Amon Amarth łączą nordycką mitologię z westernem w nowym teledysku

Amon Amarth ponownie sięgają po nordycką mitologię. Tym razem jednak Szwedzi postawili na nietypową scenerię. Zespół opublikował teledysk do singla Eight Legs Of Thunder, który łączy opowieści o Odynie z klimatem współczesnego westernu. Utwór zapowiada album The Allfather Awakens, który ukaże się 2 października 2026 roku nakładem Metal Blade Records.

Eight Legs Of Thunder opowiada o Sleipnirze, czyli legendarnym ośmionogim koniu Odyna. Choć temat idealnie pasuje do twórczości Amon Amarth, zespół postanowił przedstawić go w zupełnie innej scenerii.

Zobacz również: Najlepsze albumy 2026 roku

Za reżyserię teledysku odpowiada Dariusz Szermanowicz. Twórca połączył motywy klasycznego westernu z nordycką mitologią. Dlatego zamiast wikingów i skandynawskich krajobrazów otrzymujemy zakurzone drogi, kowbojski klimat oraz dynamiczną historię.

Nowy singiel jest kolejnym zwiastunem albumu The Allfather Awakens. Wcześniej grupa zaprezentowała Gjallarhorn oraz Upphaf. Ten drugi utwór jest szczególnie interesujący, ponieważ stanowi pierwszy w historii zespołu numer akustyczny. Cały album będzie zawierał dziesięć kompozycji.

Amon Amarth album The Allfather Awakens
fot. Metal Blade Records

Zobacz również: Charli XCX – Music, Fashion, Film – recenzja albumu. Coś kompletnie innego

Przy pracy nad nowym materiałem Amon Amarth zmienili swoje podejście. Muzycy zaczęli komponować podczas tras koncertowych. Dzięki temu nie musieli czekać z tworzeniem nowych utworów do powrotu do domu. Nagrania odbyły się w dwóch sesjach w studiu Jacoba Hansena w Danii. Pierwsza miała miejsce wiosną 2025 roku, a ostatnie partie zespół zarejestrował w marcu 2026 roku. Muzycy pracowali nad każdym utworem osobno. Najpierw dopracowywali kompozycję, a następnie nagrywali ją od perkusji po wokale.

The Allfather Awakens będzie 13 albumem studyjnym Amon Amarth. Płyta ukaże się 2 października 2026 roku. Eight Legs Of Thunder pokazuje natomiast, że grupa nadal chce rozwijać swoją formułę. Szwedzi pozostają wierni melodyjnemu death metalowi i nordyckim historiom, ale tym razem dodali do nich także westernowy klimat.


fot. główna: Metal Blade Records

Aleksandra Gapińska

Aspirujący grafik komputerowy, artystka oraz dziennikarka. Każdą chwilę spędzam na tworzeniu czegoś nowego moimi dłońmi, a przy tym towarzyszy mi muzyka. Nienawidzę ciszy, a najlepiej zagłusza ją mój ulubiony zespół, Radiohead.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze