny seans z rodzinką. Nie ukrywam, że fakt ten lekko mnie zawiódł, liczyłam bowiem na polski odpowiednik lubianego przeze mnie filmu Na noże. Spadku nie oceniam jednak w pełni negatywnie, choć ma kilka wad.
Zobacz również: Królestwo zwierząt – recenzja filmu. Jakim byłbyś zwierzęciem?
Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że Spadek zawiera wiele skrótów, a sama historia może się wydać momentami nielogiczna i mocno naciągana. Jest również bardzo infantylna, a przesłanie filmu da się podsumować w jednym zdaniu: rodzina jest najważniejsza. Zaprezentowane postacie scharakteryzowane są w kilku słowach, przez co są dość płytkie. Mimo wszystko można je darzyć pewną sympatią.
Jednym z ważniejszych minusów tej produkcji jest zakończenie, a właściwie moment rozwiązania całej sprawy kryminalnej. Twórcy podają wyjaśnienie na talerzu, opisując krótko prawdziwą wersję zdarzeń. Ostatnie 10 minut filmu stanowi szybkie podsumowanie i zakończenie wszystkich wątków, przez co jest naprawdę mało satysfakcjonujące.

Jednak Spadek nie składa się tylko z wad. Film może pochwalić się naprawdę dobrą grą aktorską. Maciej Stuhr fajnie wypada w roli niezdarnego nauczyciela, który pomimo problemów zawodowych i rodzinnych, stara się pozytywnie podchodzić do każdej sytuacji. Pozostali aktorzy również dotrzymują mu kroku, szkoda tylko, że na ekranie tak rzadko pojawiają się Jan Peszek i Adam Ferency. Dodatkowo produkcja zachwyca scenografią. Posiadłość wuja prezentuje się znakomicie, a wystrój poszczególnych pokoi jest naprawdę dopracowany w każdym calu.
Zobacz również: Kolory zła: Czerwień – recenzja filmu

Spadek ma wiele wad, na które trzeba niestety przymknąć oko. Niemniej film jest pocieszną komedią familijną, która momentami potrafi rozbawić. Zaciekawić mogą was różne zawirowania fabularne, jednak trzeba przyznać, że nie stoją one na najwyższym poziomie. Film polecam do obejrzenia z rodzinką na telewizorze po kolacji.
Fot. główna: materiały promocyjne // Netflix

