Blair Witch (2019)
Polska adaptacja kultowego Blair Witch Project w naszym zestawieniu, tym razem z nieco innym podejściem do rozgrywki jak i samego materiału źródłowego. Akcja gry toczy się nie przed, a po wydarzeniach z filmu, w 1996 roku. Gracz wciela się w Ellisa Lyncha, który wraz ze swoim psem Bulletem dołącza do poszukiwań 9-letniego chłopaka, który zaginął w lasach Black Hills. Bohater sam gubi się w lesie, a śledztwo przeradza się w psychologiczny koszmar. Najlepiej wspomnianym elementem produkcji jest właśnie las Black Hills. Stale dezorientował gracza, zapętlając się i transformując. Nawet bez tego wędrówka po nim rzeczywiście przerażała, co głównie było zasługą otaczających nas i dobiegających zewsząd dźwięków. Bardzo dobrze zrealizowano również mechanikę współpracy z Bulletem. Do zostania grą bardzo dobrą zabrakło lepszego zakończenia. Finałowa sekwencja w leśnej chacie była niepotrzebnie rozwleczona, przez co pozostawia gracza z uczuciem znużenia. Mimo wszystko, to jedna z adaptacji zaliczanych do tych udanych.
Evil Dead: The Game (2022)
Kolejny asymetryczny multiplayer, tym razem stworzony w oparciu o markę Evil Dead. Rozgrywka charakteryzowała się dynamicznym i krwawym systemem walki. Nie chodzi więc o ukrycie się i przetrwanie, a ciągłe starcia z hordą opętanych i demonów. Czterech graczy wciela się w wojowników. Ich głównym zadaniem jest zebranie Sztyletu z Kandar oraz osłanianego przez mroczne istot Necronomiconu. Piąty gracz wciela się w Demona. Tutaj mechanika jest nieco bardziej zróżnicowana. Demon nęka pozostałych graczy przyzywając szeregowe jednostki jak i elitarne potwory. Może również przejąć kontrolę nad jednym z nich, a w decydujących momentach sam staje do walki w formie potężnego bossa – chociażby Henrietty z Martwego Zła 2. Oczywiście mamy tutaj przekrój całego uniwersum filmowo-serialowego – postacie, przedmioty, wrogowie a także mapy. Pomimo problemów z balansem oraz schematycznej rozgrywki, Evil Dead: The Game zebrało przychylne recenzje. Finalnie gra podzieliła ten sam los co wyżej wspomniany Friday The 13th: The Game.
The Texas Chainsaw Massacre (2023)
Po tym, jak rozwój Friday The 13th: The Game został zatrzymany przez niekończące się batalie sądowe, firma Gun Interactive postanowiła zrealizować podobny pomysł z użyciem innej marki. Postawiono na Teksańską Masakrę Piłą Mechaniczną. Akcja gry toczy się na kilka miesięcy przed wydarzeniami z oryginalnego filmu. Grupa studentów wyrusza w poszukiwaniu zaginionej koleżanki. Wkrótce wpadają w sidła morderczej rodziny. Tym razem w meczu bierze udział trzech graczy po stronie rodziny Slaughterów oraz cztery ofiary. Ogromny nacisk położony jest na skradanie i pilnowanie wskaźnika hałasu. Zbyt głośne poruszanie się czy przeszukiwanie skrzynek może zwrócić uwagę morderców. Głównym zadaniem było oczywiście ucieczka poprzez wykonanie poszczególnych zadań. Każda z postaci po obu stronach ma swoje unikalne umiejętności, które pomagają przechytrzyć przeciwników. Dzięki zmianie dynamiki na trzech przeciwko czterech graczy, po obu stronach konieczna była praca zespołowa i porozumiewanie się. Pozwoliło to delikatnie odświeżyć dobrze znany schemat.
Killer Klowns from Outer Space: The Game (2024)
Spośród wszystkich horrorów, które można było wykorzystać jako baza do stworzenia asymetrycznego multiplayera, tego jednego się nie spodziewałem. Mordercze klowny z kosmosu to komediowy horror z 1988 roku. Kosmici przybywają na ziemię z niecnymi zamiarami. Absurd w tym, że przypominają oni klaunów. A ich statek kosmiczny to wielki cyrkowy namiot. W grze na podstawie produkcji klasy B, trzech kosmicznych klaunów mierzy się z siódemką mieszkańców miasteczka Crescent Cove. Ludzie mają około 15 minut na zorganizowanie ucieczki, zanim nadejdzie Klownapokalipsa. Poza prostą eliminacją ocalałych, klauni za pomocą pistoletu na watę cukrową mogą okleić swoje ofiary i zamienić ich w kokony. Każdy kokon pozwala skrócić czas do nadejścia Klownapokalipsa. Ponownie, brzmi to absurdalnie, ale właśnie ten czarny i slapstickowy humor jednym z największych plusów produkcji. W początkowych etapach projekt był realizowany przez kolumbijskie studio Teravision Games. Ostatecznie produkcję przejęli i sfinalizowali deweloperzy z IllFonic, odpowiedzialni za Friday the 13th: The Game.
Halloween: The Game (2026)
Jak widać, multiplayerowe produkcje na bazie popularnych marek ze świata horroru to moda, która wciąż trwa. Halloween The Game to kolejny produkt studia IllFonic, weteranów asymetrycznych gier wieloosobowych. Rozgrywka wpisuje się w schemat, który został już przedstawiony powyżej. Jeden z graczy wciela się w Mayersa, a pozostali starają się przed nim ukryć na ulicach miasteczka Haddonfield. Z racji, że morderca porusza się tutaj samo wolno jak w filmach, gracz musi w skupieniu śledzić swoje ofiary i wykorzystać odpowiedni moment na wyłonienie się i zadanie śmiertelnego ciosu. Bardzo dobrze oddaje to filmowe doświadczenie, gdzie Michael zjawiał się nagle za plecami swojej ofiary. Gra została wzbogacona o tryb dla pojedynczego gracza. Ponownie, wcielamy się w nim w Michaela Mayersa i z jego perspektywy bierzemy udział w wydarzenia znanych z pierwszego filmu. Jest to forma wprowadzenia i samouczka mającego za zadanie oswoić nas z mechaniką gry.
Clive Barker’s Hellraiser: Revival (2026)
Ostatnia pozycja na naszej liście to jednocześnie pierwsze udane wprowadzenia graczy do świata Hellraisera. Chociaż w przeszłości miały miejsce próby wypuszczenia gry na licencji, to żadna z nich nie doszła do skutku. Historia w Clive Barker’s Hellraiser: Revival nie odbiega od tego co znamy z filmów. Główny bohater, Aiden, za pomocą piekielnej kostki przyzywa Cenobitów. Wkrótce budzi się w tajemniczym Szkarłatnym Kościele, pełnym wyznawców wysłanników piekieł. Produkcja jest survival horrorem i czuć tutaj, że twórcy w dużej mierze inspirowali się Resident Evil 7. Zarządzamy ekwipunkiem, liczymy każdy nabój, a od czasu do czasu rozwiązujemy proste zagadki. Gra jest niezwykle brutalna i wulgarna. W tych aspektach dotrzymuje kroku filmowej serii. W trakcie przygody odwiedzimy również piekło, które w pełni oddaje hołd wizji zaprezentowanej chociażby w Hellraiser II: Hellbound. Zapewne fanów bardzo ucieszy informacja, że do roli Pinheada powrócił Doug Bradley. Udana produkcja, pod którą podpisał się sam Clive Barker.
fot. główna: kolaż okładek gier: Obcy: Izolacja, Ghostbuster: The Video Game, Halloween: The Game
