KWIECIEŃ
Bloodborne. Królestwo posępnych cieni. Tom 4
Komiks na pewno przypadnie do gustu osobom które lubią gry od wytwórni FromSoftware. Niekoniecznie spodoba się natomiast komuś, kto nie zna realiów świata przedstawionego. Ta historia może być zbyt enigmatyczna – co częściowo jest jej urokiem, ale też nie dla każdego. To opowieść, która nie prowadzi czytelnika za rękę, tylko wrzuca go w sam środek koszmaru. W jednym momencie komiks nie spinał mi się jednak z grą. Przy ostatecznej konfrontacji pojawia się bowiem BARDZO ważna postać, natomiast w tym dziele została ona sprowadzona do zagrożenia średniej wagi. Królestwo posępnych cieni to całkiem udana część serii komiksów o Bloodborne. Znakomita oprawa graficzna spotyka tutaj przyzwoity scenariusz z gęstym klimatem i opowieścią zawierającą elementy znane fanom gry. Minusem dla osób nieznających świata jest wysoki próg wejścia. Wiedza o świecie jest potrzebna do pełnego zrozumienia tej historii. Dlaczego łowcy muszą polować i czym tak naprawdę są bestie?
Nasza ocena: 7,5/10
Gwiazda Pustyni, tom 2

Wydaje mi się, że niezależnie od tego, czy przypadła Wam do gustu pierwsza Gwiazda Pustyni, powinniście sięgnąć po drugi tom. Mamy sporą zmianę w kwestii bohaterów – brak już archetypicznego mściciela, mamy za to mniej schematyczne choć wciąż wyraziste postacie. Wciąż jest mocno i brutalnie – ba, to w końcu Dziki Zachód. Mam jednak wrażenie że historia dużo lepiej przykuwa do lektury, biegnie powoli, lecz pewnie do przodu bez niepotrzebnych przystanków. Dla fanów dobrego westernu – niezależnie od formuły – pozycja wciąż obowiązkowa.
Nasza ocena: 7,5/10
Amazing Spider-man. Korporacja Beyond, tom 1

Oprawa graficzna jest absolutnie przepiękna. Warto o tym wspomnieć, bo to tom zbiorczy i na całość składa się wiele różnych zeszytów, a zatem wielu rysowników. Każdy styl zasługuje tu na uwagę i podziw. No, może z wyjątkiem tylko jednego, w którym kreskę opisałabym jako przeklętą. Fabularnie też się średnio kleił i chociaż jednocześnie zawierał dość ważny wątek, to po prostu nie pasował do całości. Podsumowując, Amazing Spider-Man – Korporacja Beyond to świetny komiks, chociaż uważam, że było w nim za mało Bena Rilley’ego. Wątki poboczne z siostrami i ciocią May oraz walka Petera z chorobą trochę zdominowały historię. Niemniej tom zwyczajnie wciąga, dobrze się go czyta i wywołuje emocje. Zakończenie jest satysfakcjonujące, a czytelnik ma ochotę na więcej.
Nasza ocena: 8/10
Nightwing: Czas tytanów, tom 3
Pod kątem graficznym komiks wciąż stoi bardzo dobrze. Akcja rysowana jest bez zbędnego kombinowania, ponownie stawiamy na prostotę wyrazu. Nie idzie się pogubić za stylistyką twórców. Podobnie jak i w poprzedniej serii mamy tu do czynienia z ciekawym zabiegiem, który naprawdę zapada w pamięć. W „dwójce” było to dynamiczne starcie Nightwinga z Blockbusterem, przypominające filmowego one-shota. Trzeci tom zawiera natomiast przygodę, rozrysowaną w formie pierwszo-osobowej. Czyli zwyczajnie obserwujemy świat oczami Dicka Graysona. W tym wszelkie walki i skakanie między budynkami. Jestem wielkim fanem takiego sposobu kręcenia tego typu sekwencji a’la Hardcore Henry. A w formie komiksowej jak dla mnie sprawdziło się to równie smakowicie. Niby mała rzecz, a cieszy i urozmaica odbiór.
Nasza ocena: 7,5/10

