House Flipper Remastered Collection – recenzja gry

Lubicie sprzątać? Ja niespecjalnie. Traktuję to jako przykry obowiązek, bo przecież nie zamierzam żyć na stercie śmieci. Jednak z jakiegoś niewyjaśnionego powodu czynności, które w prawdziwym życiu często nas irytują, w grach potrafią sprawiać ogromną frajdę. House Flipper Remastered Collection jest idealnym przykładem tego zjawiska.

Jak sama nazwa wskazuje, House Flipper Remastered Collection to odświeżona wersja gry House Flipper wydanej pierwotnie w 2018 roku. Mamy tutaj do czynienia z remasterem w pełnym tego słowa znaczeniu. Dostajemy wszystko, co oferował oryginał, ale w wyraźnie dopracowanej formie. Grafika jest nieco przyjemniejsza dla oka, choć nadal czuć w niej ducha minionej generacji. Twórcy przebudowali silnik od podstaw, dlatego usprawnień technicznych względem pierwowzoru jest całkiem sporo. Poprawione tekstury, wygodniejszy interfejs i liczne drobne poprawki sprawiają, że całość działa po prostu lepiej.

Zobacz równieżYoshi and the Mysterious Book – recenzja gry. Zagubieni między stronami

House Flipper Remastered Collection
Fot. Kadr z gry

Pod względem rozgrywki to jednak nadal ten sam House Flipper, którego gracze poznali osiem lat temu. Jeśli komuś podobało się sprzątanie, remontowanie i sprzedawanie domów w oryginale, tutaj również będzie się dobrze bawił. To klasyczne cozy game stworzone z myślą o spokojnych, relaksujących sesjach. Jeśli szukacie adrenaliny i szybkiej akcji, lepiej złapać się czegoś innego. Nawet wyburzanie ścian odbywa się tutaj w zaskakująco spokojnym tempie.

Ja osobiście lubię wolniejszą rozgrywkę, ale nawet mnie momentami zdarzało się odczuwać lekkie znużenie. Duży wpływ miała na to muzyka. Nie jest zła, ale przy tempie tej produkcji potrafi wpadać w tak spokojne tony, że chwilami dosłownie usypia.

Muszę jednak przyznać, że gra bardzo skutecznie obudziła mojego wewnętrznego perfekcjonistę. Kiedy dostawałem zlecenie posprzątania czyjegoś domu, koniecznie chciałem zrobić to idealnie. Z kolei przy sprzedaży wyremontowanej posesji zależało mi na osiągnięciu jak najwyższej ceny.

I tutaj dochodzimy do ekonomii. Teoretycznie pieniądze odgrywają ważną rolę, ale bardzo łatwo o nich zapomnieć. Zaczynamy z całkiem pokaźnym budżetem, a kolejne zlecenia przynoszą na tyle dobre wynagrodzenie, że ani razu nie odczułem braku gotówki. Owszem, wydajemy pieniądze na remonty i wyposażenie. Lepsze materiały kosztują więcej, ale po sprzedaży nieruchomości niemal zawsze odzyskujemy wszystko z nawiązką. Tym bardziej, że możemy jeszcze negocjować cenę.

Zobacz również: Saros – recenzja gry. Hej, ja w to już grałem!

House Flipper Remastered Collection
Fot. Kadr z gry

Z jednej strony to dobrze, bo nie musimy martwić się każdą wydaną złotówką i możemy pozwolić sobie na większą kreatywność. Z drugiej natomiast cały system ekonomiczny wydaje się przez to trochę zbędny. Nigdy nie poczułem presji związanej z zarządzaniem budżetem.

Od strony technicznej gra prezentuje się solidnie. Widziałem w Internecie sporo narzekań na błędy, ale podczas testów nie natrafiłem na nic poważniejszego niż sporadycznie przenikające się tekstury. Poza tym nie mam większych zastrzeżeń.

Co ciekawe, bezpośrednio przed House Flipperem ogrywałem Auto Fuszerka. Obie produkcje należą do podobnej kategorii symulatorów, dlatego trudno było mi nie porównywać ich sterowania. I tutaj House Flipper wypada zdecydowanie lepiej. W Auto Fuszerce, aby użyć nowego narzędzia, trzeba było najpierw odłożyć poprzednie, co wymuszało ciągłe bieganie po warsztacie. Tutaj mamy wygodne koło wyboru narzędzi oraz przejrzysty podział na różne aktywności. Osobne menu odpowiada za sprzątanie, inne za malowanie czy prace ogrodowe. Wszystko jest intuicyjne i wygodne.

Zobacz również: Auto Fuszerka – recenzja gry. Kierowniku, to się wyklepie

Zaskoczyła mnie również obecność elementów RPG. Po wykonaniu odpowiedniej liczby zadań z danej kategorii zdobywamy punkty umiejętności. Możemy przeznaczyć je na ulepszenia przyspieszające pracę, takie jak szybsze odkurzanie czy możliwość pomalowania większej powierzchni ściany za jednym razem. To prosty system, ale skutecznie urozmaica rozgrywkę i sprawia, że z czasem wykonywanie obowiązków staje się mniej monotonne.

Podsumowując, House Flipper Remastered Collection to naprawdę udana reedycja. Zawiera wszystko, co było dobre w podstawowej wersji gry, a dodatkowo oferuje usprawnienia techniczne oraz komplet dodatków DLC. Jeśli wcześniej nie mieliście styczności z tą serią, trudno wyobrazić sobie lepszy punkt wejścia. A jeśli lubicie spokojniejsze produkcje i czerpiecie satysfakcję z doprowadzania wszystkiego do perfekcji, zdecydowanie warto dać tej grze szansę.


Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z Outreach. Dziękujemy!
Fot. główna. Kolaż z użyciem materiałów promocyjnych (Steam)

Plusy

  • Przyjemny gameplay
  • Elementy RPG
  • Usprawnienia względem oryginału

Ocena

7 / 10

Minusy

  • Kilka małych bugów
  • Miejscami rozgrywka się dłuży
Kacper Kołacz

Czytam dużo, nawet sam coś piszę, ale mniej. Gram tyle, na ile ręka pozwoli. Znajomość ze mną grozi wysłuchiwaniem długich monologów o fantasy, komiksach i japońskich serialach o super bohaterach. Mam też parę zalet.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze