HellSlave II Judgment of the Archon – Pierwsze wrażenia. Czekam na pełną wersję

Jako fan klasycznych RPG ogrywam większość gier tego gatunku, ale dzisiejszym pozycjom po prostu czegoś brakuje. Nie zrozumcie mnie źle, daleko mi do stwierdzenia „kiedyś to były gry”. Po prostu moje dzieciństwo upłynęło pod znakiem turowych RPG-ów i zwyczajnie mam do nich sentyment, a nostalgia to potężna broń. Dokładnie w te nuty uderza HellSlave II Judgment of the Archon. To pozycja, dzięki której odbyłem bardzo przyjemną podróż w przeszłość.

HellSlave II Judgment of the Archon to fantasy RPG w pełnym tego słowa znaczeniu. Na początku otrzymujemy wprowadzenie do historii, które od razu buduje klimat. Świat został wyniszczony przez wojnę między demonicznymi Lordami. Siły Niebios, mające dość chaosu, zamierzają unicestwić tę zepsutą rzeczywistość. Jednak jeżeli uda się pokonać demony przed nadejściem boskiego sądu, świat zostanie ocalony. To właśnie nasze główne zadanie, więc stawka już od początku jest wysoka.

Zobacz również: Hariti – Pierwsze wrażenia z rozgrywki. Azjatycki horror z potencjałem

Zaczynamy od stworzenia naszej postaci. Wybieramy płeć, wygląd i, co najważniejsze, klasę. Od tego wyboru zależą umiejętności, z jakich będziemy mogli korzystać, a także nasz styl gry. Jako Wojownik będziemy zadawać potężne fizyczne obrażenia, a jako mag miotać zaklęcia na odległość, pilnując poziomu many. Nie są to jedyne dostępne wybory, ale nie chcę zdradzać wszystkiego.

Wybór klasy determinuje też to, jak rozdysponujemy nasze punkty doświadczenia, bo tak, ten klasyczny element również jest w tej grze obecny. Po zdobyciu kolejnego poziomu otrzymamy dwa punkty, które możemy przypisać do jednej z kilku statystyk. Poza tym nasze zdrowie i mana zostaną uzupełnione oraz dostaniemy możliwość odblokowania bądź rozwinięcia którejś z umiejętności, a drzewko jest naprawdę imponujące.

Drugą rzeczą, która bezpośrednio wpływa na statystyki naszej postaci, jest ekwipunek. W trakcie rozgrywki zdobywamy go całe mnóstwo, od broni, poprzez akcesoria, na elementach pancerza kończąc. Każdy przedmiot ma inne efekty oraz poziom rzadkości wpływający na jego wartość. Inwentarzem należy uważnie zarządzać, bo miejsce w schowku jest ograniczone. Nieużywane przedmioty możemy oczywiście sprzedać, chociaż pieniądze zdają się zbędne. To zapewne dlatego, że mamy do czynienia z demem. Odpowiedni dobór wyposażenia może zadecydować o wyniku walki, więc warto go dobrze przemyśleć.

Zobacz również: Star Fox – recenzja gry. Powrót do układu Lylat

HellSlave II
Fot. Kadr z gry

A skoro mowa o walce, potyczki odbywają się w systemie turowym na dedykowanym ekranie. U góry widoczny jest pasek ukazujący kolejność akcji. Polecam uważnie go obserwować, bo szczególnie w późniejszych walkach planowanie posunięć jest kluczowe. Produkcja wydaje się wymagająca, ale sprawiedliwa. Zawsze kiedy oczyścimy lokację ze wszystkich przeciwników, otrzymamy dodatkowe dwa punkty doświadczenia. Jest to ważna informacja, ponieważ raz pokonani adwersarze nie powracają, a więc nie mamy możliwości grindu.

Nie można więc nabić sobie przesadnie wysokiego poziomu i przebijać się przez wszystko. Jeżeli przegramy potyczkę, musimy sprawdzić przedmioty i przemyśleć strategię, za co wielki plus. Odczuwałem ogromną satysfakcję po pokonaniu kogoś, kto wcześniej mnie rozłożył, a kiedy przegrałem, nie czułem frustracji spowodowanej niesprawiedliwym poziomem trudności.

Minusem jest bez wątpienia szata graficzna i mam tu na myśli widok w świecie gry. Wszystkie postacie używają praktycznie identycznego modelu. Jeżeli chcemy zobaczyć, jak ktoś wygląda, musimy wejść z nim w interakcję. Cały projekt świata wygląda, jakby zrobiono go na darmowych assetach w RPG Makerze. Muzyka i efekty dźwiękowe to nic wybitnego. Są po prostu poprawne i łatwo o nich zapomnieć. Ogólnie ta pozycja odznacza się niesamowitą prostotą, co czasami może denerwować, choć zwykle stanowi jej największy atut.

Zobacz również: Gothic 1 Remake – recenzja gry. Powrót za Magiczną Barierę

HellSlave II
Fot. Kadr z gry

Ogólnie HellSlave II Judgment of the Archon sprawiło, że przepadłem na kilka godzin i nawet nie zauważyłem, kiedy demo się skończyło. Gdy to się stało, było mi autentycznie przykro. Ten tytuł jest niesamowicie grywalny i jeżeli przymkniemy oko na grafikę, dostaniemy klasyczne fantasy RPG ociekające klimatem. Jeśli lubisz ten gatunek, koniecznie musisz dać tej grze szansę. Ja już wyczekuję pełnej wersji.

Oficjalna strona gry: tutaj


Powyższy artykuł powstała w ramach współpracy z Jesús Fabre. Dziękujemy!
Fot. główna. Materiały promocyjne ( Steam )

Kacper Kołacz

Czytam dużo, nawet sam coś piszę, ale mniej. Gram tyle, na ile ręka pozwoli. Znajomość ze mną grozi wysłuchiwaniem długich monologów o fantasy, komiksach i japońskich serialach o super bohaterach. Mam też parę zalet.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze