Jason Statham to aktor znany przede wszystkim z roli w filmach wypełnionych po brzegi akcją. Tym razem jednak powraca w zupełnie innej roli.
Jak donosi serwis Deadline, reżyser filmu Kaskader – David Leitch tworzy nową wysokobudżetową komedie akcji z udziałem Jasona Stathama w roli… Jasona Stathama. Szczegóły fabuły nie są jeszcze znane, za to poznaliśmy tytuł, który już sam sobą nieco uchyla rąbka tajemnicy. Film ma nosić tytuł Jason Statham Stole My Bike, w wolnym tłumaczeniu: Jason Statham ukradł mi rower. Tytuł równie szalony co pomysł na film, ale według doniesień, ma to być życiowa rola Stathama.
Zobacz również: Pszczelarz – recenzja filmu. To bee, or not to bee?

Film powstaje z budżetem ponad 80 milionów dolarów i ma zawierać ogromną gamę widowiskowych scen akcji – co w przypadku aktora, wydaje się być czymś nieodłącznym. Za scenariusz produkcji odpowie Alison Flierl, którą możecie znać z cenionego serialu BoJack Horseman – niepozornej animacji, którą porusza ogromny problem wielu aktorów. Serial opowiadał historię tytułowego BoJacka – aktora znanego z roli emitowanego w latach 90. sitcomu. Jego lata świetności dawno minęły, dlatego stara się ratować karierę w brutalnym świecie gwiazd. Flierl odpowiadała za scenariusz do tejże animacji, a teraz pisze zupełnie nową historię, osadzoną w tym samym, nieprzewidywalnym świecie celebrytów. Jeśli utrzyma ona poziom i historia w nadchodzącym Jason Statham Stole My Bike będzie równie emocjonalna, to czeka nas kino przez duże K.
Czy dobór aktora do roli w filmie komedii akcji był mądrym wyborem? Trudno o jednoznaczną odpowiedź. Statham znany jest przede wszystkim ze swojej brutalności i powagi, zatem zobaczenie go w komedii może być sporym zaskoczeniem. Uważam jednak to za odpowiedni ruch. Zobaczenie aktora w całkiem innej roli – samego siebie, pokaże, jaki naprawdę jest Jason Statham poza planem filmowym. Kim tak naprawdę jest człowiek, którego uwielbiają miliony i jakie ma podejście do sztuki filmowej.
Na film przyjdzie nam jeszcze poczekać – produkcja rozpocznie się dopiero w maju tego roku. Znając jednak obsadę i twórców nadchodzącego dzieła, myślę, że nie mamy większych powodów do obaw.
fot. główna: grafika własna
