Julia Wieniawa i Malik Montana łączą siły w singlu Chwila zapomnienia

Julia Wieniawa i Malik Montana spotykają się w jednym utworze, udowadniając, że w muzyce nie ma miejsca na oczywiste połączenia. Chwila zapomnienia to pełna kokieterii produkcja, która łączy dwa odmienne muzyczne światy.

Jedna z najpopularniejszych gwiazd współczesnego popu i raper, którego bezkompromisowy styl przyciąga miliony słuchaczy, postanowili dać się ponieść wspólnej muzycznej przygodzie. Chwila zapomnienia opowiada o elektryzującym spotkaniu i chwili, gdy rozsądek ustępuje miejsca emocjom. Julia Wieniawa i Malik Montana prowadzą w nim artystyczną grę, w której każde z nich zachowuje swój charakterystyczny styl. To spotkanie dwóch różnych temperamentów nadających kompozycji nieoczekiwany charakter.

Zobacz również: Malik Montana – Adwokat Diabła – recenzja płyty

Singiel jest kolejnym zwiastunem nowej ery Julii Wieniawy, w której artystka coraz odważniej bawi się konwencjami i czerpie inspiracje z różnych dekad popkultury. W jej świecie spotykają się dawne kanony muzyczne, filmowe odniesienia, estetyka vintage i współczesna produkcja. Z wyczuciem mruga okiem do przeszłości, ale nie próbuje jej odtwarzać. Filtruje ją przez własną osobowość, nadając dobrze znanym motywom zupełnie nowy charakter. Jest w tym dużo zabawy formą, świadomej stylizacji, kobiecej zmysłowości i przekory.

W Chwili zapomnienia ten kierunek spotyka się z nowoczesnym, dynamicznym brzmieniem. Zmysłowy, uwodzicielski wokal piosenkarki zestawiony z mocnym, rozpoznawalnym stylem Malika Montany tworzy nieoczywistą mieszankę popu i rapu. Całość spina chwytliwy refren, który szybko zostaje w głowie.

Zobacz również: Szczyl – przedwczoraj, dzisiaj, pojutrze – recenzja płyty. Powrót w dobrym stylu

Julia Wieniawa konsekwentnie rozwija swój artystyczny świat, nie bojąc się zaskakujących współprac, stylistycznych zwrotów i zabawy wizerunkiem. Chwila zapomnienia to kolejny dowód na to, że w tej erze nie zamierza trzymać się jednego scenariusza.


Fot. główna: mat. prasowe E-Muzyka
Marta Bławat

Studentka filologii polskiej. Ogląda dużo seriali i czyta jeszcze więcej książek, ale największą miłością darzy muzykę (zwłaszcza polską) i różowe Oshee. Fanka musicali, Lanthimosa i Rafała Wojaczka.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze