Najlepsze gry na podstawie horrorów


Ghostbusters: The Video Game (2009)


Gra Ghostbusters: The Video Game została przyjęta przez fanów tak entuzjastycznie, że powszechnie uznawana jest za trzeci film z serii i oficjalną kontynuację Ghostbusters II. Takie uznanie wynika z kilku istotnych czynników. Przede wszystkim, scenariusz został napisany przez oryginalnych twórców, Dana Aykroyda oraz Harolda Ramisa. Co jednak ważniejsze, obydwaj panowie, wraz z Billem Murrayem oraz Erniem Hudsonen, użyczyli na potrzeby produkcji swoich głosów i twarzy. Sam gracz wciela się w nowego członka ekipy łowców duchów (nazywanego w grze “Świeżakiem”). Wspólnie z bohaterami znanymi z filmu, bierzemy udział w kolejnych zleceniach, mających na celu złapanie duchów, które niepokoją mieszkańców Nowego Yorku. Produkcja również fantastycznie nawiązuje do filmu w warstwie audiowizualnej. Protonowe plecaki, pułapki na duchy, przelatujące nad naszą głową promienie chwytające, a także oryginalne kompozycje Elmera Bernsteina. To wszystko tutaj jest i brzmi oraz wygląda jak w filmie. Fani docenili wierność filmowemu uniwersum, humor Venkmana oraz świetnie odwzorowany schemat łapania duchów.


The Grudge (2009)


Produkcja na podstawie kultowego horroru Klątwa Ju-on powstała głównie z myślą o azjatyckim rynku. Za grę odpowiedzialne jest japońskie studio feelplus, a projekt zlecono z okazji 10-lecie marki w Japonii. Gra reklamowana była jako wirtualny symulator domu strachów i ciężko tutaj o bardziej trafny opis. W każdy z pięciu epizodów przemierzamy ciemne i klaustrofobiczne korytarze jednocześnie unikając Kayako Saeki oraz jej syna Toshio. Gracz był całkowicie bezbronny wobec zjaw, a wszelkie spotkania sprowadzały się do banalnych sekwencji QTE. Produkcja trafiła wyłącznie na konsolę Wii, z czym wiąże się interesująca funkcjonalność. Drugi gracz mógł za pomocą kontrolera wywoływać nagłe dźwięki i efekty wizualne, potęgując strach osoby grającej. Należy również docenić gęstą atmosferę, którą udało się osiągnąć głównie za sprawą oprawy audio. Mimo to, gra zebrała w większości negatywne komentarze. Recenzenci wypunktowali bardzo krótki czas trwania i toporne sterowanie. Oglądając gameplay na YouTube ciężko jest wytrzymać prędkość, z jaką porusza się postać.


Saw: The Video Game (2009)


Myślę, że każdy fan filmowej Piły był zachwycony, gdy deweloperzy z Zombie Studios umożliwili im sprawdzenie swoich umiejętności w oswobodzeniu siebie lub innych ofiar z pułapek przygotowany przez samego Jigsawa. To zdecydowanie najmocniejszy punkt Saw: The Video Game. Gracze napotkają tutaj takie klasyki jak odwrócona pułapka na niedźwiedzia czy zbiorniki ze zużytymi strzykawkami. Gra jest oficjalnie powiązana z filmowym uniwersum. Historia osadzona jest pomiędzy pierwszym a drugim filmem, a gracz wciela się detektywa Davida Tappa. Uratowany przez Jigsawa zostaje uwięziony w opuszczonym szpitalu psychiatrycznym, gdzie rozpoczyna się kolejna gra. Rozgrywa skupiała się głównie na minigrach i rozbrajaniu mechanizmów, a także neutralizowaniu pułapek środowiskowych, od których roi się w ruinach szpitala. Część graczy wskazuje, że z biegiem gry sekwencje te stają się powtarzalne i nużące. Mimo to wypadały one dobrze na tle ociężałego i frustrującego systemu walki. Sukces komercyjny przyniósł w 2010 roku sequel pod tytułem Saw II: Flesh & Blood.


Obcy: Izolacja (2014)


Spośród tytułów, w których zagościł Ksenomorf, Obcy: Izolacja to zdecydowanie ten najbardziej doceniony. Do dzisiaj jego najmocniejsza stroną pozostaje warstwa wizualna. Deweloperzy ze studia Creative Assembly z niezwykłą dbałością o detale zaprojektowali wnętrze stacji kosmicznej Sewastopol. Twórcy otrzymali od wytwórni 20th Century Fox dostęp do oryginalnych archiwów produkcji z 1979 roku zawierających zdjęcia z planu i projekty koncepcyjne. Odwzorowanie pomieszczeń z dokładnością do najmniejszych szczegółów jest tutaj na poziomie mistrzowskim. Grę chwalono również za bardzo dobrą sztuczną inteligencję kosmicznego stwora. O tym w jaki sposób Obcy działa i poluje na gracza napisano już chyba wszystko. Dzięki projektowi Ksenomofra i jego zachowaniu perfekcyjnie udało się uchwycić poczucie bezradności, izolacji i strachu. Chociaż w dniu premiery opinie nie był jednogłośnie pozytywne, dzisiaj Obcy: Izolacja cieszy się dużym uznaniem, a gracze wytrwale wyczekują kontynuacji. Strona audiowizualna a także rozgrywka spod znaku survival horrororu sprawiły, że jest to prawdziwy hołd dla arcydzieła Ridleya Scotta.


Friday The 13th: The Game (2017)


Po dwudziestu ośmiu latach do świata gier wideo powrócił Jason wraz z marką Piątek Trzynastego. Za grę odpowiada studio IllFonic, które sfinansowało jej produkcję za pomocą kampanii na Kickstarterze. Gra była asymetrycznym, wieloosobowym survival horrorem. Jeden gracz wcielał się w Jasona, a siedmiu pozostałych w nastoletnich wychowawców obozu, którzy muszą przetrwać noc. Proste, a równocześnie tak bliskie filmowemu pierwowzorowi. Mapy, na których toczyła się rozgrywka, były wzorowane na lokacjach z filmu. Do dyspozycji graczy oddano również wiele wcieleń Jasona z poszczególnych części Piątku Trzynastego. Zadbano o oprawę audiowizualną nawiązująco do serii horrorów, na czele z muzyką i kultowymi efektami dźwiękowymi. Niestety, spór o prawa do marki, który wybuchł niedługo po premierze gry, ostatecznie przekreślił dalszy rozwój Friday The 13th: The Game. Z powodu wygaśnięcia licencji, gra została wycofana ze sprzedaży. Ostatnim gwoździem do trumny było wyłączenie serwerów, które nastąpiło pod koniec 2024 roku.


Paranormal Activity: The Lost Souls (2017)


Jedyna produkcja VR na naszej liście. Poza tytułem, Paranormal Activity: The Lost Souls ma niewiele wspólnego z filmowym uniwersum. Gry nie nawiązuje bezpośrednio do żadnej odsłony serii i jest oddzielną, zamkniętą historią. Bez zbędnego wprowadzenia, trafiamy do z pozoru zwyczajnego domu na typowym amerykańskim przedmieściu. Naszym zadaniem jest odkrycie, co stało się z rodziną zamieszkującą posiadłość, w tym z małą dziewczynką o imieniu Renii. Uzbrojeni wyłącznie w latarkę, przeczesujemy powoli każdy kąt dom w poszukiwaniu poszlak i informacji. Jak przystało na grę w technologii VR, głównie chodzi o immersję i wystraszenie gracza na każdym możliwym kroku. Z tym jednak produkcja radziła sobie bardzo dobrze. Według wielu graczy było to jedno z intensywniejszych doznań VR w tamtym czasie. Głównie za sprawą świetnego dźwięku przestrzennego i umiejętnie budowanemu napięciu. Gra otrzymała aktualizację umożliwiającą uruchomienie jej bez gogli VR. Taki sposób rozrywki jednak pozbawił produkcję najważniejszych atutów.


Na następnej stronie: multiplayer, multiplayer, multiplayer… lecz nie tylko!


Strony: 1 2 3 4

Robert Stefaniak

Dzień dzieli między pracę w e-commerce a pochłanianie filmów i muzyki. Jeżeli akurat nie ogląda jakiegoś starego horroru, to zapewne słucha czegoś głośnego i ekstremalnego. W wolnych chwilach zgłębia świat gier retro. W przeszłości maniakalnie dążył do opanowania każdego utworu Nirvany na gitarze.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze