Oliver Tree nie żyje

Świat muzyki obiegła tragiczna wiadomość o śmierci Olivera Tree. Amerykański wokalista, producent, raper i twórca filmowy zginął w wieku 32 lat w katastrofie helikoptera w Brazylii. W wypadku śmierć poniosło również pięć innych osób.

Do zdarzenia doszło w niedzielny poranek nad terenem składowiska pojazdów elektrycznych w południowo-zachodniej części Rio de Janeiro. Według dostępnych informacji zderzyły się dwa śmigłowce. W jednym z nich podróżowali Oliver Tree oraz cztery inne osoby, natomiast w drugim znajdował się wyłącznie pilot.

Wśród ofiar znaleźli się także Lucas Vignale, Gaspar Prim, Lucas Brito Chaves oraz pilot Alexandre Souza. Służby prowadzą obecnie działania mające wyjaśnić dokładne przyczyny katastrofy. Jednak szczegóły zdarzenia nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone.

Oliver Tree był jednym z najbardziej charakterystycznych artystów młodego pokolenia. Rozpoznawalność przyniosły mu nie tylko utwory, lecz także jego wizerunek sceniczny. Charakterystyczna fryzura, kolorowe stroje i specyficzne poczucie humoru sprawiły, że trudno było pomylić go z kimkolwiek innym.

Karierę rozpoczął już jako nastolatek. Początkowo działał pod pseudonimem Tree i współpracował z uznanymi twórcami muzyki elektronicznej, w tym Skrillexem oraz duetem Zeds Dead. Następnie zaczął rozwijać własne projekty i budować indywidualną markę.

Zobacz również: LEGO Batman: Dziedzictwo Mrocznego Rycerza – recenzja gry. Batman w najlepszej odsłonie

W 2013 roku wydał minialbum Demons, który pomógł mu zdobyć pierwszych oddanych słuchaczy. Później coraz śmielej zaznaczał swoją obecność na scenie. Przełom nastąpił jednak w 2016 roku wraz z premierą utworu When I’m Down. Wkrótce potem podpisał kontrakt z Atlantic Records.

Jeszcze większą popularność przyniosła mu EP-ka Alien Boy z 2018 roku. Dzięki niej zdobył ogromną rozpoznawalność w internecie. Ponadto stał się jedną z najbardziej wyrazistych postaci współczesnej sceny alternatywnej i elektronicznej.

W chwili tragedii artysta koncertował w ramach trasy promującej album Love You Madly, Hate You Badly. Tymczasem media społecznościowe zapełniły się wpisami fanów, którzy wspominają jego twórczość oraz niepowtarzalną osobowość. Choć na scenie muzycznej nie brakowało barwnych postaci, Oliver Tree wyróżniał się własnym stylem. Dlatego dla wielu osób wiadomość o jego śmierci pozostaje ogromnym szokiem.

Fot. główna: okładka albumu Ugly Is Beautiful.

Zuzanna Flis

Entuzjastka animacji i wszystkiego, co zdoła mnie utrzymać w miejscu przez więcej niż kilka minut. Nieśmiało marzy mi się zanurzenie w szeroko pojętym pisarstwie, a Popkulturowcy dają mi możliwość stawiania kroków w tym kierunku :)

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze