Nowy utwór Slipknot „Arsenal” nie znajdzie się na nadchodzącym albumie zespołu. Jim Root wyjaśnił, dlaczego grupa zdecydowała się wydać kompozycję już teraz.
Slipknot niespodziewanie zaprezentowali nowy singiel „Arsenal”. Utwór szybko wzbudził zainteresowanie fanów. Okazuje się jednak, że nie będzie on częścią ósmego albumu studyjnego zespołu.
Jim Root odniósł się do sprawy w komentarzach pod jednym ze swoich wpisów na Instagramie. Gitarzysta wyjaśnił, że „Arsenal” powstał jako utwór, który grupa mogła szybko ukończyć i udostępnić słuchaczom. Zespół wciąż pracuje bowiem nad pozostałym materiałem.
Zobacz również: Jej Piekło – recenzja filmu. Nie wiem, co myśleć

Root zaznaczył również, że nowy singiel nie pokazuje kierunku całej płyty. „Arsenal” różni się od kompozycji, które obecnie przygotowuje Slipknot. Gitarzysta potwierdził też bezpośrednio, że utwór nie trafi na nowy album.
Nie oznacza to jednak, że prace nad płytą stoją w miejscu. Slipknot rozwija obecnie dużą liczbę nowych pomysłów. Jim Root mówił wcześniej o około 50 aranżacjach, nad którymi pracuje zespół. Muzycy tworzą materiał podczas wspólnych sesji i rozwijają kolejne kompozycje.
Za produkcję nowych nagrań odpowiada Matt Wallace. Producent współpracował wcześniej między innymi z Faith No More. Root podkreślał, że nowe utwory potrafią go zaskoczyć. Jednocześnie zachowują charakterystyczne brzmienie Slipknot.
Na razie zespół nie podał daty premiery ósmego albumu. Nie znamy również jego tytułu ani tracklisty. „Arsenal” należy więc traktować jako samodzielny singiel.
Dla fanów Slipknot to ważna informacja. Pierwszy nowy utwór nie powinien być traktowany jako zapowiedź brzmienia całej płyty. Na właściwy przedsmak ósmego albumu trzeba będzie jeszcze poczekać.
Fot.: Slipknot

